Call of Duty (PC)

ObserwujMam (471)Gram (116)Ukończone (275)Kupię (25)

Recenzja gry Call of Duty (PC)


@ 28.07.2006, 00:00

Twórcy słynnego hitu, gry akcji osadzonej podczas II wojny światowej pt. „Medal of Honor: Allied Assault”, dają ponownie o sobie znać.

Twórcy słynnego hitu, gry akcji osadzonej podczas II wojny światowej pt. „Medal of Honor: Allied Assault”, dają ponownie o sobie znać. Ich nowe dzieło ponownie zostało osadzone w realiach drugiego, ogólnoświatowego konfliktu z Niemcami. Ale jaki tytuł nosi ich nowa gra? Jeśli chodź trochę interesujecie się nowościami wśród gier, zapewne domyślacie się iż mowa tutaj o Call of Duty (jeśli się nie domyślaliście to już wiecie J). Ale czy owa produkcja jest w stanie dorównać MOHAA? Hmm... nawet nie tyle co dorównać, ale i przewyższyć!



Jak wspomniałem, akcja Call of Duty rozgrywa się podczas II wojny światowej. Ciekawą rzeczą jest to, iż nie będziemy kierować jednym, głównym bohaterem, lecz podczas trwania rozgrywki poprowadzimy żołnierzy armii Amerykańskiej, Brytyjskiej i Rosyjskiej. W zależności od tego kim w danym momencie będziemy kierować, dostaniemy inną broń.

Co do broni, to muszę przyznać że jest ich naprawdę dużo. Będą to różnego rodzaju karabiny maszynowe, snajperskie, pistolety, granaty czy zwykłe strzelby. Jednak było by lekką przesadą gdybyśmy mogli nieść to wszystko naraz . Otóż możemy mieć jedynie dwie sztuki broni typu strzelba czy karabin maszynowy, jeden egzemplarz pistoletu i granaty. Broń możemy oczywiście podczas misji wymieniać. Wystarczy kogoś zabić aby wziąć jego broń. Podczas naszych desantów, będziemy mogli postrzelać z ciężkich karabinów maszynowych czy działek przeciwlotniczych (jednak z nimi nie będziemy mogli się przemieszczać). Oprócz tego, przyjdzie nam również przeprowadzić atak na wroga kierując czołgiem! Niestety, jeśli autorzy planowali zrobić grę jak najbardziej realistyczną, to tutaj znalazło się pewne niedopatrzenie. Otóż czołgi walczące na arenie II wojny światowej, aby oddać w miarę celny strzał, musiały stać nieruchomo, a w grze możemy oddawać idealnie celne strzały jadąc z maksymalną prędkością! Niby nic szczególnego, ale jednak trochę razi... Kolejnym pewnym niedopatrzeniem jest to, iż możemy oddać strzał z czołgu dosłownie obok wroga, a temu nic się nie stanie! Podobnie jest z wybuchem granatów. Ciekawą rzeczą jest to, że każdej broni możemy używać do ataku wręcz (pomijając granaty oczywiście). Teraz gdy braknie nam amunicji, możemy rąbnąć przeciwnika karabinem i zabrać jego broń. Jeszcze jedną bardzo fajną rzeczą jest możliwość przyłożenia sobie karabinu do oka, dzięki czemu jesteśmy w stanie celniej oddawać strzały. Nasz bohater, oprócz strzelania i walki wręcz, może oczywiście robić jeszcze masę innych rzeczy. Na przykład kuca, czołga się, wychyla się zza ścian, kradnie dokumenty, podkłada bomby... Muszę przyznać że w stosunku do MOHAA tych „umiejętności” trochę przybyło.



Jeśli chodzi o misje, to jest ich całkiem sporo, jednak są one krótkie i zakończenie ich wszystkich zajmuje stosunkowo niewiele czasu. Akcje będą się rozgrywały w takich miejscach jak miasto niedaleko plaży Omaha, Berlin, a nawet Warszawa! Muszę przyznać iż wszystkie misje zostały doskonale przemyślane, i ich przechodzenie sprawia niemałą radochę. Ale jak się w ogóle gra w Call of Duty? No cóż... po prostu rewelacyjnie! Kolejne eliminowanie żołnierzy wroga sprawia niemałą frajdę. Jednak o ile rozgrywka nastawiona jest na walkę wraz z towarzyszącymi żołnierzami, to są akcje gdzie jesteśmy sami jak palec, i wybijamy połowę wojsk Trzeciej Rzeszy... Jednak wszelkie misje zostały przygotowane bardzo starannie i klimatycznie, co gwarantuje niesłychaną przyjemność... A to że jesteśmy bardziej odporni na pociski niż Arnie to inny temat :).

Jednak żadna szanująca się firma, nie wyda gry bez ładnej oprawy graficzno – muzycznej. Wygląda więc na to, że autorzy Call of Duty szanują się nadzwyczaj wysoko. Grafika to po prostu niebo w monitorze :)! Wszelkie tekstury są bardzo bogate w szczegóły, wszystkie postacie występujące w grze wyglądają inaczej, a po ich twarzach można bez kłopotu poznać czy są przerażeni, spanikowani, czy zdenerwowani. Wyposażenie jest zrobione bardzo realistycznie – bronie wyglądają niemal tak samo jak oryginały! Prawdziwa rewelacja! Udźwiękowienie programu to również pierwsza klasa. Takie szczegóły jak łomot wydawany przez karabin maszynowy czy jadącą ciężarówkę sprawia, jakbyśmy rzeczywiście byli na prawdziwej wojnie! Wszystkie te rzeczy tworzą niesamowity klimat towarzyszący Call of Duty.



Niestety – moja recenzja dobiega końca... Czas więc na króciutkie podsumowanie. Myślę że nie ma czemu tutaj zaprzeczać – Call of Duty jest grą absolutnie rewelacyjną. Naprawdę nie ma co doszukiwać jakiś niedopatrzeń (no może poza super celnym czołgiem). Chyba jedyną wadą gry, jest to, iż jest ona po prostu zbyt krótka. Wszystko można przejść w jakieś 5 – 6 godzin i to wcale nie na najłatwiejszym poziomie! Ale mówi się trudno, i żyje się dalej.


Długość gry wg redakcji:
7h
Długość gry wg czytelników:
20h 33min

oceny graczy
Genialna Grafika:
Genialny Dźwięk:
Genialna Grywalność:
Genialne Pomysł i założenia:
Genialna Interakcja i fizyka:
Słowo na koniec:
Werdykt - Genialna gra!
Screeny z Call of Duty (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudoskamil8649   @   15:23, 22.02.2010
bardzo dobre wykonanie fajny wojenny klimat ,ale nieco za krótka. 9/10