Silent Hunter III (PC)

ObserwujMam (147)Gram (68)Ukończone (8)Kupię (9)

Recenzja gry Silent Hunter III (PC)


@ 29.06.2005, 00:00
"messiahone"

Jedną z najbardziej niebezpiecznych prac w czasie drugiej wojny światowej była służba na okrętach podwodnych. Warto wspomnieć, że w niemieckiej Kriegsmarine został zniszczony prawie co drugi U-bot.

Jedną z najbardziej niebezpiecznych prac w czasie drugiej wojny światowej była służba na okrętach podwodnych. Warto wspomnieć, że w niemieckiej Kriegsmarine został zniszczony prawie co drugi U-bot. Ciasnota pomieszczeń, wilgoć, brak światła i ciągłe zagrożenie ze strony alianckich okrętów eskortujących i w późniejszym czasie lotnictwa wpływało bardzo negatywnie na psychikę załogi. Służba na U-botach wymagała od ludzi wyjątkowych cech takich jak odwaga, dyscyplina i silna psychika. Jednakże wkład U-botów podczas drugiej wojny światowej zwłaszcza w sferze psychologistycznej i logistycznej był niezaprzeczalnie wysoki.

Silent Hunter to seria gier, która wywarła w światku maniaków symulacji ogromne poruszenie. Dzięki tej grze wcielaliśmy się w dowódcę okrętu podwodnego. Mieliśmy możliwość brania udziału w potężnych morskich bitwach.
Po pierwszej części wspaniałej jak na ówczesne czasy gry. Doczekaliśmy się części drugiej, która niestety zawiodła oczekiwania rzeszy miłośników. Teraz otrzymaliśmy trzecią część tej znakomitej symulacji. Mogę już na wstępie powiedzieć, że nie zawiodła!

Aż do ośmiu graczy może wziąć udział i wspólnie grać w trybie multiplayer, ale o tym mówił będę trochę później. Prawdziwym miodem jest tryb dla jednej osoby, gdzie walkę toczymy w misjach pojedynczych lub w kampanii. Rozgrywkę radził bym zacząć od Treningu, jest on bardzo starannie wykonany zrealizowany w postaci filmów, na których w bardzo przystępny sposób jest wszystko wyjaśniane. Poznajemy dzięki nim wszelkie aspekty nawigacji, obrony i ataku.

Większość U-botów w grze to okręty powolne, nieporęczne i ze słabym uzbrojeniem. Statki eskorty nieustannie chcą nas zatopić. Nie trudno stwierdzić, że U-boty są gdzieś pośrodku niezbyt wygodnego miejsca w "łańcuchu pokarmowym" Na szczycie tego łańcucha znajdują się niszczyciele, lotnictwo i inne bardzo niebezpieczne drapieżniki, które żyją po to, aby na nas polować. Na samym dole znajdują się tłuste i powolne transportowce, tankowce itp. Wypełnione po brzegi ładunkiem, które można bez większego stresu posłać na dno oceanu.

Silent Hunter III (PC)
Pojedynczych misji dla samotnego gracza zbyt dożo nie ma. Te, które są opierają się w części na prawdziwych historycznych działaniach jak i hipotetycznych bitwach. Ale mamy do dyspozycji edytor misji dzięki, któremu możemy tworzyć swoje własne (historyczne lub zmyślone) scenariusze. Ale prawdziwą perełka jest dynamiczna kampania. Kampanie pozwala nam na wybranie okresu w jakim chcemy zacząć grać. Tak więc możemy wybrać czas począwszy od działań wojennych w 1939 roku aż do końca bolesnego i gorzkiego roku 1944. U-boty jakie są dostępne zależy od czasu jaki się wybrało. Najwcześniejsze okręty jaki mamy do dyspozycji są to U-boty Typu II. Co prawda nie różniły się one wiele od puszek z kilkoma torpedami. Ale w początkowych okresach wojny statki idące w dużych konwojach były nieczęstym widokiem. Statki handlowe pływały przeważnie bez eskorty, więc nie było potrzeby na silnie uzbrojone i duże U-boty.
W późniejszych okresach wojny pojawiają się nowe znacznie potężniejsze jednostki takie jak Typ VII i IX. Statki mają już eskortę. Do 1943 roku służba pod wodą staję się bardzo niebezpieczna. Duże zapotrzebowanie na bron i ludzi powoduje, że transporty są silnie chronione. Niszczyciele za wszelką cenę starają się nie dopuścić do zatopienia transportu. Więc polowanie na U-boty staje się bezlitosne.

Silent Hunter III (PC)

Gracz ma możliwość modyfikowania swojego okrętu za sprawą wcześniej wykonanych patroli i misji oraz zatopionych statków. To daje nam sławę, dzięki czemu możemy ulepszyć sonar, silnik i dostać lepsze torpedy. Prosty, ale ciekawy system awansowania i chwały dodaje sporą ilość "smaczku" do gry.

Przed wybraniem się na misję mamy możliwość szczegółowego ustalenia realizmu. Możemy wybierać pomiędzy takimi opcjami jak: kończące się paliwo, realistyczny czas napraw i ładowania broni, realistyczne uszkodzenia itd. Takie zbalansowanie daje możliwość zrobienia z gry pełnowartościowego symulatora lub zwykłej "strzelanki"

Zaczynasz z przycumowanym okrętem w domowym porcie. Wokół doku poustawianiu ludzie, kobiety rzucają kwiaty, gra orkiestra. A ty wypływasz na swój pierwszy patrol.
Wszystko trzeba dokładnie rozplanować. Musisz zostać w wyznaczonym sektorze, przez 24 godziny musisz patrolować wyznaczone miejsce, aż zostaniesz zmieniony przez inna jednostkę.


Screeny z Silent Hunter III (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosmc_blue   @   11:59, 01.10.2009
Po prostu genialny symulator łodzi podwodnych...