Earth 2160 (PC)

ObserwujMam (114)Gram (46)Ukończone (18)Kupię (4)

Recenzja gry Earth 2160 (PC)


@ 30.08.2005, 00:00
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Recenzent jednej z konkurencyjnych stron napisał kiedyś, że firma Topware wydaje przeważnie słabej jakości gry, których największym atutem jest ich niska cena. Gra Earth 2160 powinna raz na zawsze skończyć z tym dziwnym stwierdzeniem, ponieważ producent – krakowskie studio Reality Pump stworzyło produkt, który bez problemu rywalizować może z światowymi hitami takimi jak Starcraft, Total Annihilation oraz Dawn Of War.

Recenzent jednej z konkurencyjnych stron napisał kiedyś, że firma Topware wydaje przeważnie słabej jakości gry, których największym atutem jest ich niska cena. Gra Earth 2160 powinna raz na zawsze skończyć z tym dziwnym stwierdzeniem, ponieważ producent – krakowskie studio Reality Pump stworzyło produkt, który bez problemu rywalizować może z światowymi hitami takimi jak Starcraft, Total Annihilation oraz Dawn Of War.



Pierwsze starcie z grą nie należy do zbyt efektownych. Instalator zrealizowany z użyciem powiększonych modeli jednostek trochę mnie przestraszył. Kolejny szok przeżyłem kiedy okazało się, że Earth 2160 nie ma żadnego intro, które trzeba szczerze przyznać, jest odpowiedzialne za nakręcenie graczy do gry… Wystarczy sobie przypomnieć filmiki ze Starcraft czy też wspaniale zrealizowane intro i przerywniki w grze Dawn Of War… w Earth niestety tego brakuje. Pierwsze pozytywne wrażenia uraczyły moją osobę, kiedy ujrzałem menu gry… W zasadzie nie ma w nim nic niezwykłego. Mamy kilka opcji tekstowych i najważniejsze ustawienia, lecz wszystko ukazane jest na tle krajobrazu wyssanego bezpośrednio z nowego dziecka Reality Pump.

Po zapoznaniu się z pozycjami menu, możemy zdecydować którą z dwóch frakcji chcemy zagrać. Dostępnych frakcji jest cztery, lecz na początku do wyboru mamy tylko dwie: Korporację Księżycową (LC) oraz Dynastię Euroazjatycką (ED). Fabuła Earth 2160 jest kontynuacją wydarzeń przedstawionych w częściach poprzednich. W Earth 2150 Ziemia uległa zniszczeniu. Na szczęście nie wielkim grupom ludzi udało się uciec, i osiedlili się na najbliższym możliwym do zamieszkania sąsiedzie czyli Marsie. Niestety już w kilka lat po odbudowaniu częściowo wymarłej cywilizacji ludzie rozpoczęli walkę. Zawiązały się dziwne sojusze i przyszłość ludzkości znów stoi pod znakiem zapytania. Jak widać fabuła stojąca za grą nie jest szczególnie wyszukana, prosta, i jadąca tym samym schematem co inne gry strategiczne ( i nie tylko ) od lat. Dodatkowym minusem lekko nudnawej historii jest sposób w jaki zostaje ona opowiedziana, czyli strasznie kiepsko zrealizowane filmiki przerywnikowe, które oglądałem tylko i wyłącznie z obowiązku recenzenta… w innym przypadku po prostu bym je przeskakiwał.

Kolejny sporym minusem gry jest bardzo schematyczna rozgrywka. Przyznam szczerze, że nie przepadam za grami, w których każda misja wygląda w taki sam sposób. Wystarczy znaleźć dogodne miejsce na rozbudowę bazy, postawić wszystkie najważniejsze konstrukcje, zabezpieczyć osadę przy pomocy murów i wieżyczek z zamontowanymi działkami, i rozpocząć rekrutację wojska. Kiedy grupka naszych żołnierzy przekroczy zadawalającą liczbę, rzucamy wszystkich na bazę wroga, lub też inny wyznaczony cel, i obserwujemy jak sobie poradzą. W trakcie gdy nasi wojacy siekają bandziorów na froncie, my trzepiemy nowe oddziały, i gdy tamci będą na skraju wyczerpania rzucamy w ich stronę posiłki… i tak na okrągło, do momentu gdy centrala nieprzyjaciela zamieni się w stertę kurzu. Na mnie taka zabawa niestety nie wywołuje niczego prócz ziewania, lecz fani gry Starcraft będą na pewno zachwyceni. Warto też wspomnieć, że nie wszystkie misje przebiegają w identyczny sposób… Część z nich ma ciekawe zwroty akcji, różne misje do wykonania i interesujące tereny do zwiedzenia.



Od początku recenzji raczej narzekam na grę, i można by pomyśleć, że jest to kolejna kiepska próba Polskiego producenta na stworzenie dobrej gry. Na szczęście tym razem prawie w 100% się to powiodło. Pierwszym bardzo ciekawym rozwiązaniem w Earth 2160 jest rozbudowa naszej bazy. Otóż jak można się domyślić Mars nie jest zbyt przyjaznym środowiskiem, więc wychodzenie i wchodzenie do kolejnych budynków bez zabezpieczenia jest raczej nie możliwe. Dlatego wszystkie segmenty naszego mini miasteczka są połączone przy pomocy specjalnych chodników. Podczas rozstawiania kolejnych elementów budowli należy zwracać uwagę, by przez nieuwagę nie pozbawić się możliwości dalszej rozbudowy. Każdy segment posiada wyjście oraz wejście, które umożliwiają podpinanie do niego kolejnych części bazy. Jeśli źle zaaranżujemy połączenia, dalszy rozwój osady będzie nie możliwy, aż do momentu wyburzenia niefortunnie ustawionego elementu. Dzięki tak sprytnemu rozwiązaniu więcej czasu poświęcamy na projektowania miasteczka i jego odpowiedni rozwój, co nadaje grze trochę strategii w tym prostym aspekcie.


Screeny z Earth 2160 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosGRACZ1996   @   20:46, 10.05.2010
Staje w czołówce polskich gier jak Wiedźmin, Call of Juarez czy Two Worlds