Company of Heroes 2 (PC)

ObserwujMam (71)Gram (17)Ukończone (15)Kupię (18)

Recenzja gry Company of Heroes 2 (PC)


@ 04.07.2013, 16:40
Wojciech "Raaistlin" Onyśków


Jeżeli jednak przymkniemy oko na powyższe wady, okazuje się, że Company of Heroes 2 to solidna strategia, wciągająca jak diabli i urzekająca swoim urokiem. Być może urok to jednak niezbyt trafne określenie – gra jest po prostu dosadnie brutalna. Zupełnie jak front wschodni podczas drugiej wojny światowej. Co to oznacza? Na pewno nie to, co myślicie – latających rąk i flaków tutaj nie uświadczycie. Zamiast tego jest bezwzględny klimat zimowej wojny. Często spotykamy się tu ze strzelaniem do własnych oddziałów, które wycofują się przed napierającym przeciwnikiem (słynny rozkaz nr. 227, wydany przez Stalina), bezsensownym poświęcaniem żołnierzy w imię wyższej sprawy itp. Twórcom w bardzo fajny sposób udało się uchwycić ten specyficzny, ciężki klimat, w którym nie ma nadziei dla tych walczących najbliżej frontu. Dochodzi czasami do takiej sytuacji, że człowiek po wygranej misji nie odczuwa satysfakcji ze zwycięstwa, a jedynie złość na to, co zobaczył na ekranie.



Kampania została podzielona na 14 misji. Zaczynamy obroną Stalingradu, później jednak przenosimy się kilka lat wstecz, gdy Niemcy dopiero na wschód zmierzali. Zobaczymy tu między innymi taktykę spalonej ziemi, doświadczymy przeraźliwego mrozu podczas słynnej zimy, zapolujemy na Tygrysa (jedna z ciekawszych misji), odbijemy polską ziemię z rąk nazistów (twórcy naszym krajanom poświęcili aż trzy misje, z czego w jednej obejmujemy kontrolę nad członkami Armii Krajowej!), by ostatecznie przeprowadzić szturm na Reichstag w Berlinie i zatknąć rosyjską flagę na szczycie budynku. Generalnie, jest całkiem ciekawie, a poszczególne misje potrafią wciągnąć.

Przyczepiłbym się jednak do postaci głównego bohatera. Lwa Isakowicza poznajemy w momencie, gdy oczekuje na wyrok śmierci w swojej celi. Przychodzi do niego jego były przełożony i wypytuje o szczegóły z przeszłości. W taki sposób poznajemy wszystkie wydarzenia, jakie miały miejsce na froncie wschodnim – akcentuje się tu przede wszystkim te negatywne odczucia. Szkoda tylko, że główny bohater jest postacią strasznie sztuczną, mało wiarygodną czy wręcz naiwną. Choć mocno się starałem, nie mogłem się do niego przekonać, przez co cała opowieść wydała mi się mocno… infantylna? Nie zrozumcie mnie źle – słaby jest wątek głównego bohatera. Cała reszta mocno kopie w rzyć, a po niektórych cut-scenkach chciałoby się wręcz krzyknąć.

W Company of Heroes 2 grałem z angielskim dubbingiem, bo wychodzę z założenia, że polonizacje do takich gier się nie nadają. Oczywiście zauważyć można tu mocno rosyjski akcent aktorów podkładających głosy, a nawet wtrącenia w innym języku. Jeden z pilotów odmawiając wsparcia lotniczego mówi do sojuszniczego oddziału – tu wybaczcie mi za wyrażenie – „Don’t be pizda”, a kilka misji później, gdy dowodzimy Armią Krajową, główna bohaterka zachęca swoich przyjaciół, pokrzykując „Move your dupa”. Nie wiem jak jest w polskiej wersji językowej, ale dla takich smaczków warto grać po angielsku. Widać, że pod tym względem Relic przyłożył się jak zawsze, chcąc zaoferować niezwykle realistyczny klimat.



Nie można zaprzeczyć, że Company of Heroes 2 powstał głównie z myślą o rozgrywkach wieloosobowych. Jednakże wersja recenzencka nie pozwoliła przetestować mi tego aspektu, aczkolwiek ogólnie o tym trybie pisałem już wcześniej, przy okazji beta-testów. Ponadto twórcy dorzucili dodatkowe misje, które można rozegrać w kooperacji z innymi graczami. Jest to świetna okazja dla osób preferujących bardziej fabularne potyczki.

W ogólnym rozrachunku Company of Heroes 2 wypada całkiem nieźle. Co prawda brakuje tu jakiejś sporej innowacji, ale mimo wszystko Relic spisał się bardzo dobrze. Nie ustrzeżono się błędów, jednakże CoH2 na dzień dzisiejszy i tak jest najlepszą propozycją dla osób, które mają ochotę pobawić się w domorosłego stratega. I nie zapowiada się, aby jakakolwiek gra mogła zagrozić dominacji Kanadyjczyków.


Długość gry wg redakcji:
20h
Długość gry wg czytelników:
18h 35min

oceny graczy
Genialna Grafika:
Pod względem graficznym CoH 2 prezentuje się naprawdę rewelacyjne, jednakże zostało to okupione dość wysokimi wymaganiami sprzętowymi.
Genialny Dźwięk:
Relic nie zawodzi po raz kolejny, nagrywając świetną ścieżkę dźwiękową, która generuje specyficzny klimat wojny. Na plus można również zaliczyć rosyjski akcent aktorów i polskie wstawki.
Dobra Grywalność:
CoH 2 to niestety wszystko to, co widzieliśmy już wcześniej. Drobne zmiany w gameplayu nie zacierają wrażenia wtórności. Mimo wszystko gra potrafi wciągnąć na długie godziny, bo większość elementów jest odpowiednio przemyślana.
Dobre Pomysł i założenia:
Oprócz zaawansowanej fizyki i mroźnej zimy w kilku misjach Relic nie wymyślił praktycznie niczego nowego - i jest to chyba główny zarzut, jaki można skierować przeciwko tej grze.
Dobra Interakcja i fizyka:
Interakcja na standardowym poziomie, choć możliwość zatopienia Tygrysa jest godna odnotowania.
Słowo na koniec:
Company of Heroes 2 to solidna produkcja, ale niestety nic więcej. Klasyczna rzemieślnicza robota, która wystarczyła, aby zdobyć miano najlepszej strategii. Problem tylko w tym, że konkurencja jest aktualnie praktycznie zerowa.
Werdykt - Dobra gra!
Screeny z Company of Heroes 2 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosFox46   @   15:47, 08.07.2013
Hmmm nie za niska ta ocena Dumny ja bym jej mimo wszystko dał ocenkę 8/10. Co jak co ale Company of Heroes to jedna z lepszych strategi. Szkoda że jest ich tak mało :/
0 kudosDaria2213   @   21:58, 08.07.2013
Zerknę ;). Trzeba zobaczyć czy SEGA i w tym temacie pokazała coś ciekawego