Red Orchestra: Ostfront 41-45 (PC)

ObserwujMam (53)Gram (16)Ukończone (5)Kupię (4)

Recenzja gry Red Orchestra: Ostfront 41-45 (PC)


@ 23.09.2006, 00:00
"Hawk"

Czy marzenia się spełniają? Każdy człowiek musi sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Patrząc na zespół Tripwire Interactive - jest to prawda, bowiem panowie z tego studia wpierw stworzyli zwyczajnego moda do Unreal Tournament 2003, który zwał się Red Orchestra.

Czy marzenia się spełniają? Każdy człowiek musi sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Patrząc na zespół Tripwire Interactive - jest to prawda, bowiem panowie z tego studia wpierw stworzyli zwyczajnego moda do Unreal Tournament 2003, który zwał się Red Orchestra. Modyfikacja ta okazała się najlepszą spośród wszystkich w konkursie "$1,000,000 Make Something Unreal". Inicjatorem zabawy była firma Epic Games, która to zafundowała zwycięzcom licencję na wykorzystanie silnika Unreal 2.5. Tak więc twórcy RO, mając już na starcie spory potencjał, założyli studio Tripwire Interactive, co pozwoliło im na doszlifowanie swego produktu i wydanie komercyjnego programu o nazwie Red Orchestra: Ostfront 41-45.



Jak łatwo się domyślić – akcja rozgrywać się będzie na froncie wschodnim II wojny światowej w latach 1941-45, gdzie walki miały przeogromną skalę. Związek Radziecki poniósł straty rzędu 20-25 milionów żołnierzy i cywilów, a Niemcy utraciły 80% swych wojsk podczas wojny na samym wschodnim froncie. Red Orchestra powstał z myślą o wszystkich, którzy lubują się w starciach między innymi graczami z całego świata, czyli jest to FPS sieciowy, konkurencja dla Enemy Territory, czy Counter Strike.

Jeżeli nie jesteśmy pewni swoich umiejętności – istnieje możliwość odpalenia trybu Practice, gdzie możemy walczyć z botami, których to ilość sami ustalamy. Niestety, ich AI stoi na dość niskim poziomie i jedyne, co im dobrze wychodzi, to utrzymywanie pozycji. Wszelkie szturmy i kontrataki to dla nich ciężka przeprawa i giną przy tym dość szybko. Zakładam, że strzelanie do kaczek szybko się znudzi i będzie to najwyższy czas na przejście do gry wieloosobowej, gdzie zmierzymy się z graczami z całego globu.



Pierwszym krokiem jest wybór serwera. Tutaj nie stanowi to żadnego problemu, bowiem miejsc, gdzie możemy dołączyć do zabawy jest bardzo dużo. Praktycznie o każdej porze dnia spotkać możemy ludzi chętnych do gry, ale największy ruch panuje tu w godzinach wieczornych i popołudniowych. Również nikt nie powinien narzekać na ilość map. Standardowych jest 13, ale wciąż pojawiają się nowe, bądź też zmodyfikowane wersje tych podstawowych. Ogólnie wyróżnić możemy dwa typy plansz. Te, gdzie walczymy przy pomocy czołgów i transporterów opancerzonych oraz levele, gdzie zmaga się sama piechota. Jak łatwo się domyślić – „czołgowe” są znacznie większe i pozwalają na bardzo realistyczne pojedynki czołgów i wspierającej piechoty. Analogicznie pola bitwy bez dostępu do ciężkiego sprzętu są mniejsze, ale pozwalają przy tym na szybkie dotarcie w sam wir walki. Teatrem działań są tu miasta, wsie, fabryki, a nawet góry Kaukazu.


Screeny z Red Orchestra: Ostfront 41-45 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?