Assassin's Creed Liberation HD (PS3)

ObserwujMam (6)Gram (2)Ukończone (5)Kupię (1)

Recenzja gry Assassin's Creed Liberation HD (PS3)


@ 28.01.2014, 11:50
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Assassin’s Creed Liberation HD reklamowane było jako opracowana na nowo, nie tylko odświeżona, wersja gry o tym samym tytule (bez końcówki HD), oferowana posiadaczom konsoli PlayStation Vita. Moje pierwsze wrażenia na temat tytułu (opublikowane po Ubidays) oparłem na kilkudziesięciu minutach zabawy, kiedy tylko z grubsza poznałem mechanikę rozgrywki oraz wprowadzone zmiany.

Assassin’s Creed Liberation HD reklamowane było jako opracowana na nowo, nie tylko odświeżona, wersja gry o tym samym tytule (bez końcówki HD), oferowana posiadaczom konsoli PlayStation Vita. Moje pierwsze wrażenia na temat tytułu (opublikowane po Ubidays) oparłem na kilkudziesięciu minutach zabawy, kiedy tylko z grubsza poznałem mechanikę rozgrywki oraz wprowadzone zmiany. Po ograniu projektu dogłębnie stwierdzam, że graficznie jest skok do przodu (w stosunku do PS Vita), ale pod względem zabawy jest nadal przeciętnie, a nawet słabiej. Dlaczego? Zapraszam do czytania.

Assassin’s Creed Liberation HD przedstawia nam losy młodej dziewczyny o imieniu Aveline. Mieszka ona w Nowym Orleanie i właśnie w jego okolicy rozgrywa się główny wątek fabularny tytułu. Historia kręci się głównie wokół niewolnictwa oraz armii kolonizujących Stany Zjednoczone. Często mamy więc do czynienia z Francuzami, następnie z Hiszpanami i tak w kółko. Z początku całość prezentuje się przyzwoicie, Aveline jest bowiem bardzo charyzmatyczną postacią. W dodatku gramy trzema jej wcieleniami w zależności od tego, co musimy w danej misji zrobić. Raz jesteśmy więc wytwornie ubraną damą, potrafiącą uwodzić strażników, by później po cichu ich zlikwidować. Raz niewolnicą, przybraną w łachmany, dzięki czemu względnie niewidoczną. A raz biegamy w stroju czystej krwi asasyna, albo asasynki, realizując zlecenia.



Aveline de Grandpré:Przyszła na świat 20 czerwca 1747 roku w Nowym Orleanie. Asasynka o korzeniach francusko-afrykańskich, urodzona i wychowana w bogactwie i dobrobycie. Do zakonu trafia przez przypadek, kiedy prawie wpada w ręce strażników, myślących, że jest zbiegłą niewolnicą. Jej mentorem zostaje Agaté.
Właśnie owe zlecenia stanowią największy problem w czerpaniu przyjemności z gry. Spora ich część, powiedziałbym więcej niż połowa, opiera się na tym aby biec w jedno miejsce, coś wziąć, następnie biec w kolejne, z kimś pogadać, znowu coś dostarczyć, acz innej osobie, a finalnie zatłuc jakiegoś niewygodnego osobnika. Zapomniałbym jeszcze o śledzeniu. Często gęsto bawimy się w szpiega, realizując najnudniejsze i najbardziej schematyczne zadania w historii sagi. Jakby tendencyjność nie wystarczała, w kość daje wielkość poszczególnych miejscówek. Czasem trzeba biegać zdecydowanie zbyt długo, aby przedostać się z jednej lokacji do drugiej, co sprawia, że po prostu nie chce się grać. Ja osobiście ziewałem bardzo regularnie – biegnąć na ślepo do przodu. Po drodze w sumie nie ma co robić. Czasem można niby zebrać jakiś skarb czy znaleźć jajo aligatora albo wyjść na wieżę celem synchronizacji terenu, ale totalnie nie czułem potrzeby aby to robić. Przeskakiwałem z jednej opowieści w drugą, nie bacząc na poboczne przeszkadzajki.

Nudne zadania dałoby się jakoś przeżyć jakby fabuła była ciekawa. Niestety, w mojej opinii, jest najsłabsza z wszystkich odsłon w jakie do tej pory grałem. Jest rozczłonkowana niczym ta, w Assassin’s Creed III, ale jeszcze mniej sensowna i niebywale przewidywalna. Powstała po prostu z myślą o konsolach przenośnych, czyli można zagrać pół godziny, do godziny, przejść misję, a następnie odstawić urządzenie i znowu za dzień lub dwa zaliczyć kolejne zlecenie. W taki sposób dałoby się dobrnąć jakoś do finiszu. Ja, choć też to uczyniłem, męczyłem się dość mocno. Ileż można tych intryg rozwiązywać, prawda?


W kwestii mechaniki rozgrywki, nadal mamy standard. Biegamy, skaczemy po dachach, wymachujemy maczetą, okazyjnie strzelimy jakąś strzałką trującą czy podrzucimy bombę. Na wzór „trójki” jesteśmy w stanie skakać po drzewach, co czasem działa, jak należy, a czasem Aveline próbuje się wspinać tam, gdzie nie trzeba i spada. Szwankuje też system wykrywania kolizji, co doprowadza do komicznych sytuacji, kiedy dziewczyna wbija się w jakieś konary albo wręcz przenika swych oprawców. W poprzednich częściach także to występowało, ale tutaj jest zdecydowanie nasilone. Najpewniej ze względu na mobilne korzenie projektu.


Screeny z Assassin's Creed Liberation HD (PS3)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosFox46   @   16:12, 28.01.2014
Tylko 5/10 Szczęśliwy ostro

Ale co jak co w tej odsłonie o wiele lepiej mi się grało jak i wspinało aniżeli w AC 1,2,3,4,, tu się wydaje ten system wspinaczki taki jakby bardziej płynniejszy bez krzaków i gliczy . Nasza postać się nie ścina o byle co i w ogóle. A w AC 2,3,4 zawsze jakieś głupie paradoksy były czy to niewidzialne ściany czy nieudolne wspinanie się. W poprzednich osłonach system wspinaczki nic a nic nie był poprawiany.
0 kudosbigboy177   @   17:01, 28.01.2014
Cytat: Fox46
Ale co jak co w tej odsłonie o wiele lepiej mi się grało jak i wspinało aniżeli w AC 1,2,3,4,, tu się wydaje ten system wspinaczki taki jakby bardziej płynniejszy bez krzaków i gliczy . Nasza postać się nie ścina o byle co i w ogóle. A w AC 2,3,4 zawsze jakieś głupie paradoksy były czy to niewidzialne ściany czy nieudolne wspinanie się. W poprzednich osłonach system wspinaczki nic a nic nie był poprawiany.


A mi wręcz przeciwnie, tutaj nawet do kanoe nie da się wejść normalnie, bo Aveline jakieś cuda odstawia, zamiast po prostu krok do przodu zrobić i stanąć w kanoe. Nie mówię, że w częściach poprzednich podobnych cudów nie było, bo były, ale ja na nie rzadziej trafiałem.
0 kudosFox46   @   19:35, 28.01.2014
No tak ale ja widzę gównie poprawę w systemie wspinaczki np: po domach o wiele lepiej się moim zdaniem wspina po budynkach niż w AC 2,3,4. No szkoda ogólnie że w tej serii tak mało jest poprawiane na lepsze.
Po drzewach rzeczywiście do bani się łazi no i wskoczyć tam gdzie się chce (a da się) też jest frustrujące.

A co mnie najbardziej wkurza w każdym ac jak biegnę sprintem i czasem zapychacze o budynek a ta oferma mi się wspinać zaczyna. Albo biegnie się sprintem przeskakujemy przez płot a nieopodal jest np: HAK do szybkiego przemieszczania się albo jakaś latarnia to zamiast biegnąc na wyprost to ten/ta wspinają się po tym.
To się tyczy każdego AC. teraz ogólnie AC jest tak robione na odwal się wszystko zostaje po staremu jedyne dodadzą do systemu walki kilka animacji zmienią teren powiększą obszar napchają dupereli i tyle.
Taki odgrzewanych kotlet z dobrą przykrywką wychodzi. Seria Assassin's Creed powinna sobie odpocząć na dobre 3 latka.
0 kudosKreTsky   @   14:21, 29.01.2014
Ile mozna meczyc tego AC ;] Ja zostane przy glownych odslonach ;]
0 kudosderm   @   09:24, 07.02.2014
Cytat: KreTsky
Ile mozna meczyc tego AC ;] Ja zostane przy glownych odslonach ;]


Pewnie do czasu aż przestanie się to sprzedawać Uśmiech ,czyli jeszcze bardzo długo.Miałem nadzieję,że Ubisoft nie pójdzie ścieżką wyznaczoną przez EA czy Activision.
Dodaj Odpowiedź