Fallout 3 (PC)

ObserwujMam (579)Gram (212)Ukończone (240)Kupię (79)

Recenzja gry Fallout 3 (PC)


@ 31.10.2008, 00:00
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Na Fallout 3 czekały miliony graczy na całym świecie. Kiedy ekipa ze studia Bethesda ogłosiła, że trwają prace nad kontynuacją jednej z najlepszych serii w historii wirtualnej rozrywki podniosły się głosy sprzeciwu i uwielbienia zarazem.

Na Fallout 3 czekały miliony graczy na całym świecie. Kiedy ekipa ze studia Bethesda ogłosiła, że trwają prace nad kontynuacją jednej z najlepszych serii w historii wirtualnej rozrywki podniosły się głosy sprzeciwu i uwielbienia zarazem. Jedni twierdzili, że Fallout 3 będzie po prostu Oblivion’em w innym uniwersum, inni natomiast pokładali wielkie nadzieje w uzdolnionych rękach studia. Teraz, kiedy gra zadebiutowała na rynku, nie mam żadnych wątpliwości! Warto było czekać, tytuł jest bowiem godnym następcą swoich poprzedników, a pod wieloma względami znacznie ich przewyższa!

Fallout 3 opowiada historię młodego człowieka, który całe swoje dzieciństwo spędza w bunkrze opatrzonym numerem 101. Dlaczego się tam znalazł…? Sprawa wygląda bardzo prosto. Ludzie, jak zapewne zdajecie sobie sprawę, to istoty lubujące się w broni oraz wojnach. Jeden z konfliktów niestety posunęła się o krok za daleko i doszło do nuklearnego holokaustu. Ostatnią nadzieją naszego gatunku było udanie się do specjalnie przygotowanych schronów. Naszego herosa poznajemy w momencie jego narodzin, które niestety kończą się śmiercią matki. Podczas kolejnych etapów dojrzewania, wśród których dostajemy swojego pierwszego Pip-Boy’a 3000 (nasz osobisty pomocnik, GPS oraz urządzenie gromadzące wszelkie potrzebne informacje) wybieramy kilka podstawowych elementów określających nasz wygląd, zachowanie oraz umiejętności. W trakcie tego niezwykłego i pomysłowego zarazem procesu kreowania, jesteśmy wielokrotnie uświadamiani, że bunkier 101 to nie tylko miejsce naszych narodzin, lecz również spoczynku. Nikt nigdy z niego nie wychodzi i nikt nie wchodzi. Pewnego dnia, a dokładniej mówiąc w 19 urodziny, budzi nas alarm i biegające dookoła osoby. Kiedy nasza percepcja wraca do normy, dowiadujemy się, że Ojciec, który po zejściu matki był naszą jedyną rodziną, uciekł z bunkra wywołując przy okazji nie małe zamieszanie. Osobnik zajmujący się pilnowaniem porządku w bunkrze nieco ześwirował i przyjął sobie za punkt honoru wyeliminowanie każdego kto stanie mu na drodze do porządku i równowagi społecznej. Niestety w samym środku celownika znajduje się nasz bohater, który z tego właśnie powodu zostaje zmuszony do ucieczki z bunkra. Wychodzi więc na pełen niebezpieczeństw świat w poszukiwaniu swego ojca, dezertera.



Fabuła na pierwszy rzut oka wydaje się dosyć prosta, szybko się jednak okazuje, że Bethesda przygotowała bardzo rozbudowaną historię, pełną wątków pobocznych, zwrotów akcji oraz wyborów moralnych. Ukończenie Fallout 3 powinno pochłonąć średnio około 60 godzin z życia gracza, aczkolwiek warto zaznaczyć iż jednorazowe przejście gry nie jest równoznaczne z poznaniem wszelkich skrywanych przez nią szczegółów oraz tajemnic. Aby całkowicie rozgryźć zaprezentowany nam świat, musimy przynajmniej kilka razy do niego wracać. Przymus ten nie jest jednak pracą, lecz czystą przyjemnością!

Rzeczywistość opracowana na potrzeby Fallout 3 jest bardzo naturalnie i realistycznie skonstruowaną wizją post apokaliptycznej ziemi . Miejscem wydarzeń są okolice stolicy USA, czyli Waszyngtonu. Bohater wychodząc z bunkra nie zdaje sobie sprawy w jak głębokie bagno się wepchnął. Na każdym kroku widzimy zdewastowane budynki, wypaloną ziemię, zniszczone życia ludzie oraz dziesiątki zmutowanych stworzeń. Jakby tego było mało, wszystko dookoła jest napromieniowane, a jak wiadomo cząstki elementarne takich pierwiastków jak uran czy też pluton nie bardzo nadają się do wykorzystania w solarium. Jeśli zbyt długo jesteśmy poddani działaniu napromieniowanych przedmiotów zaczynamy tracić życie, a zbyt długa ekspozycja może doprowadzić nawet do śmierci. Walka o przetrwanie toczy się każdego dnia. Musimy uważnie spożywać jedzenie, wodę pić w skromnych ilościach i tylko wówczas gdy jest ona niezbędna, a w plecaku zawsze przechowywać leki przeciw chorobie popromiennej.


Screeny z Fallout 3 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosRavnarr   @   16:03, 29.09.2010
Właśnie dzisiaj kupiłem, ze wszystkimi dodatkami i czekam, aż skończy się wyjątkowo długa instalacja...


Noż w mordę... Nie działa. P wybraniu nowej gry program przestaje działać. Ktoś wie, o co chodzi i co pomaga?
0 kudoskamos17   @   19:11, 16.11.2010
Ja miałem inny problem z ta grą i niestety nie wiem, ale napisz do pomocy technicznej.
0 kudosRavnarr   @   19:13, 16.11.2010
A jaki to problem? Pomoc techniczna odpisze Ci za kilka miesięcy Dumny Jeśli masz Win7, to się nie łudź, że zadziała.
0 kudosFox46   @   03:19, 20.02.2012
Recka chyba aż na wyrost. Świat wcale nie taki duży , fabuła stoi słabiutko , klimat wręcz stracił chyba że dogramy sobie mody.
0 kudosUxon   @   23:43, 22.04.2013
Nie chyba tylko na pewno na wyrost. I to grubo. Ta gra to nie jest Fallout, ba to nawet nie jest RPG. To jest symulator turysty tak, jak 95% gier Bethesdy. Na szczęście Obsidian ocalił tę markę robiąc New Vegas. Ale już podobno doszło do nieporozumień między studiem a wydawcą i przypuszczalnie następna część będzie znowu robiona przez Beth. RIP Fallout.
0 kudosshuwar   @   07:25, 23.04.2013
Ja ustrzeliłem Fallout'a 3 w promocji. Oglądając trailery podjarałem się ciekawym pomysłem na fabułę. Pograłem chwilę wychodząc z krypty... i odłożyłem na półkę - jakoś mi nie podeszła ta gra. Może kiedyś do niej wrócę, choć nie sądzę. Prędzej ponownie Dragon Age'a przejdę Puszcza oko
0 kudosdenilson   @   08:52, 23.04.2013
Mnie nie przeszkadza taka forma gry. Lubię sandboxy i jak na razie nie znudził mi się Fallout 3. Pewnie jest spowodowane tym, że nie grałem w dwie pierwsze części.
0 kudosUxon   @   12:14, 23.04.2013
Pewnie tak, Fallout 1 i 2 to wzorowe przykłady tego jakie powinno być rasowe cRPG. Po prostu kanon. Zresztą Black Isle zanim upadli, byli w trakcie prac nad trzecią częścią. Projekt nosił tytuł Van Buren i tech-demo można pobrać dziś za darmo z internetu. Przeszedłem je już jakiś czas temu i całość zapowiadała się wybornie. No ale jak się sprawy potoczyły to wszyscy wiemy. Później na gruzach tego zacnego studia powstała Troika i wydała genialne Arcanum i Bloodlines. F3 też miałby taki poziom gdyby pozwolono im go skończyć. Smutne to, że mimo rewelacyjnej jakości wydawanych gier nie dali sobie rady.
0 kudossebogothic   @   16:23, 19.03.2014
No, no, jedna z niewielu "dych" na MG dostała się trzeciemu Falloutowi. Recka fajna, choć uważam, że ocena jest nieco na wyrost. Sporo jest tutaj rzeczy, które można było wykonać lepiej.
Mi jakoś przy pierwszym podejściu gra nie podeszła i po kilku godzinach odstawiłem ją na półkę. Dobrze się stało, bo dzięki temu mam okazję poznać grę bez żadnych uprzedzeń, którą poddałem bardzo wielu zabiegom modyfikującym. Nie chodzi tylko o mody graficzne, choć i takie wgrałem, ale przede wszystkim zdjęcie limitu poziomu oraz spowolnienie jego zdobywania. Dzięki temu powinno grać się znacznie przyjemniej, bo co jak co, ale 20 poziomów na grę z dość dużym światem to chyba za mało.
Dodaj Odpowiedź