Medal of Honor: Airborne (PC)

ObserwujMam (284)Gram (124)Ukończone (108)Kupię (51)

Recenzja gry Medal of Honor: Airborne (PC)


@ 21.09.2007, 00:00
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Na kolejną, po Pacific Assault część Medal of Honor zostaliśmy zmuszeni poczekać prawie trzy lata. Producent na szczęście bardzo dobrze wykorzystał powierzony mu czas, a sama gra nie jest jedynie kontynuacją znanej serii, lecz sporym krokiem naprzód.

Na kolejną, po Pacific Assault część Medal of Honor zostaliśmy zmuszeni poczekać prawie trzy lata. Producent na szczęście bardzo dobrze wykorzystał powierzony mu czas, a sama gra nie jest jedynie kontynuacją znanej serii, lecz sporym krokiem naprzód. Dzięki nowatorskim rozwiązaniom Medal of Honor: Airborne oferuje mnóstwo dobrej zabawy i doznania, z którymi wcześniej nie mieliście do czynienia.

Pierwszym, najważniejszym i najbardziej reklamowanym elementem Medal of Honor: Airborne jest swoboda niespotykana w innych produkcjach tego typu. Poprzednie edycje Medal of Honor oraz cała seria Call of Duty prowadziły gracza cały czas za rękę. Nie mieliśmy praktycznie żadnej możliwości zboczenia z wcześniej wyznaczonego szlaku, a więc wędrowaliśmy wąską ścieżką, eliminując napotkanych oszołomów. Najnowsze dzieło studia EA Games znosi to ograniczenie wrzucając do rozgrywki koncept tzw. sandbox. Polega on na tym, że gracz zostaje usytuowany na pewnej wielkości terenie, na którym znajdują się cele do wypełnienia. Ich realizacja jest jednak zależna tylko i wyłącznie od naszych decyzji i nie jesteśmy ograniczeni predefiniowanymi metodami postępowania. Dzięki temu czujemy, że to od nas zależy akcja w grze oraz wszelkie postępy w fabule. Niestety pomysł w teorii prezentuje się znacznie lepiej niż w praktyce. Deweloperom Medal of Honor: Airborne udało się sporo osiągnąć, trudno jednak mówić o pełnej swobodzie i przełomie w rozgrywce.



Gra oferuje nam sześć rozbudowanych map, na których wypełniamy szereg misji. Każda z lokacji traktowana jest jak całkowicie odrębna kampania, bowiem ilość celi do zrealizowania jest całkiem spora, a sposobów dotarcia do końca rozgrywki jest bardzo wiele. Niestety sama nazwa to jedynie sprytny chwyt marketingowy, ponieważ przejście jednej kampanii zajmuje około godziny do dwóch wolnego czasu – jeśli bawimy się na normalnym poziomie trudności. Po włączeniu poziomu wyższego walka wydłuża się delikatnie, nie jest to jednak na tyle duży skok aby można było nazywać misje, kampaniami. Warto także zauważyć, że na długość rozgrywki spory wpływ ma system zapisywania stanu gry. Medal of Honor: Airborne nie pozwala na dowolną rejestrację postępów, gracz zmuszony jest do korzystania tylko z punktów kontrolnych. System ten, choć momentami irytujący, sprawia że zabawa jest bardziej fascynująca, wymagająca i zarazem daje większą satysfakcję.

Przed misjami przechodzimy krótkie wprowadzenie, dzięki któremu dowiadujemy się szczegółów dotyczących celów zadań oraz przydatnych wskazówek na temat postępowania. Wstęp opracowano podobnie jak w filmach akcji – widzimy wyższego rangą żołnierza, stojącego przed dużym ekranem projektora. Wyjaśnia on zawiłości postawionej przed graczem misji i przygotowuje do skutecznego poprowadzenia akcji. Briefingi są przeważnie ciekawie przygotowane i myślę, że warto je oglądać.

Po briefingu przechodzimy do ekranu wyboru broni. Początkowo nie ma ich zbyt wiele, w miarę progresji w grze pojawiają się jednak nowe modele pukawek, pozwalające znacznie szybciej eliminować napotkanych oponentów. Gra oferuje standardowy, jak na tego typu produkcje arsenał. Mamy więc do dyspozycji kilka pistoletów, strzelby, karabiny maszynowe oraz bardziej destruktywne środki zagłady. Każda giwera charakteryzuje się odmiennym odrzutem, celnością oraz ilością zadawanych obrażeń. Bardzo ważną cechą jest także pojemność magazynku, bowiem w grze wcale nie jest tak łatwo uzupełniać zapasy naboi. W sytuacjach krytycznych pozostaje wykorzystywanie pukawek pozostawionych przez zabitych żołnierzy wroga. Kiedy podejmiemy decyzję dotyczącą arsenału, nie pozostaje nic innego jak wskoczyć w ciało naszego protegowane i rozpocząć zadymę.


Screeny z Medal of Honor: Airborne (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosSh1zone   @   11:05, 28.04.2009
Gra jest niezła,z wyjątkiem kilka błędów.
0 kudosBlackJoker   @   18:44, 29.04.2009
Podoba mi się modyfikacja broni
0 kudosmodzianexis999   @   17:56, 04.05.2009
fajna gra

ale troche sie nudzi potem
0 kudoskapka96   @   21:18, 03.04.2010
Gra jest fajna lecz nie które błędy są po prostu irytujące 6/10