Broken Sword: Anioł Śmierci (PC)

ObserwujMam (88)Gram (17)Ukończone (23)Kupię (3)

Recenzja gry Broken Sword: Anioł Śmierci (PC)


@ 09.02.2007, 00:00
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Broken Sword to słynna seria gier przygodowych. Pierwsza część sagi została wydana we wrześniu 1996 roku i nosiła tytuł Broken Sword: The Shadow of the Templars.

Broken Sword to słynna seria gier przygodowych. Pierwsza część sagi została wydana we wrześniu 1996 roku i nosiła tytuł Broken Sword: The Shadow of the Templars. Gra natychmiast znalazła zwolenników i stała się jednym z najpopularniejszych i najlepiej rozpoznawanych programów. Później w 1997 roku na półkach sklepowych zagościła druga część, okraszona nazwą Broken Sword II: The Smoking Mirror. Podobnie jak pierwowzór, druga edycja gry zagościła u tysięcy graczy na całym świecie, rozkochując ich w sobie i pochłaniając na długie godziny dobrej zabawy. Następnym krokiem w serii Broken Sword był wydany w 2003 roku Broken Sword: The Sleeping Dragon. Niestety tym razem sukces gry był nieco mniejszy, producent zrezygnował bowiem z dotychczasowej formuły rozgrywki i zamiast typowej przygodówki Point & Click postanowił umożliwić sterowanie bezpośrednie przy pomocy klawiatury. Takie rozwiązanie nie było samo w sobie złym, niestety aby je wdrożyć wrzucono do Sleeping Dragon elementy gier zręcznościowych - w ten oto sposób nadeszła najsłabsza część przygód George’a Stobbarta, pozbawiona klimatu poprzedniczek i ogólnie niedopracowana.

Minęły kolejne długie trzy lata, i nareszcie na półkach sklepowych całego świata, ukazał się długo oczekiwany następca słabego Sleeping Dragon - Broken Sword: Anioł Śmierci. Tym razem producent postanowił nie popełniać błędu „trójki”, a co za tym idzie przywrócono znany wszystkim klimat oraz sterowanie metodą Point & Click. Dla osób zainteresowanych alternatywnym sposobem przechodzenia gry przygotowano także schemat znany z Sleeping Dragon, czyli korzystanie z klawiatury.



Głównym bohaterem Broken Sword: Anioł Śmierci jest George Stobbart, czyli młodzieniec znany z edycji poprzednich. Naszego protegowanego spotykamy kiedy wraca do swojego biura po niezbyt udanym dniu. Ku jego zaskoczeniu w gabinecie spotyka młodą kobietę o dźwięcznie brzmiącym imieniu Anna Maria i pięknych niebieskich oczach. Po kilkuminutowej rozmowie dowiaduje się on, że potencjalna klientka jest w posiadaniu tajemniczego manuskryptu, który przy okazji udało jej się rozkodować. Z informacji na nim zawartych wynikło, że gdzieś poza zasięgiem oczu wścibskich ludzi istnieje ogromny skarb, którego zawartością interesuje się spora grupa ludzi. Niezwykle fascynującą rozmowę pomiędzy naszymi bohaterami przerywa banda oszołomów, którzy wpadają do biura George’a i bez zadawania pytań rozpoczynają pościg. W tym właśnie momencie gracz przejmuje kontrolę nad mężnie stającym do walki Stobbartem, zamyka drzwi i zaczyna uciekać.

W trakcie dość długiej kampanii dla pojedynczego gracza obserwować będziemy głównie poczynania Anny oraz George’a, nie może jednak zabraknąć pięknej dziennikarki Nicole Collard. Nie odegra ona co prawda aż tak dużej roli jak w częściach poprzednich, stanowi jednak ważne ogniwo łączące opowieść w całość. Nasi bohaterowie zmierzą się z wieloma wyzwaniami i odwiedzą mnóstwo ciekawych miejsc, wśród których warto wymienić więzienie w Stambule, oraz oczywiście finał w samym Watykanie.


Screeny z Broken Sword: Anioł Śmierci (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?