DOTA 2 (PC)

ObserwujMam (46)Gram (13)Ukończone (5)Kupię (4)

Recenzja gry DOTA 2 (PC)


@ 05.08.2013, 14:40
Adam "Dirian" Weber
Chwalmy Słońce!

Po ponad 2 latach zamkniętych beta-testów (do których zaproszenia rozrzucano na lewo i prawo), Valve w końcu opublikowało DOTA 2, następczynię kultowego modu do WarCrafta III, który zdefiniował nowy gatunek – MOBA.

Po ponad 2 latach zamkniętych beta-testów (do których zaproszenia rozrzucano na lewo i prawo), Valve w końcu opublikowało DOTA 2, następczynię kultowego modu do WarCrafta III, który zdefiniował nowy gatunek – MOBA. Produkcja cieszy się ogromną popularnością na Steam, będąc od dłuższego czasu najczęściej graną pozycją na łamach platformy. Mam za sobą łącznie ponad 800 godzin rozgrywki, co wbrew pozorom wcale nie jest olbrzymim wynikiem, ale pozwalającym poznać większość sekretów produkcji – a co za tym idzie – naskrobać recenzję.



DOTA 2:■ Następczyni kultowej DOTY – moda do Warcraft III, początkującego gatunek MOBA;
■ Na ten moment oferuje 102 unikatowe postacie;
■ Gra jest darmowa, z bardzo opcjonalnymi mikropłatnościami;
■ Na przeciwko siebie stają dwie drużyny – każda składająca się z 5 graczy;
■ Głównym celem jest zniszczenie Ancienta – centralnego budynku w bazie przeciwnika
Na wstępie wypadałoby napisać kilka słów, precyzujących o co tu w ogóle chodzi i skąd się wzięła taka popularność DOTY. Otóż rozgrywka jest w zupełności darmowa i posiada świetny sposób finansowania. Z miejsca można zapomnieć o upierdliwych mikropłatnościach, znanych z wielu innych produkcji i dających przewagę płacącym graczom nad tymi, którzy postanowili nie wydawać ani grosza. Za realną kasę kupić można co prawda rzeczy dla postaci, zmieniające jej wygląd, ale na tym ich rola się kończy. Nabędziemy też nowe skórki do menu, komentatorów rozgrywki, modyfikatory wyglądu niektórych kluczowych dla rozgrywki przedmiotów czy przepustki, pozwalające oglądać zmagania profesjonalnych drużyn na turniejach, walczących niekiedy o ogromne pieniądze. Nietrudno dojść jednak do wniosku, że są to elementy zupełnie opcjonalne i można doskonale się bawić bez ich udziału.

W DOTA 2 naprzeciwko siebie stają dwie drużyny – każda składająca się z 5 bohaterów, sterowanych przez 5 różnych graczy. Teamy zostają rzucone na dwóch przeciwległych krańcach kwadratowej mapy i tam mają swoje bazy, w których znajduje się się tzw. "Ancient" - główny budynek, którego zniszczenie jest celem przeciwnego zespołu i automatycznie kończy rundę. Obie bazy połączone są trzema drogami (tzw. lane) – górną, środkową, oraz dolną. Po lane'ach, z punktu A (nasze koszary) do B (baza przeciwnika), biegają sterowani przez komputer żołnierze (tzw. creepy / miniony), na których nie mamy żadnego wpływu. Ich zadanie jest takie samo, jak gracza – zniszczyć główny obiekt w siedzibie przeciwnika. Na drogach rozmieszczone są z kolei po trzy atakujące przeciwników wieże, które trzeba po kolei zrównać z ziemią, a gdy już rozwalimy ostatnią z nich, uzyskamy możliwość zburzenia wrogich koszarów, co z kolei sprawi, że nasza sterowana przez SI armia zyska na sile.

Przez środek mapy przebiega rzeka, dzieląca ją na dwie połówki – mroczną oraz świetlistą (od nazw zespołów), a także generująca co pewien czas w dwóch miejscach (raz w jednym, raz w drugim) runę (niewidzialności, iluzji, podwójnych obrażeń, regeneracji, przyspieszenia), z której mogą korzystać bohaterowie. Tereny obu drużyn nieco różnią się od siebie, ale każdy zawiera te same elementy – jest tzw. "dżungla", gdzie znajdują się neutralne potwory, na których można zarobić nieco kasy lub nabić doświadczenia, są dwa sklepy, gdzie zakupimy przedmioty dla postaci. Nie brakuje wspomnianych wcześniej trzech ścieżek i strzegących je wież. Przy rzece znajduje się jeszcze jeden ważny punkt – siedlisko Roshana. Stwór ten jest czymś w rodzaju bossa, po którego zabiciu (co dla większości postaci stanowi w pojedynkę spore wyzwanie) otrzymujemy przedmiot, jednorazowo wskrzeszający dzierżącego go bohatera. Roshan odradza się co 10 minut, a gdy ubijemy go przynajmniej 3 razy, to dodatkowo wyrzuci kawałek sera, odnawiającego po użyciu w mgnieniu oka całe życie i manę naszej postaci. Warto przy tym dodać, że proporcjonalnie do upływającego czasu, stwór staje się coraz silniejszy.



DOTA 2 oferuje na ten moment 102 postacie, wszystkie dostępne od samego początku, a liczba ta regularnie rośnie, wraz z kolejnymi aktualizacjami. Lista jest długa i na wstępie bardzo ciężko się w niej połapać, choć niewątpliwie przydatne są szczegółowe opisy funkcji i umiejętności, przygotowane przez Valve. Postacie podzielone zostały na kilka kategorii – durable (przyjmujący ciosy na klaty tank), nuker (zadaje dużo obrażeń w krótkim odstępie czasu), support (wsparcie – ułatwia grę własnej drużynie i uprzykrza ją przeciwnej), carry (jego zadaniem jest zabijanie wrogich bohaterów) czy initiator (rozpoczyna walkę, wbijając się w sam środek bitwy i chwilowo dezorientując przeciwników). Ról tych jest znacznie więcej, są też rozmaite podkategorie, a kluczowym dla rozgrywki momentem jest dobranie 5 bohaterów w taki sposób, by drużyna wzajemnie się uzupełniała.


Screeny z DOTA 2 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosRaaistlin   @   17:01, 05.08.2013
tl;dr

LoL i tak jest lepszy ;]
0 kudosDirian   @   17:25, 05.08.2013
Leń Dumny

Co kto woli, mi LoL zupełnie się nie podoba na tle DOTY ;)
0 kudosIgI123   @   17:27, 05.08.2013
Ja na szczęście zniechęciłem się do gry po dwóch meczach. Może to i lepiej, skoro ta gra rzeczywiście jest tak absorbująca?
0 kudosNiewiarygodny   @   18:24, 05.08.2013
Eeemm... Moba nie dla mnie Dumny
0 kudosDaerdin   @   20:41, 05.08.2013
DOTA mnie nie wciągnęła, w przeciwieństwie do LoLa. Przyda się jednak jakaś konkurencja, bo póki co ten drugi pozostawiał w tyle wszelkie podobne gry.
Dodaj Odpowiedź