Escape Dead Island (PC)

ObserwujMam (8)Gram (1)Ukończone (4)Kupię (1)

Escape Dead Island (PC) - recenzja gry


@ 24.11.2014, 10:36
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Klikam w komputer i piję kawkę. ☕👨‍💻


Oczywiście są momenty, kiedy walki nie da się pominąć, co jest naturalnym wynikiem założeń scenariusza oraz utrzymania tempa akcji. Niemniej jednak czasami da się tak wymanewrować mapę, by spokojnie ominąć zamieszanie. Niestety, podczas eksploracji daje się także odczuć sztuczne wydłużanie czasu zabawy. Pomijam nawet te znajdźki, bo za tym nikt nie musi gonić; mam na myśli rozległe korytarze, które wiją się i wiją w nieskończoność. Szczególnie doskwiera to przy przechodzeniu do poszczególnych lokacji, znajdujących się na wyspie Narapela.

Escape Dead Island (PC)

Abstrahując od wymienionych „ficzerów”, warto powiedzieć o tym, jakie działa wytacza Cliff przeciwko zombie. Ano tutaj rewolucji nie ma, wszak na podorędziu ma sam standardowy sprzęt. Na samym początku tylko śrubokręt, który i to służy wyłącznie do cichego eksterminowania nieprzyjaciół. Później pałkę z gwoździami, zaś po kilku etapach – siekierę. W grze występuje także broń palna, aczkolwiek sposób w jaki pozyskujemy kolejne sprzęty jest kompletnie liniowy i ściśle związany ze schematem scenariusza narzuconego przez producentów. Brakuje również stołu do tworzenia/naprawiania ekwipunku, ale to jest naturalną koleją rzeczy, wszak Cliff nie zbiera znalezionych gratów. Sposób walki nie różni się od tego, co dzisiaj oferuje cała masa podobnych produkcji – cios silny, słabszy oraz uskok; mocno zręcznościowy, dodajmy.

Wyraźną ujmą dla Escape Dead Island jest jego budżetowy sznyt. Chwilami można poczuć się jak, za przeproszeniem, w typowym „skoku na kasę”, wszak Cenega wydała grę w pełnoprawnej cenie i na wszystkie platformy sprzętowe (Xboks 360 oraz PlayStation 3). Na szczęście to drugie znika dosyć szybko, aczkolwiek pierwsze pozostaje. A szkoda, ponieważ wiele elementów, szczególnie graficznych, w tym tytule wygląda po prostu tandetnie. W odniesieniu do całej serii, nawet krytycznie oceniane Dead Island: Riptide było pod tym względem lepsze.

Grafika to zręczna kopia cel-shadingowego filtru wprost z serii Borderlands. Z jednej strony, to ona jest motorem napędowym „unikatowości” tytułu, z drugiej, jej przekleństwem, a więc tandetą. Tytuł Fatshark raz wygląda „plastikowo”, raz intrygująco. Taki kontrast nie wpływa dobrze na sam produkt, aczkolwiek koniec końców można dać deweloperom kredyt zaufania i spojrzeć na Escape Dead Island przychylniejszym okiem.

Escape Dead Island (PC)

Udźwiękowienie z kolei jest na równym poziomie, bez odwinięć ani w jedną, ani w drugą stronę. Soundtrack jest przyzwoity, da się posłyszeć kilka charakterystycznych kawałków, które zapadają w pamięć. Niemniej jednak całościowo, ścieżka dźwiękowa wypada dosyć dobrze, czego – mówiąc szczerze – nie spodziewałem się.

Finalnie, Escape Dead Island spisuje się… tak sobie. Z przewagą na bardziej pozytywne uczucia, niźli negatywne, wszak nie jest to klasyczny crap, jak przyjęło się określać wiele podobnych spin-offów. Oprawa graficzna sprawia mocno plastikowe wrażenie, ale jednocześnie pozwala odróżnić produkcję studia Fatshark od reszty cyklu. I to można zaliczyć na plus – jeśli otrzymałbym trzeci, niemal identyczny co dwa pozostałe, produkt, wtedy mógłbym się zastanawiać nad ostrzejszymi słowami. A tak jest coś, co w miarę wyróżnia się i zaostrza apetyt na przyszłoroczną premierę Dead Island 2!


Długość gry wg redakcji:
14h
Długość gry wg czytelników:
5h 56min

oceny graczy
Dobra Grafika:
Stylistyka jest na swój sposób charakterystyczna, bo pozwala jasno odróżnić tę część od pozostałych, które de facto były takie same. Jednocześnie ten cel-shadingowy filtr nadaje mocno budżetowego sznytu, co nie jest pozytywnym aspektem.
Dobry Dźwięk:
Ścieżka dźwiękowa jest zaskakująco dobra. Kilka utworów wyraźnie się wyróżnia, zaś całość trzyma równy poziom.
Dobra Grywalność:
W Escape Dead Island gra się dosyć gładko, przestojów nie stwierdzono.
Dobre Pomysł i założenia:
Spin-off, nieważne jak byłbym surrealistyczny, i tak opiera się na kilku sztywnych schematach. Albo jest prequelem do wydarzeń z podstawki, albo tworzy pomoc pomiędzy "jedynką" a "dwójką" - w tym przypadku mamy reprezentanta drugiej ideologii.
Dobra Interakcja i fizyka:
"Dobrze, że eksplodujące beczki pomalowali na czerwono" - cytat bohatera jest dosłowny.
Słowo na koniec:
Escape Dead Island nie poraża swoją jakością, ale też nie jest tak złe, by oceniać je np. na 3/10. W sumie nie były to najgorzej spędzone godziny, a dały nawet trochę radości.
Werdykt - Dobra gra!
Screeny z Escape Dead Island (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosFox46   @   10:54, 24.11.2014
Czyli po prostu nie ma się czym zachwycać i tyle w temacie, taki typowy średniak.
0 kudostybek6969   @   13:02, 24.11.2014
Czy można prosić o kody do gry , gdyż utknąłem w podziemiach i nie mogę z nich wyjść.
0 kudosMicMus123456789   @   16:37, 24.11.2014
Jako, że mam zaufanie po Kraterze do studia i samo Dead Island bardzo lubię zaopatrzę się w ten tytuł. Co prawda nie przepadam za skradaniem, ale to jednak DI Dumny
0 kudosMaterdea   @   20:20, 24.11.2014
Cytat: tybek6969
Czy można prosić o kody do gry , gdyż utknąłem w podziemiach i nie mogę z nich wyjść.
Obawiam się, iż kodów po prostu nie ma.
0 kudosbigboy177   @   13:59, 25.11.2014
Cytat: tybek6969
Czy można prosić o kody do gry , gdyż utknąłem w podziemiach i nie mogę z nich wyjść.


Skorzystaj z trainera:

https://www.miast(...)586.html

Jak wyskoczy ostrzeżenie z antywirusa, to albo go wyłącz chwilowo, albo dodaj do wyjątków. Bo plik jest czysty, tylko antywiry nie lubią trainerów.
0 kudosAtukan   @   21:25, 30.11.2014
Skradanie jest osom Uśmiech To zupełnie zmienia cały flow gry;) W końcu musimy dbać o przetrwanie Uśmiech Jak dla mnie całkiem odświeżające Uśmiech
Dodaj Odpowiedź