Battlefield 1 (PS4)

ObserwujMam (20)Gram (5)Ukończone (11)Kupię (4)

Recenzja gry Battlefield 1 (PS4)


@ 19.10.2016, 12:38
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Battlefield 1 to solidnie zrealizowana strzelanka w czasach pierwszej wojny światowej. Pierwsze skrzypce nadal gra multiplayer, ale singiel także jest zjadliwy.

Oficjalna zapowiedź Battlefield 1 spotkała się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem. Gracze już od dłuższego czasu prosili się o strzelankę pierwszoosobową, której akcja toczy się w czasach drugiej wojny światowej, a Electronic Arts postanowiło wykorzystać owe zainteresowanie. Nie zdecydowano się jednak na drugi największy konflikt na świecie w ostatnich czasach, ale pierwszy, ten który miał miejsce na początku ubiegłego stulecia. Jak wyszło? Czy DICE podołało zadaniu? Trzeba przyznać, że zdecydowanie tak, a konkrety poniżej.

Zacząć wypada od tego, że Battlefield 1 nie stawia wyłącznie na rozgrywki wieloosobowe, ale także całkiem solidną kampanię dla jednego gracza. Twórcy, świadomi tego, że w żaden sposób nie uda im się ukazać skali całej pierwszej wojny światowej, postanowili zaprezentować nam kilka fikcyjnych historii, które najpewniej w takiej lub innej postaci miały miejsce w rzeczywistości. Przesłanie każdej jest jedno – zobaczcie jak niesamowite rzeczy potrafili robić całkiem zwykli ludzie, popchnięci do granic swoich możliwości.

Opowieść opracowana przez scenarzystów jest zdecydowanie lepsza od tych, z którymi mieliśmy do czynienia w kilku poprzednich odsłonach Battlefield, ale szczerze mówiąc, szaleństwa nie ma. Historie są dość proste… rzekłbym zwykłe. Nie jest to oczywiście zarzutem, niemniej żadna z nich nie sprawiła, że siedziałem jak na szpilkach, wyczekując co stanie się dalej. Scenariusz jest solidnie zrealizowany, ale to taka rzemieślnicza robota, trochę jakby bez polotu.

Mimo to wszystkie pięć historii przechodzi się bardzo przyjemnie. Całość zaczyna się od prologu, w którym gra daje nam jasno do zrozumienia, że wojna to przede wszystkim śmierć. Widzimy ją na każdym kroku. Z każdego zakątku mapy docierają krzyki umierających, a szarża przeciwników jest po prostu nie do powstrzymania. Prolog się kończy, a wówczas przechodzimy do głównego mięska – pięciu kampanii, przedstawiających nam losy pięciu unikatowych postaci.

Jako że nie chciałbym niczego zdradzać, nie napiszę jaki jest ich przebieg, wiedzieć jednak musicie, że są one pełne akcji, a podczas zabawy cały czas coś się dzieje. Raz pędzimy w czołgu, innym razem staramy się przekradać pomiędzy stanowiskami broni przeciwpancernej, a jeszcze innym zestrzeliwujemy sterowce z nieba ponad Londynem. Misje są zróżnicowane i w miarę ciekawe, stanowią też wyśmienity samouczek, który pomaga opanować najistotniejsze elementy projektu: od strzelania, przez jazdę maszynami, na skradaniu się kończąc.

DICE już dawno nie poświęciło tyle czasu na wypracowanie solidnego singla. Jest to widoczne nie tylko za sprawą samych scenariuszy i scenek przerywnikowych, ale również ze względu na walory produkcyjne, przywiązanie do detali oraz jednolitość wszystkiego. Widać, że zamysł na grę był od początku jasny. Deweloperzy nie krzątali się, dodając nowości na kilka tygodni przed premierą.

Cały wątek fabularny da się ukończyć mniej więcej w 7-8 godzin. Scenariusze pochłaniają od około godziny, do dwóch, a jako że jest ich pięć, to schodzi z grubsza tyle, ile napisałem. Na szczęście, nie jest tak, że po jednorazowym dobrnięciu do finału nie ma po co do nich powracać. Każda misja to dodatkowe wyzwania, a także znajdźki, którymi można się zainteresować, aby wymasterować singla. Mnie to nie cieszy, ale na pewno znajdzie się wielu graczy, uważających wręcz przeciwnie.


Screeny z Battlefield 1 (PS4)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosFox46   @   14:38, 19.10.2016
Poprawili by to AI w singlu bo ono naprawdę jest debilne. Słyszałem że wiele błędów poprawili względem BETY. To tylko świadczy o tym że się przyłożyli.
0 kudosdabi132   @   17:06, 19.10.2016
Czyli powrót do historycznych realiów wyszedł Batllefieldowi na dobre.
Optymalizacja jest na prawdę dobra, aż dziwię się jak oni to zrobili że gra działa u mnie na 1 GB pamięci i da się grać w singla, natomiast w multi przy 64 graczach już karta nie daje rady. Kupić kupię na pewno, ale wezmę się za grę dopiero po zmianie grafiki.
Sokoli wzrok, może trochę przeszkadzać, podobnie jak dobry zmysł słuchu wrogów, którzy są w stanie wyłapać to, że ich kolega właśnie dostaje łopatą w łeb. Z jednej strony to utrudnia, a z drugiej jest to nawet pożądane.
0 kudoskobbold   @   18:54, 19.10.2016
Cieszy fakt, że strzelanki powoli wracają do singla. Może się coś mocniej ruszy w tej dziedzinie.
0 kudoscharunus   @   17:49, 20.10.2016
Cytat: dabi132
Sokoli wzrok, może trochę przeszkadzać, podobnie jak dobry zmysł słuchu wrogów, którzy są w stanie wyłapać to, że ich kolega właśnie dostaje łopatą w łeb. Z jednej strony to utrudnia, a z drugiej jest to nawet pożądane.
gdybym był tym, który w łeb dostał (ale niezbyt skutecznie) to wolałbym, zeby koledzy to w uszach zarejestrowali Uśmiech . A tak serio: cos takiego naprawde całkiem nieźle słychać, co niestety miałem okazję sprawdzić na własnym uchu, nie na głowie.
0 kudosKrru   @   19:25, 20.10.2016
Przeczytałem całą recenzję, ale najbardziej ciekawi mnie kampania. Około 7 godzin mi wystarczy. Na pewno zagram więcej niż raz, bo będę chciał sprawdzić inne sposoby na przejście misji. Też wybiorę angielską wersję. Polski dubbing rzadko jest dobry. Uśmiech
0 kudoskrzywy_banen   @   22:52, 20.10.2016
No nie wiem, oglądałem film TotalBiscuita na temat kampanii, i wynika z niego że jest tak sobie. I to mocno. Zwłaszcza jeśli chodzi o AI. No cóż, ja odpuszczam, może zagram jak będzie w Origin Acces.
0 kudosshuwar   @   08:21, 22.10.2016
No proszę, czyli okazuje się, że można. Twórcy wyciągnęli wnioski i przygotowali nową, na wysokim poziomie odsłonę serii. Do tej pory miałem wrażenie, że wiecznie dostajemy odgrzewane kotlety, budowane na bazie poprzednika celem zmniejszenia kosztów i zmaksymalizowania zysków.

Czyli do listy gier do kupienia doszła jeszcze jedna. Z chęcią zagram w tego single'a, bo jak napisał BigBoy - zapowiada się świetnie Uśmiech
0 kudosdabi132   @   14:12, 22.10.2016
Cytat: shuwar
Z chęcią zagram w tego single'a, bo jak napisał BigBoy - zapowiada się świetnie Uśmiech

Dla samego singla nie opłaca się gry w obecnej cenie kupować, tak samo jeśli ktoś oczekuje tego że gra jest autentyczna pod względem historycznym i przedstawia bitwy toczone w ramach tej wojny, tak jak faktycznie się odbywały. To jest gra, jest ona dynamiczna, nawet bardzo a czasem nawet chaotyczna, co jest niewątpliwym plusem tej gry bo jest to w końcu Battlefield a nie Verdun. Warto sobie obejrzeć filmiki Youtuberów przed podjęciem decyzji o zakupie, tak jak choćby ten filmik: https://tinyurl.com/gtf6o4t
0 kudosshuwar   @   15:19, 22.10.2016
To prawda... Dla mnie maksymalna cena, to powiedzmy 8 zł za godzinę grania, czyli około 40 zł, no dobra... 60 zł Uśmiech
0 kudosnikalij   @   19:30, 26.10.2016
"wymasterować singla"- wymasturbować chyba... Niby po polsku, a nie po polsku. Chyba nie zrozumiem tej rzeczywistości.
Dodaj Odpowiedź