DiRT Rally 2.0 (PC)

ObserwujMam (1)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (2)

Recenzja gry DiRT Rally 2.0 (PC)


@ 03.03.2019, 10:31
Adam "Dirian" Weber
Chwalmy Słońce!

W trybie offline możemy na szczęście spróbować bić rekordy czasowe w przejazdach na konkretnych trasach / torach, czy stworzyć własne zawody, albo wziąć udział w zmaganiach historycznych / rallycrossowych. Brak połączenia z siecią uniemożliwi nam jednak podglądanie wyników znajomych (gromadzonych w ramach tego całego Race Netu), więc gra co jakiś czas będzie nas powiadamiać, że przydałoby się jednak przywrócić połączenie. Co znów wkurza, ale przynajmniej możemy się pościgać.

Wysłużony autorski silnik Ego nie wpływa pozytywnie na wygląd gry. DiRT Rally 2.0 nawet na ustawieniach ultra przywodzi na myśl raczej początki obecnej generacji i miejscami wygląda gorzej, niż wydany 2 lata temu pierwowzór. Niech was nie zwiodą efektownie wyglądające screeny od Codemasters – są mocno podrasowane. W rzeczywistości mamy gęsto rozsiane, niskiej jakości tekstury czy kiepsko wyglądającą roślinność ze straszącą pikselami trawą na czele. Irytuje także sztuczne oświetlenie, które regularnie - jakby na złość - oślepia gracza. Dodajmy do tego te nieszczęsne tekstury kałuż, a także irytujący, rozmazujący obraz filtr. Pojazdy z zewnątrz wyglądają ok, ale gdy zajrzymy do środka i spojrzymy na kokpity... Cytując klasyka – dramat! Co gorsza, wersja PC wcale nie oferuje dobrej optymalizacji - zdarzają się jej dziwne spadki płynności w najmniej przewidywalnych momentach.

Tym co DiRT Rally 2.0 robi dobrze, jest na szczęście grywalność. Mimo tych wszystkich minusów, a trochę się tego zebrało, gra daje bardzo satysfakcjonujące poczucie prędkości i regularnie podbija naszą adrenalinę, gdy dosłownie na centymetry mijamy się z ogromnym głazem, leżącym tuż obok wąskiej trasy, po której pędzimy ile fabryka dała. Docenić trzeba także rozbudowany system zniszczeń, zmuszający do dbania o pojazd: awarie sprężarki, przebite opony, czy nawet stłuczona lampa i tym samym konieczność dojechania niemal po omacku do mety, gdy rajd trwa podczas zmroku. To wszystko ma swój klimat, przywodzący na myśl stare Coliny czy RBR. W przerwach między odcinkami dochodzi konieczność kalkulacji, który element naprawić, by wyrobić się w czasie, a na co można przymknąć oko.  Jest też garść smaczków, jak utrudniające jazdę ślady kół startujących przed nami przeciwników, czy losowe zdarzenia, gdy podczas przejazdu widzimy samochód rywalizującego z nami kierowcy dymiący w pobliskim rowie.

Ostatecznie to jednak za mało, by DiRT Rally 2.0 zasłużył na tę dwójkę w tytule. Mam nawet problem z oceną, czy jest to lepsza gra niż pierwszy DiRT Rally, którym byłem zachwycony. Tutaj zachwytów nie ma, jest za to lekkie zażenowanie brakiem rozwoju i ograniczoną zawartością. Zagrać można, ale lepiej zaczekać aż Codemasters dozbroi grę w to, co powinno być w niej od początku i jednocześnie obniży cenę. Na wydanie przeszło 200 zł na podstawkę i kolejnej stówy na dodatki ten tytuł nie zasługuje.


Długość gry wg redakcji:
0h
Długość gry wg czytelników:
nie podano

oceny graczy
Przeciętna Grafika:
Przeciętny wygląd otoczenia, fatalnie wyglądające kokpity pojazdów. Grafika jest mocno niedzisiejsza, a nieprzyjemny ziarnisty filtr dodatkowo psuje odbiór i jakby rozmazuje obraz.
Dobry Dźwięk:
Samochody brzmią nieźle, z małymi wyjątkami. Polski pilot spisuje się nieźle, choć niekiedy jego głos brzmi irytująco.
Dobra Grywalność:
Grywalności grze odmówić nie można - pokonywanie wirtualnych odcinków, poczucie pędu, wiecznie podniesiona adrenalina. Szkoda tylko, że gdzieś tam pomiędzy wkrada się irytacja wynikająca z rozmaitych niedociągnięć.
Przeciętne Pomysł i założenia:
DiRT Rally 2.0 to trochę taki odgrzewany kotlet, doprawiony niekoniecznie lepszą przyprawą.
Dobra Interakcja i fizyka:
System jazdy i zaawansowana fizyka na pewno na plus. Nie jestem jednak przekonany, czy wypadają lepiej niż w pierwszej części. Mam wrażenie, że w "jedynkę" grało mi się jednak lepiej.
Słowo na koniec:
DiRT Rally 2.0 to gra o zmarnowanym potencjale, miejscami wyglądająca jak skok na kasę. Niby w większości jest poprawna, niby nadal ma świetny system jazdy. Tylko co z tego, skoro tak naprawdę w niczym nie przebija pierwowzoru i do tego pokrojono ją na wymagające dodatkowego płacenia kawałki?
Werdykt - Przeciętna gra!
Screeny z DiRT Rally 2.0 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosdabi132   @   11:15, 04.03.2019
Czyli nie jest tak dobrze, jak wielu recenzentów pisało. Może nie grali w jedynkę, stąd niekiedy 8 czy dziewiątki w dziesiępunktowej skali. Wydaje mi się, że Codies powinni pomyśleć też nad zmianą silnika na nowy, bo kolejnej generacji nie przejdzie taka jakość grafiki.
0 kudosDirian   @   11:57, 04.03.2019
Cytat: dabi132
Czyli nie jest tak dobrze, jak wielu recenzentów pisało.

Też mam wrażenie, że niektórzy recenzenci chyba nie grali w pierwsze Rally. Choć do kilku bardziej krytycznych tekstów mniej więcej pokrywających się z moimi odczuciami udało mi się dokopać, więc nie jest tak, że tylko ja marudzę. Polecam też poczytać opinie graczy np. na Steam, tam też sporo ludzi wytyka Codies fuszerkę - i nie ma się co dziwić, bo oczekiwania były większe.
0 kudosKawira   @   19:56, 05.03.2019
Hm pierwsza negatywna opinia nt fizyki, a wielu konkretnych streamerów bardzo ją chwali. Do weekendu wypłata, więc sam porównam Dumny
0 kudosTheCerbis   @   20:17, 05.03.2019
Po prostu Dirian nie dostał od wydawcy małego co nieco, w przeciwieństwie do tych przekupnych jutuberów! ;>
1 kudosDirian   @   20:25, 05.03.2019
Fizyka jest ok, pomijając ten mokry asfalt. Tylko no... Wg mnie poprzednia część miała chyba jednak lepsza fizykę, więc skoro nie ma progresu, a jest regres, to zachwyty wydają się być nie na miejscu.
0 kudosKawira   @   14:45, 07.03.2019
No na razie wygrałem pierwszy rajd Fulvią czyli łatwiutkim wozem, ale wstępnie zgadzam się ze streamerami. Fizyka jest lepsza, czuć wagę samochodu, a nawierzchnia faktycznie w końcu trze o koła. W jedynce zawsze czułem jakby mój wóz był piórkiem, a tu jednak można sobie skutecznie pomagać w głębszej glebie
Dodaj Odpowiedź