Batman: Arkham Knight (PC)

ObserwujMam (54)Gram (9)Ukończone (19)Kupię (9)

Recenzja gry Batman: Arkham Knight (PC)


@ 30.06.2015, 00:03
Adam "Dirian" Weber
Chwalmy Słońce!

Jak zapewne wiecie, PeCetowa wersja Batman: Arkham Knight to prawdopodobnie jeden z najgorszych portów gry AAA, jaki widział światło dzienne w ciągu ostatnich lat. Ubogie ustawienia graficzne, spadki klatek czy potężne zużycie pamięci RAM.

Jak zapewne wiecie, PeCetowa wersja Batman: Arkham Knight to prawdopodobnie jeden z najgorszych portów gry AAA, jaki widział światło dzienne w ciągu ostatnich lat. Ubogie ustawienia graficzne, spadki klatek czy potężne zużycie pamięci RAM. O działaniu (albo i nie działaniu) na kartach AMD nie wspominając. Pod tą warstwą mułu kryje się jednak świetna gra, która, na konsolach jest absolutnym "must havem" dla fanów Nietoperza. Pod warunkiem, że nie znudziła się Wam stała formuła, według której powstawały kolejne odsłony cyklu Arkham.



Jako że recenzja tyczy się wersji na PC, na wstępie trochę ponarzekam. Fakt, port Arkham Knight na komputery osobiste nie jest najlepszą konwersją, jaką można sobie wyobrazić. Podobno robiła go zewnętrzna ekipa, zwąca się Iron Galaxy Studios. Chłopaki zawiedli. Ciężko stwierdzić, czy kod do przepisania dostali zbyt późno i musieli się bardzo spieszyć, czy może zapłacono im zbyt mało, lub też po prostu nie wystarczyło umiejętności by przeportować – bądź co bądź – zaawansowany technicznie projekt na blaszaki. Powiedzmy sobie jednak wprost – nas, odbiorców, w ogóle to nie obchodzi.

Efekt jest taki, że na PC wylądował nie do końca dobrze działający produkt. Sprawa okazała się na tyle poważna, że wydawca, Warner Bros., postanowił wycofać grę w wersji blaszakowej ze sprzedaży. Oczywiście tymczasowo – do czasu wyeliminowania najpoważniejszych niedociągnięć.

To nie jest jednak tak, że gra nie działa. Na naszym redakcyjnym laptopie, MSI GT70, wyposażonym w Core i7 4800MQ, GTX 880M i 32 GB RAM, Batman jest grywalny. Nawet po ustawieniu wszystkich detali na maksymalne, grać się da.

Większym problemem jest fakt, że PeCetowe wydanie, które z uwagi na dostępną moc obliczeniową, powinno być tym najlepszym, nie posiada części opcji, obecnych na konsolach! Przykładowo, na PlayStation 4 krople deszczu (który leje tu cały czas), spływają po pancerzu Batmana, jak i Batmobilu, natomiast na PC w ogóle nie mają kontaktu z postacią i jej pojazdem. Ponadto nie są one przezroczyste, co dość mocno psuje efektowność gęstej ulewy. Co więcej, zmniejszono też głębię ostrości czy wyeliminowano cieniowanie ambient occlusion (wszystkie te opcje przywrócono z patchem, który zadebiutował w trakcie pisania recenzji). Z drugiej jednak strony, dodano bajery od NVIDIA, takie jak fruwające kartki czy gęsty dym. Tylko czemu kosztem innych wodotrysków?

Jak wspomniałem, na mojej konfiguracji tytuł śmiga dostatecznie dobrze. Nie idealnie, ale da się spokojnie grać, o ile nie zerkamy nerwowo na licznik klatek. Gdy sobie przypomnę, jaką płynność oferowało Assassin's Creed: Unity na PlayStation 4, to chyba wolę zostać przy Gacku na PC. Stąd nie wlepiam 1/10 czy innej, koszmarnej oceny. Starczy jednak kwestii sprzętowych, przejdźmy do samej gry, która na tle tego całego bajzlu wypada świetnie.



Fabularnie mamy do czynienia z kontynuacją Arkham City (Origins było pre-quelem serii). Już na wstępie jesteśmy świadkami procesu kremacji Jokera, a więc ten najbardziej zły ze wszystkich złych, znika z Gotham City. Przez pewien czas w mieście panuje względny spokój – przestępczość spadła, ludzie wyszli na ulice. Batman przestał być potrzebny. Sielanka nie trwała jednak zbyt długo, wszak Joker był tylko jednym z wrednych typów, którzy chcieli pogrążyć metropolię w chaosie. Chwilę później jesteśmy więc świadkami sceny pokazywanej na tegorocznych targach E3.

Otóż w skórze stróża prawa odwiedzamy restaurację, w której za chwilę dojdzie do masowego mordu, przeprowadzonego przez Stracha na Wróble – głównego antagonistę w tej odsłonie. Scarecrow, podobnie jak jego poprzednik, planuje zagładę Gotham. W tym celu przygotował udoskonaloną wersję śmiertelnie niebezpiecznych toksyn, które planuje rozpylić nad całym miastem. Choć większość ludzi została z niego sprawnie ewakuowana, co niejako tłumaczy słynne dla cyklu pustki na ulicach, wypełniane jedynie przez grupki bandytów, to nie każdemu udało się uciec. Inni zaś, jak stróże prawa, po prostu nie mogli tego uczynić. Wciąż zostały więc tu ludzkie życia, o które warto walczyć.


Screeny z Batman: Arkham Knight (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosIgI123   @   01:21, 30.06.2015
Każdą inną grę która miałaby takie spadki animacji wyrzuciłbym w cholerę... A tu niemal nie mogę oderwać się od monitora. Cóż, przynajmniej ściny mam tylko w mieście, w zamkniętych pomieszczeniach gra działa płynnie. Na razie nie sposób nie zgodzić się z oceną, ale jak już połatają to można spokojnie ją podciągnąć o oczko albo dwa (może nawet i trzy).
Ja fabuły jeszcze nie ukończyłem, szerzej się rozpiszę jak już to uczynię.
0 kudosluki505   @   07:15, 30.06.2015
Gdyby gra była połatana na poczatku pewnie dostałaby 9 albo 9,5/10 Smutny
0 kudosdenilson   @   09:16, 30.06.2015
Osobiście się zgadzam z oceną, bo techniczny aspekt mocno zawalił, choć jest i tak grywalny. Gdyby nie to to spokojnie by dostała ta gra 9/10.
0 kudosnovy13   @   21:06, 01.07.2015
Widzę że gry wydane na konsole i PC nie zdają egzaminu ostatnio. Wiedźmin 3 miał być piękny ale przez konsole grafika została obniżona a Batman ogólnie kiepsko w całości się spisuje na PC pod względem technicznym. Także w przyszłości coś się stanie, jakieś wielkie bum w tym temacie.
0 kudoslinkinlp   @   22:10, 05.07.2015
nie wiem czy z racji wieku (31), czy może widziałem już za dożo. ta gra po prostu mnie nudzi. chociaż mam b.dużo wolnego czasu to muszę się zmusić żeby siąść do tego tytułu (gram na konsoli). zapłaciłem wiec wypada przejść do końca. sam nie wiem co o tym myśleć. Wiedźmin III wciągnął mnie na maxa, a tutaj taki deficyt chęci żeby kolejny raz odpalić grę i poszybować po złowrogim Arkham... a może to wina Wieśka, który pomimo swoich bugów (na konsoli nie ma tragedii) dawał mi niezłą frajdę, a co za tym idzie podniósł znacznie poprzeczkę. nie twierdze, ze Batman to zła gra jednak mnie jakoś nie wciąga. Znowu "to samo" opowiedziane trochę inaczej.
0 kudosnovy13   @   13:52, 07.07.2015
Ja już na poprzedniej części Akham City miałem podobne odczucia, po prostu chciało mi się ale w słabym stopniu. Wydawało mi się że w porównaniu do części pierwszej jest różnica tak że ciągle trza walczyć czego było w Arkham Asylum mniej.
Dodaj Odpowiedź