Deus Ex: Bunt Ludzkości (PC)

ObserwujMam (252)Gram (71)Ukończone (125)Kupię (29)

Recenzja gry Deus Ex: Bunt Ludzkości (PC)


@ 23.08.2011, 17:04
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Pierwszy Deus Ex był po prostu genialny. Autorzy stworzyli niesamowicie sugestywny świat, do którego chciało się wracać, choćby po to, aby sprawdzić jak inaczej dało się zrealizować konkretną misję.

Pierwszy Deus Ex był po prostu genialny. Autorzy stworzyli niesamowicie sugestywny świat, do którego chciało się wracać, choćby po to, aby sprawdzić jak inaczej dało się zrealizować konkretną misję. Przyciągała też intrygująca fabuła oraz elementy RPG, dzięki którym protagonista zmieniał się z mięczaka w prawdziwego twardziela. Później przyszła kolej na kontynuację. Invisible War nie było już tym, czym pierwowzór. Projekt odpychał zarówno realizacją merytoryczną, jak i techniczną. Deweloper cisnął po prostu na datę premiery i z obiecywanych rozwiązań ostatecznie pozostało bardzo nie wiele. Dlatego też w przypadku „trójki” byłem sceptyczny. Pewną dozę niepewności rozwiała wersja beta, w którą miałem przyjemność grać w maju, teraz, po ograniu edycji finalnej mogę ostatecznie przyznać, że właśnie takiej kontynuacji się spodziewałem. Nie jest idealnie, ale wszelkie drobne niedociągnięcia bledną przy rozmachu z jakim studio Eidos Montreal zrealizowało swe najnowsze dzieło. Czyżby gra roku? Być może, ale nie wyprzedzajmy faktów.



Deus Ex: Bunt Ludzkości przenosi nas do świata przyszłości. Świata nie kontrolowanego już przez rządy, a przez potężne organizacje mające tak zasobne konta bankowe, że są w stanie kupić każdego. Ludziom zamieszkującym błękitny niegdyś glob pozostało jedynie złudzenie swobody i wolnej woli. Wszystko co robią podporządkowane jest żądaniom korporacji, a ich życie kręci się wokół augumentacji – specjalnego trendu, w wyniku którego człowiek jest w stanie pokonać bariery własnego ciała. Wszczepy i modyfikacje są na porządku dziennym, a jeśli nie masz najnowszej wersji jesteś odrzutkiem. Co rusz mamy zatem półroboty spacerujące ulicami. Z drugiej strony barykady są natomiast ludzie, uważający, że każda ingerencja w organizm pozbawia nas człowieczeństwa. Postanawiają walczyć, rozpoczynając tytułowy Bunt Ludzkości.

Główny bohater, niejaki Adam Jensen, nie stanowi oczywiście trzonu tegoż buntu. Jest bowiem policjantem, który w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności trafia na stół rzeźnicki (mhm, chirurgiczny) i zostaje odrobinę dopasiony modyfikacjami. Nie jest zbyt szczęśliwy z zaistniałej sytuacji, ale cóż poradzić? Jedyną alternatywą była śmierć. Elektroniczne wszczepy dość szybko stawiają go na nogi, dając sporo nowych umiejętności. Od tej pory stara się on dotrzeć do informacji na temat tego, kto autoryzował jego zmartwychwstanie, a w miarę postępów śledztwa zagłębia się coraz dalej w ogólnoświatowy spisek, stanowiący najważniejszą część zbudowanego przez autorów wątku fabularnego. Do finiszu prowadzi nas pełna niebezpieczeństw droga przez wiele najwspanialszych miast świata. Każde zrealizowane z rozmachem i dbałością o szczegóły. Nie są to jednak metropolie wzorowane na dzisiejszych, wszak akcja rozgrywa się w przyszłości.



Każde miasto stanowi swego rodzaju stację wypadową dla naszego protagonisty. To właśnie w niej znajdujemy kolejne fragmenty głównego wątku fabularnego, jak również sporo zleceń pobocznych, które same w sobie także oferują odrębne, niejednokrotnie wielowarstwowe historie. Zapomnijcie o zabawie w kuriera, czy zadaniach pokroju idź tam, zabij trzy osoby i wróć, a dostaniesz wzmacniacz kinetyczny. Questy są ciekawe, długie i zazębiają się wzajemnie, dzięki czemu wykonuje się je z niekłamaną przyjemnością. Wydłużają one też znacząco czas rozgrywki, który w przypadku osób dokładnych i wścibskich oscylować winien w granicach 50 godzin. Mniej ciekawscy gracze powinni przygotować się na około 30 godzin, przepełnionej akcją rozgrywki. Czas ten jest oczywiście jak najbardziej satysfakcjonujący. Singiel z Call of Duty czy Battlefield: Bad Company się po prostu umywa.


Screeny z Deus Ex: Bunt Ludzkości (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosMarcus00   @   19:58, 27.08.2011
Cytat: Ravnarr
W sumie polecał bym Ci trochę swojego kompa zmodernizować, niedługo przestaną Ci chodzić najnowsze gry.


Też bym chciał sobie kartę nową dokupić i RAM do 4 albo 6 GB zwiększyć, ale... za co?! Tak się składa, że większość zarobionych pieniędzy w te wakacje trafiła do budżetu domowego.
0 kudosdrewmcintyre   @   15:11, 02.09.2011
mam pytanie ile starcza single player ?
0 kudosDirian   @   15:24, 02.09.2011
@ up - pierwsza strona recenzji, czwarty akapit, pod obrazkiem.
0 kudosOldBoy   @   17:13, 07.09.2011
Goraco polecam!! Bardzo rozbudowana dluga z ladna grafika nie banalna trzeba czasem pomyslec Uśmiech Dobra optymalizacja i NAPRAWDE WCIAGA prawdziwa perelka a nie jak te wynalazki 8 godzin grania i po grze aby kase nabic
0 kudosMarcus00   @   17:52, 07.09.2011
No, cieszy mnie, że ktoś nowy docenił tę grę. Mam nadzieję, że jak już się moja kiesa napełni, przekonam się o wspaniałości tego tytułu... Chyba odpalę sobie jedynkę, jak znajdę płytkę... Tak mówiąc o starszych RPG, to zatęskniłem za Legacy of Kain...
0 kudosluki3103   @   11:40, 17.09.2011
Na minusa można dać nieudane udźwiękowienie i fatalny lip-sync. I może znudzić. Ode mnie 8/10.
0 kudosMarcus00   @   14:31, 17.09.2011
A tam lip-sync. W Baldurze nie było lip-syncu, tylko kupka pikseli, a i tak było genialnie... Ja tam na wszystkie wady technologiczne przymykam oko w przypadku takiej produkcji.
0 kudosKimasek   @   20:26, 07.10.2011
Deus Ex Human Revolution to jednak z lepszych gier w jakie było mi zagrać ostatnimi latami. Dawno nie spędziłem nad grą tyle godzin co podczas grania w Deusa. Grafika nie najwyższych lotów no i mocno średnia optymalizacja to jedyne w sumie niewielkie minusy przy ogroma plusów jakie ma ta gra. Mi rozgrywka zajęła koło 30 godzin co jest wynikiem wybitnym biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy { 4-6 godzin). Jedna z lepszych produkcji tego roku mimo, że przed nami min Batlefield, SH Downpour czy nowy COD. Moja ocena 9.5/10
0 kudosLoczek3545   @   23:20, 07.10.2011
A ja się niestety zawiodłem Smutny przeszedłem chyba połowę gry i nagle stała się monotonna, nudna i powtarzalna więc odłożyłem ją na półkę. Może jeszcze do niej wrócę(nie usunąłem zapisów Uśmiech )
0 kudosMarcus00   @   15:09, 08.10.2011
Co kto lubi. Ja kocham taki cyberpunk, podlany mrocznym sosem intrygi, połączony z wymagającym gameplayem. To rzecz naprawdę dobra. Cool
0 kudosLoczek3545   @   17:10, 08.10.2011
Jedyne co mi się w tej grze podobało to to, że mogliśmy go ulepszać i skradanie się, a tak po pewnym czasie się zrobiło nudnie. Wiem, że na początku ją chwaliłem ale gdy pograłem trochę dłużej to przejrzałem na oczy Uśmiech .
0 kudosbeneck   @   01:22, 13.10.2011
Bardzo trafna i udana recenzja,ja już jestem po kilkunastu godzinach zabawy i muszę przyznać z czystym sumieniem - świetna i bardzo fajna,klimatyczna gra - POLECAM Uśmiech .
0 kudosjedrula86   @   15:46, 24.10.2011
Nie będzie problemów na laptopie : I3, 2,23, 3 GB RAM, ATI Radeon HD 5470 1 GB ?
0 kudossilverkin   @   15:49, 24.10.2011
To wszystko zależy od ustawień graficznych jakie ustawisz.

Uruchomić na pewno się uruchomi.
Dodaj Odpowiedź