Prince of Persia: Dusza Wojownika (PC)

ObserwujMam (441)Gram (151)Ukończone (120)Kupię (16)

Prince of Persia: Dusza Wojownika (PC) - recenzja gry


@ 03.01.2005, 00:00
Piotr "Dante" Wolny

Ile to już minęło czasu od pamiętnych chwil, gdy zalewaliśmy się potem grając w pradawnego Prince of Persia. Gra była przełomem na komputerach klasy Amiga.

Ile to już minęło czasu od pamiętnych chwil, gdy zalewaliśmy się potem grając w pradawnego Prince of Persia. Gra była przełomem na komputerach klasy Amiga. Doczekaliśmy się jej drugiej części oraz jej przejścia w trójwymiarowy świat. Nie wyszło to autorom za bardzo, ale potem odpokutowali wydając kolejne części. Prince of Persia już nie była tą samą grą co kiedyś. Dalej lataliśmy po pułkach itp., ale grę reprezentowała porządna grafika 3d i doskonałe pomysły twórców. Nasza postać poszła do szkoły akrobatów i nauczyła się setek ruchów, ciosów i innych karkołomnych wyczynów. Wszyscy gracze byli zachwyceni. Po tak wielkim sukcesie możemy znów usiąść przed komputerem i włożyć płytkę z kolejną dawką opowieści o perskim księciu.

Prince of Persia: Dusza Wojownika (PC)

Jak można się domyślić autorzy próbowali podnieść poprzeczkę do góry, czy im się udało? No cóż zobaczymy. Fabuła gry nawiązuje do poprzedniej części. Po uwolnieniu piasków czasu nasz książę nauczył się cofać czas (ciekawe ile za korepetycje bierze). Ta cenna umiejętność przydała mu się wiele razy. Wszystkie chwile, w których dziękowaliśmy za ten dar z niebios (czyt. od autorów) poskładały się do kupy i powstała istota imieniem Dahaka, która jest ucieleśnieniem naszego przeznaczenia. Dahaka chce dorwać księcia i zaprowadzić go tam, gdzie jego miejsce – do świata umarłych. Książe chcąc znów uniknąć przeznaczenia, cofa się w czasie, by nie doprowadzić do powstania piasków czasu. Boicie się? Nie? W porządku tylko nasz nieustraszony bohater sam stwierdził, że pierwszy raz w życiu się boi... Fabuła gry jest oryginalna, wciągająca i ciężko coś zrozumieć. Dla fanów serii będzie to kolejna przygoda, lecz dla ludzi, którzy nie znają perskiego przystojniaka będzie to jedna wielka plątanina.

Jeśli chodzi o grafikę to w porównaniu do poprzedniej części jest ona bardziej mroczna, bardziej poważna i bardziej dopracowana. Strumienie wody są bardzo ładne, a gdy przez nie przechodzimy to woda odbija się od naszego ciała. Zasłony w progach się delikatnie zsuwają po naszej muskularnej klacie. Nasz książę również się zmienił. Męski zarost, spojrzenie w stylu Stalona (faceci pewnie zazdroszczą). Lokacje są dobrze zrobione, można w nich spotkać unoszący się kurz, smugi świateł i masę detali typu zsypujący się piasek, gdy właśnie się przesuwamy wisząc na parapecie. Jak chcemy uderzyć ścianę to broń się odbija i posypują się iskry. Ogółem grafika jest dopracowana i przewyższa dzisiejsze standardy (ale nie czepiajcie się, że np. Half-life 2 ma lepszą, gdyż są to dwa różne gatunki).

Prince of Persia: Dusza Wojownika (PC)

Dźwięk też jest dobry. W akcji towarzyszy nam najczęściej muzyka rockowa, metal, która odzwierciedla dokładnie to co dzieje się na ekranie. Dźwięki są realistyczne i zgrane. Głosy podłożone równo i dokładnie.


Screeny z Prince of Persia: Dusza Wojownika (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?