Assassin's Creed: Brotherhood (PC)

ObserwujMam (398)Gram (117)Ukończone (320)Kupię (109)

Recenzja gry Assassin's Creed: Brotherhood (PC)


@ 19.03.2011, 20:04

Ubisoft zdaje się bardzo emocjonalnie traktować swoje przywiązanie do tradycji, nawet tych nie do końca chlubnych, dlatego też, w myśl konserwatywnej postawy, twórcy serii Assassin’s Creed z pełną świadomością wypuścili jej najnowszą, PeCetową odsłonę z pewnym poślizgiem względem odpowiedników konsolowych.

Ubisoft zdaje się bardzo emocjonalnie traktować swoje przywiązanie do tradycji, nawet tych nie do końca chlubnych, dlatego też, w myśl konserwatywnej postawy, twórcy serii Assassin’s Creed z pełną świadomością wypuścili jej najnowszą, PeCetową odsłonę z pewnym poślizgiem względem odpowiedników konsolowych. Niemniej, nie ma co się czepiać i zbytnio lamentować, bowiem Assassin's Creed: Brotherhood wreszcie na półkach sklepowych w wersji na blaszaki zagościło, co na pewno ucieszy tych z Was, którzy na co dzień używają klawiatury i myszki, celem ratowania ludzkości z rąk żądnych władzy nad światem i pozbawiania cnoty dziewic (kolejność dowolna) maniaków. Napisałem "na pewno", ponieważ jeśli graliście we wcześniejsze części gry Ubisoftu i przypadły Wam one do gustu, to w żadnym wypadku nie powinniście sobie pozwolić na ominięcie tej propozycji firmy pana Guillemota. Ale wszystko po kolei, wszak najpierw należy wytłumaczyć dlaczego z czystym sercem możecie wydać ciężko zarobione (nierzadko nie przez Was) pieniądze właśnie na tę propozycję.



Najpierw kilka suchych faktów na temat gry, części czytelników już doskonale znanych. Assassin’s Creed: Brotherhood jest swego rodzaju pomostem pomiędzy Assassin’s Creed 2, a mającym doczekać się premiery w bliżej nieokreślonym czasie Assassin’s Creed 3, opisywanym, nota bene, jako zwieńczenie całego cyklu. Każdy, kto z „dwójką” miał dłużej do czynienia i dotrwał do finałowych scen doskonale wie, że zakończenie tego epizodu było co najmniej dziwne, żeby nie powiedzieć totalnie niespodziewane i nieco irytujące. Oto bowiem pozostawiono nas z większą ilością pytań, aniżeli odpowiedzi i wiele wskazywało na to, że na rozwinięcie interesujących nas wątków będziemy musieli jeszcze długo poczekać. Ubisoft wpadł jednak na nieco oklepany, ale zazwyczaj dobrze odbierany pomysł – zróbmy coś na wzór „Assassin’s Creed 2,5”! I tak powstało Brotherhood. Co mniej życzliwi zapytaliby czy ta dość osobliwa idea zrodziła się w głowach twórców po, czy raczej na długo przed ukończeniem „dwójki”, ale my do złośliwców nigdy nie należeliśmy, dlatego stawianie niewygodnych pytań pozostawimy naszym czytelnikom. Zresztą, francuski koncern jakoś nie stara się zbytnio kryć z tym, że lubi odcinać kupony od swoich najbardziej rozpoznawalnych marek, więc układ jest bardzo czysty.



Jak zapewne wiecie po przeczytaniu naszej recenzji wersji gry dla Xboksa 360, akcja Brotherhood rozpoczyna się dokładnie w tym miejscu, w którym zakończone zostały przygody w części poprzedniej. Po wszystkich tych burzliwych chwilach spędzonych w podziemiach Watykanu, Ezio - nasz protegowany, którego historię poznajemy dzięki danym zapisanym w DNA jego krewnego z czasów obecnych, Desmonda Milesa – ucieka z miejsca feralnych zdarzeń razem ze swym wujem Mario Auditore, udając się w kierunku pozornie bezpiecznych murów ich twierdzy w Monteriggioni. Nie bez przyczyny napisałem „pozornie”, bowiem sielanka po niedawnym zwycięstwie nie trwa długo. Jak się okazało, zdradzieckie siły nieprzyjaciół wcale nie zamierzały dać odetchnąć swym przeciwnikom, dowodem czego był szybki atak, którego bohaterski Ezio Auditore da Firenze, pochłonięty jeszcze niedawnymi wyczynami w alkowie ze swą przyjaciółką Cateriną Sforzą, nie był w stanie przewidzieć. I tak wracamy do punktu wyjścia – bohater, a w raz z nim i my, wpadamy w wir rozgrywającej się niezwykle szybko akcji, gonieni jesteśmy żądzą zemsty, w efekcie doprowadzającą nas do renesansowego Rzymu przełomu XV i XVI wieku, gdzie spędzimy znakomitą większość czasu wirtualnej zabawy.


Screeny z Assassin's Creed: Brotherhood (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosgregory16mix   @   22:42, 11.05.2011
No ale czy nie tak powinno być Pytanie Bo inaczej mało realne było by to przeszukiwanie przeszłości Uśmiech jak dla mnie nie można było tego lepiej rozwiązać Dumny A ta ocena efektu deja vu, to chyba indywidualna sprawa Uśmiech
0 kudosLehita   @   16:06, 12.05.2011
Pewnie gdy by gry ukazywały się w odstępach dwu letnich , to by tego zmęczenia człowiek nie odczuwał , tylko by wracał jak do dobrej znajomej Pokręcony i cieszy się nią Uśmiech
0 kudosluk1995   @   12:26, 18.08.2011
Fajnie byłoby jakby dali Desmonta w jako Assassyna w czasach współczesnych Dumny
0 kudosgregory16mix   @   22:44, 18.08.2011
No, ale w takim wypadku będzie to koniec ukrytego ostrza na rzecz klamki Uśmiech więc nie wiem czy było by to dobre rozwiązanie...
0 kudosRavnarr   @   02:47, 19.08.2011
Choć, szczerze mówiąc, prawdopodobne - było by to niezłe zwieńczenie tej historii.
0 kudosSzajch   @   02:49, 19.08.2011
Ta, myśląc o tym nawet mam propozycję nazwy.
Hitman 6 - a Tale of Assassin's Creed.
0 kudosLehita   @   15:30, 19.08.2011
Na całe szczęście na to się nie zanosi , patrząc na to co już pokazali na targach Uśmiech Oczywiście zakończenia nie znam , ale na pewno będzie jakieś sensowne jak i cała gra i wszystkie jej odsłony Uśmiech
0 kudosluk1995   @   16:09, 19.08.2011
Wiadomo coś na temat wymagan Revelations i czy będzie jakaś część po niej??
0 kudosLehita   @   16:12, 19.08.2011
Wymagań jeszcze nie znam , ale to ma być ostatnia odsłona tej serii , choć twórcy za powiedzieli kontynuację , ale innym bohaterem . Pomysł gry jest na tyle rozległy że można go wykorzystać na wiele jeszcze sposobów i to chyba chcą uczynić Uśmiech
0 kudosluk1995   @   16:18, 19.08.2011
Aha. Fajnie dzięki za ekspresową odpowiedź Uśmiech
0 kudosgregory16mix   @   00:01, 20.08.2011
Cytat: luk1995
Wiadomo coś na temat wymagan Revelations i czy będzie jakaś część po niej??
Z tego co wiem, to będą porównywalne z znanymi nam z poprzedniczki Uśmiech
0 kudossilverkin   @   14:02, 20.08.2011
O ile nie identyczne. Nic nie grzebią w silniku gry, wprowadzają pewne poprawki, które na wydajność na pewno nie wpływają.
0 kudosluk1995   @   09:09, 24.08.2011
ahh to dobrze to moze nawet sobie zagram Dumny
0 kudosbrother505   @   13:29, 03.07.2013
ac:brotherhood to az 10godz grania a nawet ponad trzydziesci z dodatkowymi misjami to jedna z lepszych odslon. ezio nie ma sb rownych polecam brother.
0 kudosguy_fawkes   @   13:39, 03.07.2013
Mnie zajął ponad 40, a i tak nie zrobiłem wszystkich zadań poszczególnych gildii.
BTW: Dlaczego wstawiłeś okładkę dwójki?
Dodaj Odpowiedź