DiRT Rally 2.0 (PC)

ObserwujMam (1)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (2)

Recenzja gry DiRT Rally 2.0 (PC)


@ 03.03.2019, 10:31
Adam "Dirian" Weber
Chwalmy Słońce!

Codemasters w dniu premiery oddaje w nasze ręce jedynie 6 lokacji rajdowych: Argentynę, Australię, Nową Zelandię, Hiszpanię, USA oraz... Polskę. W każdej znajdziemy po kilkanaście odcinków, więc generalnie wydaje się, że jest gdzie jeździć. Okazuje się jednak, że wcale tak ciekawie to nie wygląda. Brakuje ośnieżonych szwedzkich odcinków, nie ma też usianej od hop Finlandii czy błotnistej Walii. DiRT Rally 2.0 nie posiada licencji od FIA na rajdy, więc same trasy też nie pochodzą z oficjalnego kalendarza. Stąd m.in. obecność zmagań w Polsce. Plusik za to, że obecne w grze odcinki są wymagające i przygotowane z głową. Na szczęście zrezygnowano z systemu znanego z DiRT 4, za sprawą którego gra automatycznie generowała trasę – to był niewypał.

Jest za to licencja na Rallycross, czyli zmagania na torach. I tutaj uczciwie przyznam, że to mocny atut gry – szkoda, że jeden z niewielu na tle poprzedniej odsłony. Prawdziwi kierowcy, realne tory. Rallycross przynosi kupę frajdy i o ile lubicie tego typu zmagania, powinniście być wniebowzięci. Ja jednak wolę klasyczne rajdy, których oferta w DiRT Rally 2.0 jest nieco uboga.

Codemasters obiecuje rozbudowywać swoje rajdy o nową zawartość, brnąc tym samym w idee "gry-usługi". Do DiRT Rally 2.0 możemy dokupić coś w rodzaju sezonowej przepustki, która da nam dostęp do kolejnych tras, wyzwań czy samochodów. I o ile rozumiem takie coś w przypadku przepchanej zawartością Forzy, tak tutaj jest to ewidentnie próba wyłudzenia od gracza dodatkowych pieniędzy. DiRT Rally 2.0 kosztuje sporo więcej w dniu premiery niż "jedynka", a oferuje mniej. Za uzupełnienie gry o brakującą zawartość Brytyjczycy żądają z kolei dodatkowych pieniędzy.

Jest tu zresztą więcej upierdliwych rozwiązań. Przykładowo, żeby grać w kampanię single-player musimy być stale podłączeni do systemu Race Net. Czyli mieć ciągłe, stabilne połączenie z siecią. I jest to o tyle irytujące, że gra co rusz się z tym Race Netem łączy, nawet jak np. chcemy wejść między odcinkami do strefy serwisowej. Gdy nam przymuli internet, musimy czekać na loadingi, a ponadto tracić kolejne cenne sekundy na komunikację z Race Netem!

Sama kampania, podobnie jak w pierwszym DiRT Rally, niczym nie zachwyca. Zaczynamy od wyścigów na niższych szczeblach, by następnie zarabiać kredyty, kupować nowe auta i piąć się w górę. Progres w zarabianiu kredytów i odblokowywaniu nowych fur jest, jak dla mnie - osoby nie mającej przesadnie dużo czasu na granie, zdecydowanie zbyt wolny. Dziękuję natomiast za to, że nie zdecydowano się tutaj dołączyć na siłę jakiejś pseudo-żenującej fabuły, jaką znamy z wielu innych ścigałek. W tym przypadku podejście do tematu jest jednak profesjonalne.

W trakcie tej kampanii bierzemy udział zarówno w rajdach, jak i rally-crossie. Są też wyścigi historyczne, więc mamy jakieś urozmaicenie. Z drugiej strony, równolegle cały czas gram sobie w Forza Horizon 4, więc trochę brakuje mi w rajdach od Codemasters tych wszystkich nagród, losowań, wygrywania kredytów czy nowych pojazdów. Niby nie pasowałoby to do poważnej rajdówki, ale pewnie dałoby się w tej kwestii pójść na kompromisy. Może jakiś bardziej rozbudowany tryb menadżerski, z zarządzaniem zespołem, pozyskiwaniem sponsorów, itp? W każdym razie, kampania ponownie jest mocno surowa, ale pewnie wielu graczom będzie to pasować.


Screeny z DiRT Rally 2.0 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosdabi132   @   11:15, 04.03.2019
Czyli nie jest tak dobrze, jak wielu recenzentów pisało. Może nie grali w jedynkę, stąd niekiedy 8 czy dziewiątki w dziesiępunktowej skali. Wydaje mi się, że Codies powinni pomyśleć też nad zmianą silnika na nowy, bo kolejnej generacji nie przejdzie taka jakość grafiki.
0 kudosDirian   @   11:57, 04.03.2019
Cytat: dabi132
Czyli nie jest tak dobrze, jak wielu recenzentów pisało.

Też mam wrażenie, że niektórzy recenzenci chyba nie grali w pierwsze Rally. Choć do kilku bardziej krytycznych tekstów mniej więcej pokrywających się z moimi odczuciami udało mi się dokopać, więc nie jest tak, że tylko ja marudzę. Polecam też poczytać opinie graczy np. na Steam, tam też sporo ludzi wytyka Codies fuszerkę - i nie ma się co dziwić, bo oczekiwania były większe.
0 kudosKawira   @   19:56, 05.03.2019
Hm pierwsza negatywna opinia nt fizyki, a wielu konkretnych streamerów bardzo ją chwali. Do weekendu wypłata, więc sam porównam Dumny
0 kudosTheCerbis   @   20:17, 05.03.2019
Po prostu Dirian nie dostał od wydawcy małego co nieco, w przeciwieństwie do tych przekupnych jutuberów! ;>
1 kudosDirian   @   20:25, 05.03.2019
Fizyka jest ok, pomijając ten mokry asfalt. Tylko no... Wg mnie poprzednia część miała chyba jednak lepsza fizykę, więc skoro nie ma progresu, a jest regres, to zachwyty wydają się być nie na miejscu.
0 kudosKawira   @   14:45, 07.03.2019
No na razie wygrałem pierwszy rajd Fulvią czyli łatwiutkim wozem, ale wstępnie zgadzam się ze streamerami. Fizyka jest lepsza, czuć wagę samochodu, a nawierzchnia faktycznie w końcu trze o koła. W jedynce zawsze czułem jakby mój wóz był piórkiem, a tu jednak można sobie skutecznie pomagać w głębszej glebie
Dodaj Odpowiedź