S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla (PC)

ObserwujMam (934)Gram (595)Ukończone (255)Kupię (59)

Recenzja gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla (PC)


@ 22.04.2007, 00:00
Jerzy "Ogidogi" Kościelny
Komputery oraz gry interesują mnie od wielu lat. Nie mam konkretnych upodobań co do gatunków gier, jednak są tytuły których nie jestem w stanie strawić.

Wiele lat temu w internecie oraz prasie komputerowej, pojawiły się informację, iż ukraińskie studio GSC Game World rozpoczęło pracę nad niezwykle ciekawie zapowiadającym się tytułem. Projektów i pomysłów była masa, jednak twórcy gry, z każdym kolejnym rokiem wprowadzali do projektu wiele zmian.

Wiele lat temu w internecie oraz prasie komputerowej, pojawiły się informację, iż ukraińskie studio GSC Game World rozpoczęło pracę nad niezwykle ciekawie zapowiadającym się tytułem. Projektów i pomysłów była masa, jednak twórcy gry, z każdym kolejnym rokiem wprowadzali do projektu wiele zmian. Nie wnikam jak zmiany te wpłynęły na całość, skupie się raczej na stwierdzeniu twardych i niepodważalnych faktów, zaczynając od tego, że po wielu latach oczekiwań, nareszcie w nasze ręce trafia S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla.

Mógłbym pisać długo, o tym do czego autorzy nawiązywali, skąd czerpali inspiracje i pomysły, jednak wolę ten temat nieco skrócić. Myślę, że większa część ludzi żyjąca w środkowo-wschodniej europie wie o tragicznym wydarzeniu z roku 1986, wydarzeniu które zmieniło świat na zawsze. Dla rzeszy niewtajemniczonej przypomnę, że 26 kwietnia wyżej wspomnianego roku, miał miejsce wybuch reaktora jądrowego w Czarnobylu. Katastrofa ta pochłonęła wiele ofiar, jeszcze większa liczba ludności odczuwała dotkliwe skutki napromieniowania (białaczki, nowotwory). To właśnie ten tragiczny wybuch, jest największą inspiracją autorów i cała akcja oparta jest o wydarzenia, które miały miejsce po nim. Uciekając w świat wirtualny, w roku 2006 miał miejsce kolejny wybuch, tym razem jego okoliczności były nieco bardziej podejrzane. Na cały skażony teren, została założona kwarantanna, której pilnie strzegą ukraińskie wojska. Sama akcja zaczyna się w roku 2012 i to właśnie wtedy mamy pierwsze zetknięcie z szarą rzeczywistością. Znajdujemy się wewnątrz strefy, nie wiemy kim jesteśmy, nie wiem co się z nami działo, jedyne co wiemy to fakt, iż musimy zabić jednego ze stalkerów. Kim w ogóle są stalkerzy? Postacie te zostały wykreowane przez braci Strugackich, a twórcy gry, postanowili pomysł rosyjskich pisarzy wprowadzić do świata wirtualnego. Ja określiłbym ich jako ludzi, którzy nie unikają niebezpieczeństw, walki, a wszystko tylko po to, aby się wzbogacić. Są to osoby znające strefę jak nikt, wiedzące o co im chodzi i uparcie dążące do celu. Nie chcę zdradzać więcej na temat fabuły, ponieważ jej odkrywanie sprawia wiele frajdy i nie chcę was pozbawić tej przyjemności. Tak więc ruszamy na podbój strefy.



S.T.A.L.K.E.R: Cień Czarnobyla jest thrillerem FPP, z elementami RPG. Sam klimat, tematyka oraz fabuła, wprowadza nieco grozy, dodatkowo mamy tu do czynienia z “questami” (zadaniami), rozmowami z NPC, handlem, zbieraniem artefaktów, a to są pewne charakterystyczne cechy RPG. Wspominam o tym, gdyż chciałbym na początku zaznaczyć, iż nie mamy tu do czynienia ze zwykłym shooterem, który pozwoli nam beztrosko chodzić i strzelać do dość ułomnych przeciwników.

Cała mapa została podzielona na levele, które ładują się przy dotarciu do odpowiedniego punktu. System ten ma na celu usprawnienie rozgrywki i rolę swoją spełnia, jednak niektórym bardziej pasuje doładowywanie dynamiczne zastosowane np. w Gothic 3. Ogólnie obszar strefy jest bardzo duży i minie wiele czasu, zanim poznamy każdy jej zakamarek. Ja osobiście uważam, że system ten byłby dobry, gdyby nie jeden mały drobiazg, o którym wspomnę już za chwilę.



Pora powiedzieć nieco więcej o warunkach panujących w samej strefie oraz o tym, na co możemy w niej napotkać. Oprócz “łowców skarbów” oraz wspomnianej już ukraińskiej armii, na obszarze w którym toczyć będzie się akcja, możemy wyróżnić kilka grup. Pierwszą z nich są bandyci, którzy zaatakują każdego, a spowodowane jest to faktem, iż są to ludzie nastawieni na grabież i zysk cudzym kosztem. Nie zawahają się pozbawić Cię życia, jednak na szczęście, są to jednostki dość słabo wyposażone i w sumie jedne z mniej groźnych. Najemnicy nieco różnią się od rabusiów, przede wszystkim mają o wiele lepszy ekwipunek, ale również i wyszkoleni. Do końca nie wiadomo czego można się po nich spodziewać. Równie niebezpieczne są siły specjalne oraz wojskowi stalkerzy, jeszcze lepiej uzbrojeni i na dodatek działający na zlecenie armii. W strefie napotkamy też na dość duża ilość mutantów. Konkretniej mówiąc, będą to zwierzęta (psy, dziki), które uległy mutacji w skutek napromieniowania. Nie są one bardzo groźne, jednak jeżeli tylko istnieje możliwość, należy się ich pozbyć. W dalszych etapach gry, natrafimy na Zombie, krwiopijców oraz kilka innych bestii. Warto tu zaznaczyć, iż niektóre z nich mają niesamowite umiejętności. Jedni potrafią skakać na duże odległości, inni potrafią znikać, a jeszcze inni kontrolować umysły ludzi. Na te jednostki, trzeba uważać, gdyż chwila nieuwagi może zakończyć się tragicznie.


Screeny z S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosMicMus123456789   @   19:35, 05.05.2009
dobra stszelank w dobrym klimacie szkoda tylko że tak mało kodów
0 kudostygrysica56   @   23:00, 17.05.2009
Gra jest majstersztykiem Szczęśliwy a jeśli kodów za mało zawsze zostaje trainer Szczęśliwy Dumny Puszcza oko

EDIT: Mówiąc, majstersztyk, miałam na myśli jej wykonanie, to, że jest świetnie wykonana, a nie to, że piekielnie trudna, bo wcale trudna nie jest Wykrzyknik
0 kudosogidogi   @   00:02, 18.05.2009
Gra w sumie przyjemna, jednak grałem w lepsze pozycje. Musze koniecznie w najbliższym czasie zagrać w Czyste Niebo. Co do kodów i trainerów - nie odczuwam niedosytu, ponieważ nie stosuje tego typu udogodnień.
0 kudosGhost233   @   18:49, 19.05.2009
Nie dlaczego gra jest dosyć łatwa 4 razy przeszłem na wysokim poziomie trudności.