Book of Demons (PC)

ObserwujMam (1)Gram (0)Ukończone (1)Kupię (0)

Recenzja gry Book of Demons (PC)


@ 01.02.2019, 18:20
Maciej "Kawira" Domański

Lochy podzielono na akty z oddzielającymi je bossami i odpowiednią ilością pięter do pokonania. Brzmi spoko, nie? Nie dla deweloperów. Z jakiegoś powodu stworzyli dodatkowo super epicki system zwany Flexiscope, który dzieli podziemia na sekcje, oblicza ile mniej więcej ile zajmie wam pokonanie takiego odcinka i „dopasowuje rozgrywkę pod gracza”. W praktyce nie ma absolutnie żadnej różnicy czy ustawimy Flexiscope na średni, mikroskopijny czy byczo byczy. W ogólnym rozrachunku, łupy będą te same, napotkana ilość przeciwników także, a nawet zdobyte doświadczenie niczym się nie różni. Po pokonaniu wybranego kawałka dostajemy punkty doświadczenia konta (nie ma to nic wspólnego z bohaterem), za co odblokowujemy UWAGA – awatar, który można obejrzeć wciskając escape podczas zabawy. Oczywiście te portrety normalnie upchano w drzewko i NAWET mają być dostępne kiedyś te z przyszłych gier. No niesamowite. Żeby nie było wątpliwości, rozgrywkę można zapisać w absolutnie dowolnym momencie, zarówno po skończeniu pojedynczego lochu, jak i w środku walki. Przyznam, że jestem pod wrażeniem, bo nigdy nie widziałem tak bezużytecznego ficzera. Na koniec dodam jeszcze, że twórcy mogli pokusić się o wywalenie mówionych dialogów, bo aktorzy są tak drewniani, że już wolałbym wszystko czytać. Jeśli to miało być śmieszne, to chyba nie wyszło.

Podsumowując, bestia ma piękną skórę, ale po wypruciu flaków pozostaje mało mięska. Bardzo fajne rozwiązania oraz świeżość psuje niewielka ilość contentu, a także absolutnie nierówne tempo gry: od paskudnie leniwego, po sprint życia. Na domiar złego, dość dużo pracy włożono w pierdoły, które i tak nikogo nie będą obchodzić. Dochodzi jeszcze ten nieszczęsny kociołek, który jakoś mi tam nie pasuje ze względu na małą atrakcyjność.

Czy warto sięgnąć po Book of Demons? Zależy jak macie głębokie kieszenie, bo mimo że tytuł pojawił się w pełnej wersji w grudniu na steamie, to wersja fizyczna wychodzi u nas 31 stycznia, na krótko przed intensywnym okresem wielkich premierem. Polecam tytuł raczej graczom koniecznie chcącym spróbować czegoś świeżego lub osobom tak naprawdę dopiero zaczynającym z „rogalami”. Uwierzcie, próg wejścia, szczególnie na niższych poziomach trudności jest tutaj delikatny.


Długość gry wg redakcji:
10h
Długość gry wg czytelników:
19h 0min

oceny graczy
Świetna Grafika:
Mocno stylizowana, cieszy oko. Dobry przykład na to, że nie potrzeba dużego budżetu, aby coś się podobało.
Przeciętny Dźwięk:
Ciężko cokolwiek powiedzieć poza tym, że jest i sprawuje się dobrze. Nawet nie zauważałem zbytnio muzyki, a inne dźwięki były zjadliwe.
Dobra Grywalność:
Z jednej strony, fajnie i świeżo, z drugiej, za mało konkretów. Dobry balans zawsze na propsie, ale ktoś chyba nie zauważył jak monotonne bywają walki z pojedynczymi przeciwnikami na dalszych etapach rozgrywki.
Świetne Pomysł i założenia:
Połączenie hack'n'slash, roguelike i karcianki wyszło bardzo na plus. Z jednej strony, mamy coś łatwego do opanowania, a z drugiej, dość głęboki system rozwijania postaci.
Słaba Interakcja i fizyka:
Można rozwalić kolumny i jakieś beczki, ale to na tyle. Niektórym także może nie odpowiadać bardzo ograniczony sposób poruszania się postaci
Słowo na koniec:
Jest przyzwoicie, ale mogło być lepiej. Miejmy nadzieję, że twórcy wyniosą wnioski ze swoich błędów przy Book of Demons i otrzymamy świetne kolejne odsłony gier w tym papierowym świecie.
Werdykt - Dobra gra!
Screeny z Book of Demons (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?