Sniper: Ghost Warrior 2 - Siberian Strike (PC)

ObserwujMam (9)Gram (3)Ukończone (5)Kupię (2)

Sniper: Ghost Warrior 2 - Siberian Strike (PC) - recenzja gry


@ 30.03.2013, 09:48
Krzysztof "guy_fawkes" Kokoszczyk

Zbliżają się Święta Wielkanocne, które poprzedza okres wyciszenia i pojednania z bliźnim. To czas, by zrobić solidny rachunek sumienia i naprawić popełnione błędy.

Zbliżają się Święta Wielkanocne, które poprzedza okres wyciszenia i pojednania z bliźnim. To czas, by zrobić solidny rachunek sumienia i naprawić popełnione błędy. W przypadku CI Games wiązało się to z obietnicą wypuszczenia dodatku, w którym rzeczywiście poczujemy się jak rasowe drapieżniki, a nie zaś marionetki animowane sznurkami skryptów. Cytując prasową notkę, DLC Siberian Strike miało wyglądać mniej więcej tak: „akcja dodatku toczy się w odosobnionych ostępach Syberii i pozwoli na eksplorację otwartych lokacji. Gracze nie będą naprowadzani na cel, a jedynym sposobem na osiągnięcie sukcesu będzie sprawne posługiwanie się mapą”. Polonista widzi tu dwa niepełne zdania złożone, natomiast recenzent marketingowy bełkot, czyli po prostu ściemę.



Boleśnie przekonałem się o tym już na samym początku tej 3-godzinnej kampanii (zwolennicy rushu uwiną się znacznie szybciej), gdy po wyjściu z oblodzonej jaskini rozpostarł się przede mną całkiem pokaźny skrawek terenu. Nie minęła chwila, a znany z podstawki Cole Anderson przylgnął do ziemi i spojrzał na obóz wroga, by dostrzec… markery na wartownikach, których należy się pozbyć. Chwila, moment, nie tak to przecież miało wyglądać – obiecano swobodę, więc niech gracz myśli za siebie. Napyta sobie biedy ściągając uwagę małej armii wroga – jego sprawa, mógł się zastanowić, nim cokolwiek zrobił. Dlaczego więc ktoś nadal traktuje mnie jak małe dziecko? Czyż nie słyszałem w znośnym intro (znowu czeka Was zalew prerenderowanych scenek, zamiast wykonanych w czasie rzeczywistym na silniku gry - to tak, jakby mieć Lamborghini i jeździć wyłącznie na jedynce), że wyprawa w głąb Rosji, do miasta Birsovik na Syberii, to delikatna sprawa i dowództwo nie zapewni wsparcia, a w razie katastrofy stanowczo wyprze się jakichkolwiek powiązań ze snajperem? Ręka sama wędruje do czoła.

Sniper: Ghost Warrior 2 - Siberian Strike (PC)

Dalej jest trochę lepiej, ponieważ gra przestaje się wtrącać w poczynania osoby przed monitorem, choć tylko do czasu – gdy trafia się kolejna sekwencja wsparcia szturmowca, znów trzeba hulać tak, jak skrypty zagrają. Marzy Wam się prosty system rozkazów i możliwość ingerencji w poczynania AI na zasadzie „mam lepszy pomysł”? Zapomnijcie. Niemniej jednak przez większą część scenariusza mamy pewną dowolność – możemy wybijać debili (AI bez zmian) jak leci, albo przekradać się cichcem za ich plecami. Średnio zaawansowany gracz bez problemu „wysprząta” duży teren z jednego miejsca bez podnoszenia alarmu. Obóz wroga, budynki i kilkunastu strażników? Pryszcz, wystarczy działać wedle dobrze wpojonego przez „podstawkę” logicznego schematu: najpierw pozbywamy się położonych wysoko obserwatorów, potem stopniowo reszty niemilców czekając na moment, aż zejdą z pola widzenia. Skłamałbym pisząc, że to nudne, bo daje naprawdę nielichą przyjemność, lecz w istocie… to samo oferowała bazowa kampania. Ta również często dawała wolną rękę, więc w tym świetle to praktycznie żadna nowość.

Sniper: Ghost Warrior 2 - Siberian Strike (PC)

Wiele sobie obiecywałem po konstrukcji samych lokacji. Liczyłem na pokaźny obszar działania otwarty na eksplorację niczym w Sniper Elite, tymczasem po raz wtóry dostajemy korytarz prowadzący do finału. Abstrahując od pojedynczych epizodów, kiedy ten zbliża się szerokością do listy „zapożyczeń” w Limbo of the Lost i rzeczywiście przeistacza się w niezły plac zabaw, przeważnie to wąziutki tunel pozbawiony odnóg. A gdyby tak zaoferować graczowi wybór: możesz podążyć w lewo ścieżką bez przeciwników, za to znacznie bardziej odsłoniętą, dłuższą w prawo bądź środkiem, tuż za ich plecami? Byłoby to po prostu cudowne, lecz realia brutalnie sprowadziły mnie na ziemię. Na otarcie łez zostaje skradanie, umożliwiane przez krzaki (niezmiennie paskudne, rozpikselowane i ukrywające naszą postać z losowym skutkiem) oraz przejścia pod budynkami, choć zdarzają się miejsca, gdzie nie da się z tej opcji skorzystać ze względu na nisko zawieszoną belkę nośną. Ukrywanie ciał? Płonne nadzieje. Sumarycznie trzeba obejść się smakiem, albowiem Siberian Strike nie wprowadza żadnych świeżych elementów do gameplaya. ŻADNYCH. Nowy karabin snajperski do wypróbowania? A co, te z podstawki już Wam się opatrzyły? A raczej TEN, bo Cole ma aż 1. Słownie: jeden. To samo pistolet. Nie liczcie na wypróbowanie zabawek przeciwników – jeśli nie znikną razem z ciałem poległego żołdaka, nie odkleicie ich od podłogi. Ba – nie dostąpicie nawet zaszczytu dotknięcia Dragunova, ulubionej broni wrażych snajperów. Bogaty zasób głupot obecnych w DLC uzupełniają kwiatki związane z fabułą, np. „GODZ. 14.00 HRS” czy używanie nazwisk podczas komunikacji radiowej na terytorium nieprzyjaciela. Developerze, skoro nie dajesz mi w trakcie rozgrywki poczuć się niczym prawdziwy snajper, to chociaż nie popełniaj takich baboli w scenariuszu! A dla graczy, którym brakuje wyzwań, polecam odpalić najwyższy poziom trudności. Niestety, nie da się wyłączyć HUD-a, zatem część pierwsza nadal przoduje w kwestii chociażby iluzorycznej hardkorowości.


Screeny z Sniper: Ghost Warrior 2 - Siberian Strike (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosMicMus123456789   @   11:29, 30.03.2013
Teraz tylko jedno ciśnie się na usta - "Ja widziałem, że tak będzie" Czułem, że dodatek nie będzie odbiegać od podstawki.
0 kudosfiszerek   @   14:06, 30.03.2013
A ponoć nie kopie się leżącego ;
0 kudosKreTsky   @   03:02, 31.03.2013
Tego mozna bylo sie spodziewac.
0 kudosshuwar   @   07:37, 31.03.2013
Po tej recenzji, o ile jeszcze zastanawiam się nadal nad kupnem SGW2, to dodatku za obecną cenę już na pewno nie.
0 kudosurban1212   @   20:16, 03.04.2013
Na nic innego nie liczyłem.
0 kudosPawlow   @   23:06, 11.05.2013
Niech mi ktoś napisze że crysis 3 nie jest liniowy to go wyśmieje, a do tego te badziewne SI które przy praktycznie każdym ustawieniu wychodzi jedno po drugim i ginie w sgw 2 się przynajmniej chowają
0 kudosguy_fawkes   @   23:16, 11.05.2013
UP: Nawet jeśli C3 jest liniowy, to co z tego? To shooter zupełnie innej kategorii, niż GW2 i nie chodzi wcale o koszt produkcji bądź hype. Bohater to prawdziwy egzekutor, więc może sobie sprzątać kogo chce, ale fach snajpera wygląda zgoła inaczej. Tutaj powinno być większe pole do działania z urzędu, a nie wąskie korytarze, markery i posłusznie dający sobie odstrzeliwać główki przeciwnicy. AI z GW2 jest głupie i ciężko z tym faktem polemizować, kiedy potrafi zignorować fakt, że kolega za plecami wpadnie upadł na skutek przedawkowania ołowiu, zaś innym razem widzi gracza niemal przez ścianę.
A tak na marginesie: psioczysz na tego Crysisa 3 w każdym swoim poście. Poznaliśmy Twoje zdanie na ten temat już w pierwszym, nie trzeba go powtarzać, gdzie się da.
0 kudosPawlow   @   00:02, 14.05.2013
Zdenerwował mnie fakt że C3 który liczyłem że po C2 będzie dobry a jest słaby natomiast po SGW2 nie spodziewałem się niczego i może dlatego inaczej o nim mówię.
Porównania moje są spowodowane użyciem takiego samego silnika graficznego i faktycznie czasami wrogowie są denni ale czasami potrafią zaskoczyć.
C3 wykonał niby krok na przód ale wrogowie wychodzą jeden po drugim aby dostać kulkę lub strzałem w łeb.
SGW 2 jak dla mnie jest o tyle lepsze iż czasami się schowają, obejdą cię od tyłu i opisując sytuacje strzelania przez ścianę to pamiętajcie iż punkt widzenia zależy od punktu patrzenia nauczył mnie tego World of Tanks.
Czasami jest się pewnym że nie wystaje a jednak się dostaje.
Dodaj Odpowiedź