Horizon: Zero Dawn (PS4)

ObserwujMam (63)Gram (19)Ukończone (35)Kupię (13)

Horizon: Zero Dawn (PS4) - recenzja gry


@ 27.02.2017, 19:59
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Świata, który poznajemy nie tylko za sprawą głównych misji, ale także rozlicznych zadań pobocznych i dodatkowych. Te niestety nie zawsze są równie porywające. Często mamy bowiem do czynienia z typowo kurierskimi zleceniami. Tu ktoś potrzebuje skór z dzika, tam ktoś zgubił pierścień swojej nieżyjącej żony, a jeszcze dalej dowiadujemy się o zaginionej włóczni-pamiątce, która utknęła w jakiejś maszynie. Nie wszystkie zadania są równie sztampowe, ale w sumie mało jest misji, które są w stanie choćby częściowo równać się z tym, co CD Projekt RED wykombinował na potrzeby trzeciej części cyklu Wiedźmin.

Zadania poboczne to nie jedyny dodatkowy sposób spędzania wolnego czasu przy grze. Prócz pomagania innym możemy się też bowiem zająć eliminowaniem bandziorów, zdobywaniem nowych umiejętności w terenach łowieckich oraz poszukiwaniem rozrzuconych po wirtualnym świecie znajdziek (m.in. widokówki oraz starożytne naczynia) i zapisów (np. nagrania dźwiękowe, pochodzące z czasów przed apokalipsą).

Jeśli chodzi o sam projekt świata, mało jest gier, które prezentują się równie wspaniale, co Horizon: Zero Dawn. Nie chodzi mi w tym przypadku wyłącznie o jakość grafiki, ale o to, jak świetnie udało się uchwycić postapokaliptyczne krajobrazy. Góry, równiny, doliny, wodospady, mosty, zniszczone wieżowce, pozostałości maszyn wojennych (jakieś czołgi czy wyrzutnie) – wszystko to sprawia, że wirtualne środowisko, po którym porusza się Aloy wręcz ocieka klimatem. Wydaje mi się, że od czasów Wiedźmina 3 nie widziałem czegoś równie wspaniałego. Mógłbym nawet rzec, że momentami mapa Horizon przebija tę opracowaną przez CD Projekt Red. Prawdopodobnie ze względu na to, że więcej jest prawdziwie monumentalnych widoczków.

Skoro o widoczkach mowa, nie sposób nie wspomnieć o genialnej wręcz warstwie audio-wizualnej przedsięwzięcia. Zarówno projekty poziomów, jak i poszczególnych maszyn to najwyższa światowa półka. Wszystko zrealizowano z ogromną dbałością o szczegóły, a jeśli mi nie wierzycie, znajdźcie inną grę, w której tak fantastycznie wyglądają światła maszyn, poruszających się nocą w oddali pośród zrujnowanego budynku. Coś pięknego! A podobnych smaczków jest więcej (i można je uchwycić trybem fotograficznym). Innym przykładem niechaj będzie mimika twarzy podczas rozmów z postaciami niezależnymi. Widzimy wówczas delikatnie poruszające się mięśnie twarzy, sprawiające, że dialogi (zrealizowane w formie koła, przy okazji) wyglądają bardzo naturalnie.

Nie sposób zarzucić też czegokolwiek udźwiękowieniu. Muzyka jest co prawda całkowicie ambientowa, co oznacza, że nie jestem w stanie przywołać z pamięci żadnego utworu, nie jest to jednak zarzut. Kawałki dobrze bowiem wpasowano w stylistykę oraz charakter zabawy. Pogrywają tam, gdzie powinny i nigdy nie odciągają naszej uwagi od tego, co dzieje się na ekranie. Uzupełnieniem delikatnego „plumkania” są sugestywne i głębokie efekty specjalne, a także profesjonalnie nagrane dialogi, w tym także polskie. Widać, że Sony nie oszczędzało, jeśli chodzi o budżet.

Podsumowując, Horizon: Zero Dawn to jedna z najlepszych gier akcji z domieszką RPG w jakie grałem i chyba najlepsza tego typu produkcja, dostępna na konsolach obecnej generacji. Stanowi ona co prawda zlepek rozwiązań z innych gier, ale podano je w formie, jakiej jeszcze nie było. Pamiętajcie tylko, że akcja jest tu dominująca, a elementy RPG to w zasadzie tylko delikatne urozmaicenie. Jeśli w taki sposób do projektu podejdziecie, na pewno nie będziecie zawiedzeni.


Długość gry wg redakcji:
40h
Długość gry wg czytelników:
41h 2min

oceny graczy
Genialna Grafika:
Zdecydowanie najładniejsza gra na konsolach obecnej generacji.
Świetny Dźwięk:
Pełen profesjonalizm, choć muzyka jest bo jest.
Świetna Grywalność:
Do zrobienia jest dużo, ale wiele zadań pobocznych to misje kurierskie. Szkoda, że mocniej nie zaakcentowano elementów RPG.
Świetne Pomysł i założenia:
Zlepek rozwiązań z różnych gier, ale podanych w świetnej formie.
Świetna Interakcja i fizyka:
Chciałbym mieć mocniejszy wpływ na umiejętności Aloy.
Słowo na koniec:
Horizon: Zero Dawn to jedna z najlepszych gier akcji, w jakie miałem okazję zagrać. Gdyby deweloperzy mocniej postarali się przy questach pobocznych i rozwoju protagonistki byłbym wniebowzięty!
Werdykt - Świetna gra!
Screeny z Horizon: Zero Dawn (PS4)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
2 kudossebogothic   @   19:19, 28.02.2017
Konsol nie kupuje się dla osiągów tylko dla exów co ładnie pokazują gry takie jak The Last of Us, Uncharted czy właśnie Horizon Zero Dawn. Co nie przeszkadza tym grom być atrakcyjnymi wizualnie i jedynymi z najładniejszych produkcji w ogóle.
0 kudosmrPack   @   19:35, 28.02.2017
Cytat: Dirian
Horizon to kolejny przykład, że jak się chce i ma się możliwości, to nawet z dość słabych konsol da się wycisnąć świetną oprawę. Jednocześnie fajnie, że to niejedyna mocna cecha tej gry. Na pewno zagram prędzej czy później.
To jest właśnie magia gier ekskluzywnych tworzonych przez wewnętrzne studia Puszcza oko
Od początku raczej nastawiałem się bardziej na grę akcji, więc mniejszy nacisk na RPG mnie nie zniechęca. Guerrilla Games kojarzona była dotychczas głównie z serii Killzone, ale pokazują, że potrafili stworzyć nową markę i to na bardzo wysokim poziomie.
0 kudosLucas-AT   @   08:16, 03.03.2017
Cytat: mrPack
Cytat: Dirian
Horizon to kolejny przykład, że jak się chce i ma się możliwości, to nawet z dość słabych konsol da się wycisnąć świetną oprawę. Jednocześnie fajnie, że to niejedyna mocna cecha tej gry. Na pewno zagram prędzej czy później.
To jest właśnie magia gier ekskluzywnych tworzonych przez wewnętrzne studia Puszcza oko
Od początku raczej nastawiałem się bardziej na grę akcji, więc mniejszy nacisk na RPG mnie nie zniechęca. Guerrilla Games kojarzona była dotychczas głównie z serii Killzone, ale pokazują, że potrafili stworzyć nową markę i to na bardzo wysokim poziomie.

To jest rezultat robienia gry bez pospiechu i wydania jej tylko wtedy, gdy jest gotowa. Studia Sony w większości mają taką politykę właśnie. Coś odwrotnego do EA czy Ubisoftu, gdzie recykling i deadline są najważniejsze. Kolejni w kolejce Santa Monica i God of War.
0 kudosfelek111   @   05:57, 06.03.2017
Fakt zapowiada się bardzo dobrze. To jednak nie wystarczy aby zainspirować mnie do kupna konsoli Uśmiech
0 kudosRoo23th   @   17:16, 07.03.2017
Sorry ale nie obrażajcie mnie pisząc "że to powód do kupna Ps4" bo choćby co 2 gra wychodziła tylko na Ps4 to ja się do pada nie przyzwyczaję dla mnie pad powiedzmy że tak to nazwę Uołomnia Szczęśliwy [fajne słowo] ruchy i dla mnie najbardziej intuicyjnym sprzętem jest myszka i tyle gra fakt robi wrażenie ale oglądam ją kogoś i widzę że dubbing PL jest tragiczny bohaterka czyta z kartki no widziałem już lepsze głosy choćby Tomb Raider ma dobry dubbing a to jest jakaś porażka gra spoko chwilowo daje jej 7/10 ale to na pewno nie powód na kupno konsol..
0 kudosshuwar   @   21:10, 07.03.2017
No proszę... ktoś jest takim konserwatystą jak i ja. Mysz i klawiatura i nic poza tym Uśmiech
0 kudosTheCerbis   @   22:09, 07.03.2017
Cytat: Roo23th
Sorry ale nie obrażajcie mnie pisząc "że to powód do kupna Ps4" bo choćby co 2 gra wychodziła tylko na Ps4 to ja się do pada nie przyzwyczaję dla mnie pad powiedzmy że tak to nazwę Uołomnia
Cytat: shuwar
No proszę... ktoś jest takim konserwatystą jak i ja. Mysz i klawiatura i nic poza tym Uśmiech
Tu nie chodzi przecież o kontroler, tylko gry. Jest wiele świetnych tytułów na konsole, których za nic na PC nie znajdziesz. Exclusivy z PlayStation to dopracowane, wciągające i unikalne produkcje, dla których sam kupiłbym konsolę (a nigdy żadnej nie posiadałem i nie myślałem nad nią). A jeśli kogoś to obraża... Cóż, to co najmniej dziwne. Obsługa pada nie jest skomplikowana, naprawdę.
0 kudoskobbold   @   23:05, 07.03.2017
Cytat: TheCerbis
Obsługa pada nie jest skomplikowana, naprawdę.

Biorąc pod uwagę obsługę znaków przystankowych, to pad jednak może być zbyt dużym wyzwaniem.
0 kudosshuwar   @   08:41, 08.03.2017
Może i obsługa pada jest prosta, ale mi on nigdy nie leżał i jeśli mam wybierać, to jednak zawsze wybiorę klawiaturę + mysz. No chyba, że to F1, to wtedy tylko kierownica.
0 kudosLucas-AT   @   01:07, 09.03.2017
Niektóre gatunki nie są stworzone pod klawiaturę i myszkę (np. slashery i niektóre action-adventure) i trudno to przeskoczyć. Ważne też by gra była projektowana z myślą o wybranym kontrolerze i żeby konwersja nie została zrobiona na kolanie. Mit trudności szkoły latania w San Andreas powstał właśnie na PC, gdzie na klawiaturze trzeba się nieźle wygimnastykować. Na padzie natomiast szkoła latania nie jest trudna (jak i samo sterowanie pojazdami latającymi).
0 kudosRoo23th   @   01:09, 09.03.2017
Cytat: TheCerbis
Cytat: Roo23th
Sorry ale nie obrażajcie mnie pisząc "że to powód do kupna Ps4" bo choćby co 2 gra wychodziła tylko na Ps4 to ja się do pada nie przyzwyczaję dla mnie pad powiedzmy że tak to nazwę Uołomnia
Cytat: shuwar
No proszę... ktoś jest takim konserwatystą jak i ja. Mysz i klawiatura i nic poza tym Uśmiech
Tu nie chodzi przecież o kontroler, tylko gry. Jest wiele świetnych tytułów na konsole, których za nic na PC nie znajdziesz. Exclusivy z PlayStation to dopracowane, wciągające i unikalne produkcje, dla których sam kupiłbym konsolę (a nigdy żadnej nie posiadałem i nie myślałem nad nią). A jeśli kogoś to obraża... Cóż, to co najmniej dziwne. Obsługa pada nie jest skomplikowana, naprawdę.


ja Ciebie rozumiem że chodzi o historię i grę oglądam ją na Tubie i piękna gra ale ja nie umiem albo inaczej nie moge sie przyzwyczaić do pada wiesz gram pctem od 15 lat i ciężko by mi było nagle sobie usiąść na pada a grać i ginąć co chwila bo nie umiem się poruszać czy strzelać do czujek czy jak one tam mają było by dla mnie tylko frustrujące
0 kudosshuwar   @   07:30, 09.03.2017
Cytat: Lucas-AT
Niektóre gatunki nie są stworzone pod klawiaturę i myszkę (np. slashery i niektóre action-adventure)
Może i tak, nie gram w takie gry, stąd też może moje zdanie.
0 kudosMicMus123456789   @   10:48, 09.03.2017
Do wszystkiego da się przyzwyczaić Uśmiech I pisze to ja człowiek który zaczynał od grania na konsoli nie licząc comodore jak miałem 3-4 lata Dumny I przez większość życia grał na PC, a od niedawna zakupił konsolę Uśmiech I fakt ciężko się przyzwyczaić, ale się da i można grać na każdym sprzęcie Dumny
0 kudosbartoszkopikowski@wp.pl   @   15:49, 29.12.2018
Cytat: Roo23th
Sorry ale nie obrażajcie mnie pisząc "że to powód do kupna Ps4" bo choćby co 2 gra wychodziła tylko na Ps4 to ja się do pada nie przyzwyczaję dla mnie pad powiedzmy że tak to nazwę Uołomnia Szczęśliwy [fajne słowo] ruchy i dla mnie najbardziej intuicyjnym sprzętem jest myszka i tyle gra fakt robi wrażenie ale oglądam ją kogoś i widzę że dubbing PL jest tragiczny bohaterka czyta z kartki no widziałem już lepsze głosy choćby Tomb Raider ma dobry dubbing a to jest jakaś porażka gra spoko chwilowo daje jej 7/10 ale to na pewno nie powód na kupno konsol..

też tak myślałem, do nie dawna...ale jajpierw NFS i fifa na padzie a teraz mam i konsole..i cóż..rzeczywiście taki Rdr2 jak wydjzie na PC będzie dużo lepiej sterować na myszce i klawiaturze ;) ale na padzie nie ma tragedii Uśmiech nie wszystkie gry na ps czy xbox..
0 kudosshuwar   @   07:51, 26.10.2021
Skończyłem i to jest chyba gra, która powinna trafić do mojego Top 10. Jeszcze przed premierą miałem mieszane uczucia, bo wydawało się to wszystko jakieś dziwne. "Dzikusy" i inteligentne maszyny, na które polujemy? Głupie to, pomyślałem. Jakże się myliłem. Okazuje się, że wszystko ma swoje drugie dno, a odkrywa je stopniowo, w bardzo ciekawy sposób poznawana fabuła.

Crafting i elementy rozwoju też nie są złe. Podobało mi się, że będąc na 35 poziomie nadal brakowało mi jakiś materiałów, nie jak w praktycznie większości gier, w których już w połowie, od zbieractwa, mam już taki nadmiar "dukatów", że nie ma sensu zbierać, craftować, wymieniać się, ulepszać cokolwiek. W HZD nadal mam pole do poprawy.

Ja nie czułem znużenia, może dlatego, że nie dotykałem zadań kurierskich robiąc przeważnie główne zadania + poboczne oraz odkrywając "żyrafy" i ciekawsze miejsca. Zostało mi sporo luźnej zawartości (np. polowania) i może dzięki temu te 50h poleciało nie wiem kiedy.

Z marszu ruszyłem poznawać historię The Frozen Wilds.
Dodaj Odpowiedź