Wiedźmin 3: Dziki Gon (PC)

ObserwujMam (499)Gram (170)Ukończone (241)Kupisz (139)

Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon (PC)


@ 25.05.2015, 13:14
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!


Względnie pozbawione konsekwencji są natomiast wyzwania, które widnieją na mapie ukryte pod znacznikami „?”. Po dotarciu w takie miejsce możemy natrafić na jeden z kilku scenariuszy. Może się tam znajdować jakiś chroniony przez potwora skarb, gniazdo potworów, miejsce mocy albo np. opuszczone miejsce, do którego wprowadzą się ludzie, jak tylko oczyścimy je z bandytów. Co ważne, zbliżając się do pytajnika, nigdy nie wiemy z czym konkretnie będziemy mieć do czynienia, a w związku z tym, zawsze jest niespodzianka. Czasem dość bolesna, bo po podejściu okazuje się, że wyrasta nam przed Płotką potężny cyklop i jednym machnięciem łapskami pozbawia nas wszystkich punktów życia. Na szczęście nie ma tego złego. W świecie Wiedźmin 3 wiele jest potworów potężniejszych od Geralta – ale tylko do czasu.

Wiedźmin 3: Dziki Gon (PC)

Rozwój głównego bohatera to kolejny niezwykle istotny element rozgrywki. Przebiega on na kilku płaszczyznach. Po pierwsze, mamy standardowe punkty doświadczenia, które gromadzimy wykonując zadania i ubijając napotkane pokraki. Po drugie, pozyskujemy złoto, pozwalające nam na doskonalenie ekwipunku. Po trzecie, zbieramy różne surowce oraz schematy, dzięki którym jesteśmy w stanie wytworzyć eliksiry oraz uzbrojenie, ułatwiające eliminowanie pokrak. Jako że świat w Wiedźminie 3 jest ogromny, miejsc do przeglądnięcia - w poszukiwaniu wszelkiej maści przydatnych rzeczy - także jest cała masa. Z początkowego patałacha, zamieniamy się ostatecznie w prawdziwego łowcę potworów.

Alchemia i rzemiosło, choć z pozoru zdają się proste, wcale takie nie są. Pozyskiwanie surowców odbywa się bowiem na kilka sposobów. Można poszukiwać ich w wirtualnym świecie, albo skorzystać z usług kowala, który rozłoży jakieś graty na czynniki pierwsze. W ten oto sposób niepotrzebną zbroję przemienić możemy w kawałki skóry oraz dratwę. Złoty pierścień zamieni się w sztabkę złota, a ta zaś w rudę. Możliwości są ogromne. Oczywiście do tworzenia czegokolwiek potrzebne są schematy. Nie są one jednak niezbędne, mnóstwo rzeczy można znaleźć w świecie, w tym także trzy zestawy: szkoły kota, szkoły gryfa oraz szkoły niedźwiedzia – każdy unikatowy i wymagający poświęcenia sporej ilości czasu, by go odnaleźć. Aby mieć solidny oręż trzeba uważnie dobierać poszczególne elementy i wykazać się odrobiną strategicznego myślenia.

To samo napisać można w przypadku umiejętności Geralta. Protagonista dysponuje bowiem kilkoma różnymi drzewkami zdolności, a w każdym z nich są skille nieco odmiennej kategorii. Dzięki temu jesteśmy w stanie wyszkolić zarówno postać świetnie posługującą się mieczem, jak i wiedźmina stawiającego największy nacisk na znaki. Co istotne, nie da się nauczyć wszystkiego, a ponadto każdego skilla trzeba aktywować (liczba slotów jest ograniczona). Trzeba więc dobierać cechy bardzo ostrożnie. Tylko w ten sposób da się wyszkolić wojownika, rzeczywiście ogarniającego swój fach.

Skoro o wojowaniu mowa, nie sposób nie wspomnieć o dynamicznym systemie walki. Geralt posiada na plecach dwa miecze: srebrny oraz stalowy. Ten pierwszy służy do tego, aby walczyć z potworami, drugi jest zaś przeznaczony do zabijania ludzi. Obie bronie występują w wielu odmianach, różniących się nie tylko obrażeniami, ale także wieloma dodatkowymi współczynnikami jak np. możliwość podpalenia, większa szansa na atak krytyczny oraz wytrzymałość. Jeśli chodzi o machanie ostrzami, to mamy cios szybki oraz mocny, a także różnej maści combosy. Finalnie nie ma tego dużo, ale nie ma co narzekać. Co ważne, w miarę użytkowania wszelaki oręż w Wiedźminie 3 ulega degradacji i jeśli regularnie nie reperujemy dobytku, wcześniej czy później odmówi on posłuszeństwa.

Wiedźmin 3: Dziki Gon (PC)

Niestety z systemem walki wiążą się moje pierwsze zastrzeżenia do gry. Potyczki rzeczywiście są dynamiczne, ale twórcy nie ustrzegli się kilku błędów. Często zdarza się, że przeciwnik przeleci przez ziemię, strzały przenikają przez ściany i mury, a postaci się na siebie (oraz elementy otoczenia) nakładają. Regularnie znika też dźwięk, a w rezultacie nie mamy sygnału dającego nam do zrozumienia, iż trafiliśmy przeciwnika, odbierając mu punkty życia. Strasznie irytuje także mechanika zeskakiwania z Płotki. Chodzi o to, że pędząc na koniu, często natrafiamy na sytuację, kiedy jakieś potwory nam wyskoczą dosłownie przed nosem. Wciskam wówczas przycisk odpowiedzialny za wyskoczenie z siodła, a Geralt nie reaguje. Zamiast tego zaczyna automatycznie wyciągać miecz, przerywając wcześniejsze polecenie. Musimy ponownie próbować zeskoczyć (na koniu walczy się beznadziejnie), a dookoła nas jest już np. wataha wilków albo chmara Ghuli. Wówczas rodzi się jeszcze jeden problem – wciśnięcie przycisku turlania się (aby odskoczyć na bok i uniknąć zaszlachtowania), powoduje, że Geralt z powrotem na konia wskakuje, co tylko potęguje irytację.


Screeny z Wiedźmin 3: Dziki Gon (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosshuwar   @   11:06, 22.06.2015
Nie zaprzeczam, że "nieczytelni" nie pogubią się w grze, ale też dużo tracą. Mi wielką frajdę sprawiało napotkanie postaci / miejsca znanego mi z książki.

Nabrałem ochoty na ponowne przeczytanie Sapkowskiego.
0 kudospawelecki96   @   12:59, 22.06.2015
Traci się głównie smaczki. Pamiętam jak w pierwszej części niektóre dialogi były słowo w słowo przepisane z książki. No i pojawiające się sporadycznie nawiązania, pokroju geraltowego "graj, muzyko" przed walką, pożyczonego od Bonharta.
0 kudosBubtownik   @   20:03, 15.02.2016
Kurcze kiedyś chciałem przeczytać sagę Wiedźmina ale w szkole był natłok lektur, które trzeba było zaliczyć (te lektury były na żałosnym poziomie jeśli chodzi i przyjemność czytania i zrozumienie) i cholernie mnie to odstraszyło od czytania jakichkolwiek książek.Po prostu jak sobie przypomnę "Dziady" "Pan Tadeusz" czy "Lalka" to mnie skręca na samą myśl o czytaniu.Wiem że to głupie bo każda książka jest inna i innym stylem pisana ale no nie mogę się przełamać.
0 kudoskobbold   @   07:20, 16.02.2016
@Bubtownik Ostatnie życzenie i Miecz przeznaczenia to są zbiory opowiadań i to niespecjalnie długich. Zacznij od tego, przeczytaj jedno opowiadanie a jak Cię wciągnie to pojedziesz dalej.
0 kudosshuwar   @   07:47, 16.02.2016
Cytat: Bubtownik
cholernie mnie to odstraszyło od czytania jakichkolwiek książek

Miałem to samo, szkoła skutecznie zniechęciła mnie do czytania na wiele lat. Czytać dla przyjemności zacząłem jakieś 8 - 10 lat po ukończeniu szkoły. Spróbuj jak radzi kobbold. Opowiadania są krótkie. Jeśli jednak nie załapie, to nic nie tracisz. Jak załapie, to przed tobą genialny 5-cioksiąg o Wiedźminie!
0 kudosJackieR3   @   09:57, 16.02.2016
Jak ktoś lubi książki to żadna szkoła mu tego z głowy nie wybije.A jak nie lubi to po cholerę go zmuszać.Niedługo HBO zrobi serial "Moda na Wiedźmina" i będzie git.
0 kudosshuwar   @   10:40, 16.02.2016
No nie... nie zgadzam się z Tobą Jackie. Ja nie znosiłem książek. Teraz jak czegoś nie czytam, to mi jakoś tak dziwnie.
0 kudosJackieR3   @   10:47, 16.02.2016
Chwała nawróconemu.Ale kurka kto wie czy ostatni nie jesteś.
Jednak tłumaczenie że szkoła winna uznam za żart.
Chylynska może się tak tłumaczyć ale nie my.
0 kudosMicMus123456789   @   11:37, 16.02.2016
Się dziwić, że dzieciaki nie chcą czytać jak dają takie nudne i nikomu niepotrzebne lektury. Ja sam też nie czytałem tych obowiązkowych lektur, a jakoś dawałem radę na sprawdzianach czy nawet maturze. A teraz to sam zaglądam często do księgarni patrzeć za książkami związanymi z grami Dumny
0 kudosBubtownik   @   16:36, 23.02.2016
Przemogłem się i wypożyczyłem ze szkolnej biblioteki "Krew Elfów" (no nie powiem liczba stron robi wrażenie) ale póki co czyta się to całkiem dobrze.
0 kudosGuilder   @   17:51, 23.02.2016
Cytat: Bubtownik
liczba stron robi wrażenie

Eeee, nie. Cztery z siedmiu Potterów były dłuższe, a ponoć to książki dla dzieci. Puszcza oko
Przy okazji przybijam piątkę, czytamy w tej chwili dokładnie to samo.
0 kudosshuwar   @   18:09, 23.02.2016
Saga o Wiedźminie, to były te nieliczne książki, które czytałem jednym tchem (jeszcze jeden rozdział i jeszcze jeden i jeszcze...)
0 kudosMicMus123456789   @   18:20, 23.02.2016
Ja mam tak z książkami z uniwersum Metro 2033. Prawie każda książka liczy 500 stron + więc jest tego sporo, ale tak się czyta przyjemnie, że człowiek zanim się obejrzy jest przy ostatnim rozdziale.
0 kudosnovy13   @   11:29, 06.04.2016
Ciągłe aktualizacje ( co tydzień albo 2) jedno psują, drugie polepszają. Dzisiejsza aktualizacja sterowanie padem mi usuneła. Teraz pewnie muszę poczekać na następną naprawiającą bo nie znalazłem funkcji przestawienia na pada bo go nie widzi.
0 kudosQuinto   @   11:12, 26.04.2016
Zdecydowanie bardziej przemawiał do mnie Wiedźmin 2. Poirytowany
Dodaj Odpowiedź