Fallout 4 (PS4)

ObserwujMam (21)Gram (10)Ukończone (2)Kupię (10)

Recenzja gry Fallout 4 (PS4)


@ 23.11.2015, 23:20
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Takowej brakuje natomiast trochę podczas korzystania z pancerzy wspomaganych. Najpewniej chodzi po prostu o to, że są one zbyt powszechne. Niby fajnie, że już na początku zabawy można jeden z nich zgarnąć, ale w poprzednikach był to oręż ostateczny. Największy, najwspanialszy sposób perswadowania oponentom swoich racji. Fallout 4 za szybko wyciąga asa z rękawa i prawdopodobnie dlatego nie do końca czuć, że pancerz wspomagany to coś wyjątkowego. Ot kolejny grat, z pomocą którego osiągamy (lub nie) przewagę nad przeciwnikami. To także może się nie spodobać ortodoksom, mnie osobiście nie bardzo to jednak bolało. Korzystałem z pancerza i tak rzadko, bo irytuje mnie zmiana interfejsu. Wolę ten z Pip-Boya.

Chłoptaś na posyłki
Przynieś, podaj, pozamiataj. Wiedźmin 3 przyzwyczaił nas do innych zadań pobocznych! Długich, rozbudowanych, sensownych...

Co ciekawe, kontrowersje dotyczące Falllout 4 nie kończą się na pancerzach. Jedna z frakcji, Bractwo Stali, zachowuje się w grze dość dziwnie. We wszystkich poprzednich odsłonach serii jego członkowie cenili sobie ponad wszystko technologię. Tutaj natomiast jej nie chcą. Ich celem jest jej niszczenie, co nie jest zbyt dobrze wyjaśnione. W przypadku Bractwa jest też całe mnóstwo zadań kurierskich, polegających na bieganiu z miejsca w miejsce i dostarczaniu wskazanych przez zleceniodawcę przedmiotów. Kilka pierwszych kursów można przeżyć, ale im dalej w las tym słabiej. Dobrze, że są jeszcze inne frakcje, a i czasem wyskoczy jakaś misja „niezrzeszona”. Są one przeważnie znacznie ciekawsze. Można rzec perełki pośród całego mnóstwa kamoli.

Tak marudzę i marudzę, ale najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że przez kilkadziesiąt godzin można się z Fallout 4 naprawdę fajnie bawić. W ogólnym rozrachunku to bowiem całkiem niezła gra, nie napiszę, że bardzo dobra, bo wiele jej elementów zdaje się nie być dopracowanych w 100%, ale dobra. Najmocniej plusuje klimat oraz fajnie przedstawiony świat. Można zwiedzić tutaj wiele miejsc, poczytać ciekawe notki, a jeśli dodatkowo lubi się postapokaliptyczny survival, to żyć nie umierać. Lokacje są zaprojektowane bardzo dobrze, czasem do celu prowadzi wiele dróg, a my osobiście wybieramy, którą chcemy brnąć. Cenię sobie ten rodzaj rozrywki. Lubię eksplorować, tworzyć inwentarz, szukać samodzielnie sposobów rozwiązywania problemów i bezustannie walczyć o przetrwanie. Niektórymi elementami jestem zawiedziony, jak np. systemem rozmów oraz nic nie znaczącymi wyborami. Niektóre dałoby się rozwiązać inaczej, m.in. rozbudowę bazy i zadania poboczne. Ale w ogólnym rozrachunku i tak można bawić się bardzo dobrze. Klimat sprawia, że przynajmniej na czas głównego wątku fabularnego da się zapomnieć o troskach życia codziennego i skupić się na tych wirtualnych. Przed zakupem musicie sobie jednak odpowiedzieć na pytanie, czy unikatowy świat Wam wystarczy. Jeśli tak, to kupujcie w ciemno. Jeśli liczy się coś więcej, koniecznie przemyślcie swoją decyzję.


Długość gry wg redakcji:
64h
Długość gry wg czytelników:
73h 43min

oceny graczy
Dobra Grafika:
Pod względem artystycznym jest świetnie, ale wystarczy wejść do jakiegoś wnętrza albo zerknąć z bliska na tekstury, a na wierzch wyjdą liczne koszmarki. Kuleje też optymalizacja oraz animacje - jak to w grach Bethesdy.
Dobry Dźwięk:
Dialogi brzmią w porządku, ale zbyt często się powtarzają. Tak samo muzyka. Ciągle słyszałem te same utwory. Aż do znudzenia.
Dobra Grywalność:
Świat daje radę. Reszta to mieszanka dziwactw, uproszczeń i kontrowersji. Niektórym przypadną do gustu, innym niestety nie. Najgorzej będzie z fanami odsłon poprzednich.
Dobre Pomysł i założenia:
Największy plus to bardzo dobry crafting. Największy minus to beznadziejny system dialogów.
Przeciętna Interakcja i fizyka:
Ciężko się zżyć z bohaterem, bo jest nijaki. Niełatwo też poczuć ból mieszkańców pustkowi, bo są jak z kartonu. Fizyka też nie powala.
Słowo na koniec:
Spodziewałem się jednak czegoś więcej. Fallout 4 ma to coś, by zostać hitem, ale takowym nie zostanie. Wiedźmin 3 za wysoko podniósł poprzeczkę gier RPG.
Werdykt - Dobra gra!
Screeny z Fallout 4 (PS4)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
1 kudosDirian   @   20:59, 24.11.2015
Cytat: novy13
Mnie ogrom gry nie przeraża wręcz zachęca podobnie jak w Skyrimie i ostatnio w Wieśku

Wiesiek niby też był spory, ale trochę łatwiejszy w opanowaniu, bo po 15 godzinach już bardzo wiele wiedziałem na temat gry, a tu ciągle są jakieś nowostki, itp. A ogrom mnie przeraża, bo jednocześnie ogrywam też Syndicate i parę innych tytułów. Chyba Fallouta odłożę na święta i pogram sobie na spokojnie Uśmiech
3 kudosElvenGirl   @   15:08, 26.11.2015
Fallout 4 - dla fanów albo wielkie rozczarowanie, albo gra na poziomie. Ci co krytykują nie potrafią nawet szczerze powiedzieć czego się spodziewali. Grafika? Na poziomie Skyrima - mi odpowiada. Historia może i banalna, ale na swój sposób ciekawa. Mnie bardzo cieszy możliwość zakładania osad, które następnie trzeba ufortyfikować.
Ja osobiście jestem zadowolona Uśmiech
0 kudosUxon   @   15:55, 26.11.2015
Cytat: ElvenGirl
Ci co krytykują nie potrafią nawet szczerze powiedzieć czego się spodziewali.
Nie "nie potrafią", tylko "nie muszą" tego mówić, bo od samego początku wiadomo było czego się spodziewać. No może poza aż tak wielką liczbą uproszczeń. Co też nie zmienia faktu, że nie mogą krytykować kierunku, w jakim seria poszła. W ogóle to chyba tylko niepoprawni optymiści oczekiwali tutaj czegoś ambitnego lub chociaż prób i wysiłków, by taką grę zrobić.
0 kudosfelek111   @   16:09, 26.11.2015
Cytat: ElvenGirl
Fallout 4 - dla fanów albo wielkie rozczarowanie, albo gra na poziomie. Ci co krytykują nie potrafią nawet szczerze powiedzieć czego się spodziewali. Grafika? Na poziomie Skyrima - mi odpowiada. Historia może i banalna, ale na swój sposób ciekawa. Mnie bardzo cieszy możliwość zakładania osad, które następnie trzeba ufortyfikować.
Ja osobiście jestem zadowolona Uśmiech


Mnie osobiście F4 nie rozczarował, z prostej przyczyny niczego innego (anie graficznie, ani fabularnie) niż powtórki z rozrywki a la Skytim czy F3/New Vegas się nie spodziewałem. Akurat rozbudowywanie osad do mnie w tej grze jakoś nie trafia. Fortyfikowanie? jaki sens? skoro i tak trzeba je potem osobiście bronić. Gra jest po prostu ok, i tyle. Jakoś bardziej mam ochotę wracać do Mad maxa, czy Syndycate. Nie wspominając już o tym, ze zamierzam nareszcie zacząć czekającego już ponad pół roku Wiedźmina 3. Tak, ze F4 sobie chyba poczeka Uśmiech Aczkolwiek klimat ma bardzo fajny i na pewno kiedyś w niego będę grał. tym bardziej, ze skoro już wydałem kasę to nie po to aby gra kurz zbierała Szczęśliwy
0 kudosAndziorka   @   12:48, 28.11.2015
Dla mnie chwilowo to po prostu nie to samo, jest klimat i wszystko niby ok, ale są momenty, że czegoś po prostu brakuje. Bardziej to odczucie wewnętrzne niż wina na przykład wyżej wspomnianej grafiki. Obecnie mam już kilkadziesiąt godzin rozgrywki za sobą i jestem zadowolona, gra mnie przyciąga, jest ciekawa, ma swój postapokaliptyczny klimat! I Ochłap jest cudowny!
0 kudosfelek111   @   16:21, 28.11.2015
Cytat: Andziorka
1 I Ochłap jest cudowny!


Raczej irytujący. Zwłaszcza gdy aktywuje różnego rodzaju pułapki;. Poza tym koty rządzą Dumny
0 kudosAndziorka   @   22:48, 28.11.2015
Co Ty mówisz, cudowny jest Szczęśliwy Wklejam zdjęcie mojego Ochłapka ^^ PS. też uwielbiam koty!
0 kudosfelek111   @   01:06, 29.11.2015
No ok, ale ta czerwona apaszka to mi się jakoś niespecjalnie kojarzy Dumny
0 kudosAndziorka   @   02:22, 29.11.2015
Owczarki niemieckie dobrze się w niej prezentują Cool
0 kudosfelek111   @   09:50, 29.11.2015
Cytat: Andziorka
Owczarki niemieckie dobrze się w niej prezentują Cool


Ehh, no tak głupi ja;. Uśmiech Zapomniałem;. Moda jest ponadczasowa;. Nuklearna apokalipsa czy nie, o wygląd trza dbać Szczęśliwy

Biorąc pod uwagę, że dookoła rączo hasają hordy mutantów nie zdziwił bym się gdyby był dwupłciowy Szczęśliwy



0 kudosStefCraft   @   09:22, 30.11.2015
"Ciężko się ZRZYĆ z bohaterem"??? Aż boję się pomyśleć, co poeta miał na myśli.
1 kudosbigboy177   @   09:49, 30.11.2015
Oj zdarza się. Już zmienione na to, co "poeta" miał na myśli.
0 kudosUxon   @   10:50, 30.11.2015
Cytat: StefCraft
ZRZYĆ
Chyba bigboy za dużo czasu spędził ostatnio z Wiedźminem Uśmiech
0 kudosbigboy177   @   12:08, 30.11.2015
Cytat: Uxon
Cytat: StefCraft
ZRZYĆ
Chyba bigboy za dużo czasu spędził ostatnio z Wiedźminem Uśmiech

Nie odespałem też chyba jeszcze nowego MG... ale obiecuję poprawę Cool
Dodaj Odpowiedź