Mario Kart 8 (WIIU)

ObserwujMam (3)Gram (1)Ukończone (3)Kupię (0)

Recenzja gry Mario Kart 8 (WIIU)


@ 21.05.2014, 12:01
Kamil "zvarownik" Zwijacz

Mario Kart 8 to dla Nintendo jedna z tegorocznych desek ratunkowych konsoli Wii U. Firma wiąże z produkcją wielkie nadzieje, licząc, że tytuł popchnie sprzedaż urządzenia do przodu.

Mario Kart 8 to dla Nintendo jedna z tegorocznych desek ratunkowych konsoli Wii U. Firma wiąże z produkcją wielkie nadzieje, licząc, że tytuł popchnie sprzedaż urządzenia do przodu. W ostatnich dniach miałem przyjemność pobawić się tym projektem i szczerze pisząc, nie dziwię się japońskiemu koncernowi, że tak bardzo wierzy w swój produkt, bo to bez dwóch zdań jedna z lepszych propozycji dla miłośników gokartów.



Seria Mario Kart:■ Super Mario Kart (1992 rok),
■ Mario Kart 64 (1997),
■ Mario Kart: Super Circuit (2001),
■ Mario Kart: Double Dash (2003),
■ Mario Kart DS (2005),
■ Mario Kart Wii (2008),
■ Mario Kart 7 (2011).
Zacznę nieco nietypowo, bo od największej wady produkcji. Jest nią single player, w którym nie pokuszono się nawet o stworzenie jakiejś listy rankingowej, w górę której pięlibyśmy się wraz z postępami w rozgrywce. Deweloper rzucił po prostu kilka trybów (krótkie zawody, jazda na czas, bitwa) i udostępnił trzy klasy pojazdów. Trochę słabo, ale na szczęście podczas zabawy zbieramy złote monety, za które odblokowuje się kolejne części modyfikowalnych pojazdów (nie liczcie na wymianę silnika czy coś, tylko na zmianę nadwozia, kół i spadochronu/lotni). Nie zabrakło również odkrywania nowych postaci, ale tak naprawdę zabawa w samotności nudzi się dość szybko i służy jako swoisty samouczek, w którym odkrywamy tajniki jazdy oraz poznajemy szalone, niczym kudły na klacie Janosika, trasy.

Centrum zabawy jest multiplayer lokalny i online - jest on po prostu mistrzowski. W rozgrywce może brać udział 12 osób, ale z racji ogrywania produkcji przed premierą, ciężko było trafić na grupę większą, niż 6 zawodników, ale to i tak wystarcza, by miodność tytułu wzbijała się na niebotycznie wysoki poziom. Zabawa raz, że momentalnie staje się nieprzewidywalna, to jeszcze zastosowano sprytny system punktów. Starujemy z 1000 takowych i w razie przegranej (ostatnie miejsce) tracimy kilka z nich, a jeżeli uda się zająć wyższą lokatę, to na nasze konto wpada określona sumka. Niby nic, ale widok odpadających z puli cyferek niesamowicie motywuje do dalszej zabawy. Oczywiście nie zabrakło głosowania na kolejne trasy, krótkich rozmówek w czasie przerw, trybów, w których sami ustalamy zasady, itd.



Zresztą nawet i "goły" multiplayer Mario Kart 8 dawałby radę z bardzo prostego względu – to świetny tytuł. Na takie, a nie inne wrażenie wpływają przede wszystkim mistrzowsko zaprojektowane trasy. Może nie mają tysiąca skrótów i przesmyków, ale w jakiej innej grze wyścigowej przejedziecie się po płynącym, olbrzymim węgorzu, czy śmigniecie po pionowej ścianie bokiem? Mało tego. Która produkcja pozwoli Wam na szybowanie pod lecącym samolotem pasażerskim i przemknięcie po muzycznym podłożu, reagującym na dotyk kół? Chcecie więcej? To co powiecie na stację kosmiczną i farmę z ruchomym terenem? Tego typu atrakcji jest znacznie więcej (16 zupełnie nowych torów, plus kilkanaście znanych z poprzednich odsłon Mario Kart). Warto także nadmienić, że każda z tras jest zróżnicowana sama w sobie.


Screeny z Mario Kart 8 (WIIU)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?