Pro Evolution Soccer 2016 (PS4)

ObserwujMam (2)Gram (1)Ukończone (0)Kupię (1)

Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2016 (PS4)


@ 27.09.2015, 01:00


Kolejnym tematem, jaki chciałbym poruszyć, jest sam model rozgrywki. Tempo gameplayu uległo odczuwalnemu przyspieszeniu, więc jeśli dwóch zajadłych graczy stanie do sieciowego, bądź kanapowego, pojedynku, mecz może przerodzić się w prawdziwą batalię. Deweloper potraktował jednak ten element z umiarem i jeśli tylko zajdzie potrzeba, da się uspokoić sytuację panującą na boisku - rozgrywając piłkę powoli i z głową. Szczególnie ta głowa jest tu ważna, albowiem strata, o którą nie trudno, może stać się brzemienna w skutkach. Trzeba grać ostrożnie, co nie znaczy, że szarżowanie nie ma prawa bytu. W nowym PES-ie to jest piękne, że każdy styl gry jest dozwolony i żaden nie jest faworyzowany.



Wyśmienicie zachowująca się piłka to efekt systemu zwanego "pełna kontrola". Konami nareszcie uporało się z jednym z najbardziej irytujących mankamentów serii, czyli martwymi momentami podczas sterowania zawodnikiem. W poprzednich częściach Pro Evo zdarzało się tak, że zawodnik potrafił na moment "zamulić", a my nie byliśmy w stanie wydać mu żadnego polecenia. Wyobraźcie sobie, że wypracowaliście jakąś zakręconą akcję, tylko po to, by przy oddawaniu strzału stanąć niczym kołek. Zdarzało się to dość często, ale na szczęście wreszcie się tej niemiłej przypadłości pozbyto. PES 2016 cechuje się pełną responsywnością sterowania, a zawodnicy reagują na każde polecenie i najdrobniejszy ruch analoga. Kopią piłkę z siłą adekwatną do czasu wciśnięcia przycisku na padzie. W ułamku sekundy możemy zwalniać, przyspieszać, cieszyć się z podejmowanych decyzji w trakcie szybkiego rozgrywania piłki na małej przestrzeni. Wisienką na torcie są natomiast precyzyjnie strzały i podania dokładnie tam, gdzie sobie ich życzymy. Dzięki temu produkcja Konami, staje się również bardziej przystępna dla graczy niemających wcześniej styczności z serią. Łatwiej bowiem realizować efektowne akcje i nie są one wynikiem przypadku, ale treningów.

Nie wszystko jest jednak zrealizowane idealnie. Drobną uwagę mam do strzałów z dystansu. Sama ich mechanika nie wzbudza problemów, ale wydaje mi się, że lekkie poprawki byłyby mile widziane. Mam tu na myśli huknięcia na bramkę, wykonane przez grajków z wyższej półki, czyli Cristiano Ronaldo, Robbena, Leo Messiego, czy "króla Paryża" - Zlatana Imbrahimovica. Istnieją podstawy, aby się ze mną nie zgodzić, gdyż rzeczywiste zasługi tych gwiazd zażarcie bronią ich statystyk w grze, ale strzały w ich wykonaniu zbyt często trafiają do bramki, kiedy realizujemy je spoza pola karnego.

Skoro o nazwiskach mowa, kilka słów na temat facjat znanych i mniej znanych zawodników. Ogólnie rzecz biorąc, w przypadku zdecydowanej większości piłkarzy dostępnych w grze, nie powinniście mieć problemów z rozpoznaniem kto jest kim. Twarze gwiazd popularnych zespołów prezentują się znakomicie, a czasami wręcz obłędnie. Projektanci podrasowali też bazę kopaczy, budowaną od podstaw po przesiadce na silnik Fox Engine. W przypadku polskiej drużyny narodowej do grona reprezentantów, których można spokojnie rozpoznać, należą m.in. Wojciech Szczęsny, Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak, Jakub Wawrzyniak i Robert Lewandowski - reszta wypada "tak sobie". Oprócz tego, iż wygląd zewnętrzny jest nam w stanie wskazać kto biega po boisku, podpowiada to również szereg indywidualnych zachowań i animacji. Tacy artyści futbolu, jak Neymar, Messi, Robben czy Bale to tylko kilku z wielu posiadaczy własnego stylu poruszania się; układania nogi do strzału czy przyjmowania piłki.



Szlifów doczekało się również zachowanie obrony i gra golkiperów. Obrońcy potrafią skutecznie wyłapywać nasze zachowania, dopasowując taktykę do tego, co robimy. Zacieśniają szeregi, starają się przewidywać, utrudniając nam znalezienie dogodnego miejsca do strzału. Są też dość agresywni, raczej nie wyczekują naszego strzału, próbując odebrać nam łaciatą przy każdej okazji. Wirtualni defensorzy pilnują swoich zadań, starają się ograniczać naszą swobodę i gdy tylko nadarzy się okazja doskakują z zamiarem odbioru. Jeśli zaś mówimy o bramkarzach, zlikwidowano przede wszystkim kłopotliwy nawyk odbijania piłki przed siebie bądź do góry, co było kuszącą okazją dla napastników drużyny przeciwnej i bolączką PES-a 2015. Tym razem, trudniejsze piłki wybijają oni poza pole gry lub delikatnie przenoszą nad poprzeczką. W przypadku pojedynków sam na sam z napastnikiem, umiejętnie skracają kąt, lecz dla wytrawnego snajpera, a zwłaszcza sprytnego gracza nim kierującego, nie będzie to stanowiło przeszkody. Gole w nowym PES-ie czasami wpadają łatwo, a momentami trzeba się nieźle napocić, aby piłka przekroczyła linię bramkową. Odbywa się to losowo, nieprzewidywanie i w granicach realizmu.


Screeny z Pro Evolution Soccer 2016 (PS4)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudoslukas94mos   @   01:03, 27.09.2015
Szkoda że wersja PC jest nie podobna do konsolowych...
0 kudosgeass   @   09:51, 27.09.2015
Dokładnie jak kolega wyżej napisał. Miałem okazję zagrać kilka meczów na PC i nie powiem, gra się całkiem przyjemnie. Jednak FIFA jest na zupełnie innym poziomie. Te mecze w PES są wolne i monotonne. Pomijając już wszelkie mechaniki samej rozgrywki ogromnie rzuca się w oczy fatalna wręcz atmosfera na stadionie. Strzelasz bramkę u siebie i kibice krzyczą, piszczą, cieszą się... jak w okręgówce. W FIFA jak się strzela bramkę u siebie to ten stadion eksploduje pozytywnymi emocjami! Kiepskie to jest w PES.
Z tego co przeglądałem PES ma do wyboru ponad sto cieszynek, ale Konami wciąż nie zdecydowało się na wprowadzenie systemu podobnego jak w FIFA. Jest nuda, raptem 4 przyciski do wyboru i na okrągło niemal to samo, chyba że się podbiegnie do chorągiewki, albo za bandy to dochodzą jeszcze dodatkowe dwie. W FIFA ten arsenał jest naprawdę pokaźny i jest czym wkurzać przeciwnika Szczęśliwy
Licencje to nie problem. Już nawet widziałem mody, które dodają stadiony, stroje, twarze, bandy, piłki, buty.
Kolorystyka jest mdła, kibice to atak mocno rozpikselowanych klonów. Co do wyglądu samych zawodników nie mam większych zastrzeżeń.
Zachowanie siatki w bramkach przy tych z FIFA wygląda lamersko.
Realizacja transmisji jest ciekawa, niestety tylko na początku czyt. wyjście na murawę itd. W samym meczu nie ma tych wszystkich smaczków jakie ma FIFA. Oczywiście ostatecznie się to wszystko i tak przewija i z czasem się tego nie widzi. Jednak w świadomości jest to że w FIFA zadbano o wiele detali, a w PES tego nie ma.
Można by było jeszcze tak długo wymieniać, ale już jest dość dużo napisane. Kończąc już moim zdaniem PES 2016 na PC to gra dobra, jednak do bdb lub świetnej jej dużo brakuje. 7/10
0 kudosUxon   @   10:18, 27.09.2015
Bardzo dobra recenzja, ale jedna rzecz do korekty. Południowoamerykańska Liga Mistrzów to Copa Libertadores. Copa Sudamericana jest odpowiednikiem Ligi Europy.
0 kudosPietek=)   @   12:11, 27.09.2015
W tym roku PES jest tą grą na którą czekali fani. W zeszłym roku PES 2015 już pokazał pazur ale to w tym roku właśnie Konami osiągnęło swój cel. Osobiście zabiorę się za wersję na PS4 dopiero w październiku gdy pojawi się aktualizacja.

Wersja PC jak to napisał geass, jest dobrą ale nie tak dobrą grą jak na konsole nowej generacji. Ratują mody, które są świetne.
Dodaj Odpowiedź