XIII (PC)

ObserwujMam (155)Gram (33)Ukończone (40)Kupię (4)

Recenzja gry XIII (PC)


@ 02.08.2006, 00:00
Marek "Hunter" Szekiel

Jako, że jestem ogromnym fanem gier FPS, zawsze szukam jakiegoś nowego, interesującego tytułu. Gdy pierwszy raz zobaczyłem trailer XIII z targów E3 byłem łagodnie zaintrygowany.

Jako, że jestem ogromnym fanem gier FPS, zawsze szukam jakiegoś nowego, interesującego tytułu. Gdy pierwszy raz zobaczyłem trailer XIII z targów E3 byłem łagodnie zaintrygowany. Oczywiście gier FPS jest mnóstwo. Jednak gdy upchnie się w jedną z nich poprawiony engine Unreal 2 z nowymi efektami, gwiazdy do podkładania głosów jak David Duchovny czy Adam West oraz ciekawą fabułę, można się spodziewać interesującego finału. Jednak aby się o tym przekonać należało zagrać. Większość wydawców zawsze obiecuje, a nie zawsze ostatecznie wszystko jest po ich myśli. Myślałem ze tym razem również będzie „tylko” dobra strzelanka z ograną fabułą. Oczywiście myliłem się.

XIII (PC)

Fabuła to w grach jedna z najważniejszych rzeczy. Producenci wywiązali się z powierzonego im zadania bardzo dobrze. Mimo to, iż jest to gra na podstawie komiksu mogło by się wydawać, że mieli oni ułatwione zadanie. Nic bardziej mylnego. Ileż to widzieliśmy już gier na podstawie świetnego filmu/książki z zepsutym przez producentów scenariuszem. XIII nie jest idealne, czego mogą doświadczyć czytelnicy wspomnianego komiksu, jednak i tak jest bardzo dobrze! Ta interesująca przygoda zaczyna się od pobudki na plaży z obolałą głową. Nasz bohater przekonuje już na początku historii, że to niemiła sprawa. Na wpół przytomny dociera do wozu ratowniczki. Po drodze nękają go bolesne wspomnienia pełne złych ludzi, strzałów i krwi. Trafia do szpitala. Dobra kobieta, która mu pomogła, ginie rozerwana przez kule. Co się dzieje? Do środka wpadają ludzie, strzelają, nóż, rzut w krtań, fontanna krwi. Podnosimy broń i przeładowujemy. Po chwili to oni zaczynają się bać. I umierać. Mówią o nas XIII – zupełnie jak ten tatuaż na piersi?! O co w tym wszystkim chodzi?! Ustalenie tego faktu, jak również naszej tożsamości to główne zadanie tytułowego numeru XIII.

Przechodząc poziomy, odkrywamy kolejne szczegóły jego przeszłości, poznajemy nowych wrogów i sprzymierzeńców, a wszystko to w rytm świszczących kul. XIII zawiera wszystko, co najlepsze w strzelaninach z widokiem oczyma bohatera. Broni jest mnóstwo, od zwykłych pistolecików, strzelb, noży i karabinów maszynowych, po kuszę z celownikiem optycznym, granaty i wyrzutnie rakiet. Ponadto jako broni używamy także zwykłych przedmiotów, takich jak ciężkie popielniczki, krzesła czy butelki, zwłaszcza w misjach, w których nie możemy zabijać przeciwników. Do tego mamy mały, ale bardzo ciekawy zestaw przedmiotów od apteczek zaczynając, poprzez wytrych, karabinek wystrzeliwujący kinie z hakiem, na mikrofonach szpiegowskich kończąc. Wszystkie przedmioty wykorzystujemy w różnorodnych misjach, które są jednak czasem zbyt liniowe.

XIII (PC)

Nasz bohater będzie mógł rozwijać podczas gry pewne cechy takie jak: ciche chodzenie, dwie
bronie czy oddech. Dzięki temu ostatniemu będziemy mogli dłużej wytrzymać pod wodą i w odpowiednim momencie zaatakować przeciwnika. Gra nagradza efektowne zabójstwa w głowę wstawkami 3 zdjęć z zbliżeniem. W odróżnieniu od innych gier FPS ta toczy się w powolnym tempie. Naszym największym przyjacielem jest cisza. Jeden większy wybuch i mamy na głowie cała armię wrogów. Wtedy mamy gdzieś około 2 sekundy aby gdzieś się porządnie schować. Ogólnie AI jest niezłe. Gdy jeden z patrolujących teren wrogów zauważy swojego nieżywego kompana od razu podnosi alarm. Straże kryją się za przedmiotami aby uniknąć trafień.


Screeny z XIII (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?