Battlefield: Bad Company 2 (PC)

ObserwujMam (531)Gram (256)Ukończone (350)Kupię (91)

Recenzja gry Battlefield: Bad Company 2 (PC)


@ 06.03.2010, 13:53
Wojciech "Raaistlin" Onyśków

Trzeba przyznać, że przedpremierowy „hype” związany z premierą Battlefield: Bad Company 2 był zaiste duży. Obietnice twórców co rusz uderzały w nasze oczekiwania, kolejne urywki etapów lądowały w sieci, a na zwieńczenie deweloperzy udostępnili nam betę, która na dobre podzieliła graczy na zwolenników oraz przeciwników najnowszego dziecka EA Dice.

Trzeba przyznać, że przedpremierowy „hype” związany z premierą Battlefield: Bad Company 2 był zaiste duży. Obietnice twórców co rusz uderzały w nasze oczekiwania, kolejne urywki etapów lądowały w sieci, a na zwieńczenie deweloperzy udostępnili nam betę, która na dobre podzieliła graczy na zwolenników oraz przeciwników najnowszego dziecka EA Dice. Tych drugich pragnę jednak przestrzec – pełna wersja prezentuje się o wiele lepiej, bardziej miodnie, także dajcie jej jeszcze jedną szansę. Z pewnością tego nie pożałujecie.

Optymistyczny wstęp od razu zdradza moje nastawienie do Bad Company 2. Czegoś tak pięknego, dopracowanego i satysfakcjonującego nie widziałem już od dłuższego czasu – przynajmniej jeśli o „shootery” się rozchodzi. Być może moje wrażenia i emocje są jeszcze zbyt świeże, aby rozsądnie wydać werdykt. Jednak czy właśnie nie jest to wspaniałe, iż gra komputerowa potrafi wywołać tak mocne uczucia? Zostawmy jednak ogólną ocenę na później, zajmując się konkretnymi aspektami gry.

Bad Company 2 to kontynuacja sieciowej strzelanki, której pierwsza część zagościła jedynie na konsolach. Stąd też pecetowa brać może być lekko zdezorientowana dwójką widniejącą w tytule. Fabuła obydwu części nie jest jakoś mocno powiązana ze sobą – głównym spoiwem łączącym oba tytuły są główni bohaterowie – członkowie „parszywej” kompanii, a konkretniej, czteroosobowej drużyny, przed którą stawiane są niesamowite zadania – ale o tym za chwilę.

Battlefield: Bad Company 2 (PC)

Opowieść rozpoczyna się dość nietypowo – oto wcielamy się w żołnierza biorącego udział w operacji Aurora, mającej miejsce podczas II Wojny Światowej. Warto położyć nacisk na słowo „nietypowo”, gdyż reszta historii traktuje o czasach bardziej nam współczesnych. Pierwszy etap to swoiste wprowadzenie do gry, zaznajomienie z mechanizmami i oswojenie z klawiszologią (jakby któryś z graczy miał z tym jeszcze jakieś problemy). Przy okazji dowiadujemy się sporo na temat broni masowego rażenia, która przez resztę czasu spędzonego z tytułem da o sobie wielokrotnie znać. Mimo, iż etap ten jest samouczkiem, zdążymy w nim przeniknąć do strzeżonej bazy japońskiej, ubić pluton przeciwników, przeżyć nalot lotniczy, ukraść jeepa, którym w epickiej ucieczce dostaniemy się do celu przeznaczenia, by ostatecznie osiąść na niszczycielu i opuścić bazę. Dość sporo, jak na wprowadzenie, nieprawdaż? Co najlepsze – kolejne etapy wcale nie zwalniają!

Właściwa rozgrywka rozpoczyna się podczas Zimnej Wojny, na równie zimnym terenie. Jako czteroosobowa ekipa przedzieramy się przez wioseczkę wroga, by odbić informatora. Dalszą dolę wesołej „kompaniji” musicie poznać sami, wszak nie jestem od tego, aby streszczać fabułę, a napawać się jej pięknem. Trzeba Wam bowiem wiedzieć, iż historia tu opowiedziana trzyma się kupy i składa w jedną, logiczną całość. Owszem, występują pewne uproszczenia i nieścisłości, ale wszystko po to, by było jeszcze bardziej epicko i filmowo.

EA Dice zmieniło koncepcję prowadzenia rozgrywki. Całość ma charakter raczej liniowy, choć nie oznacza to, iż do celu wiedzie jedna, najwłaściwsza droga. Możliwości przemieszczania się przez otoczenie mamy sporo. Ot chociażby przykład z drugiego etapu – przedzierając się przez wioskę, na której środku stacjonuje BWP, możemy wybrać główną ulicę i męczyć się z ostrzałem z wozu pancernego, jak również przedostać się przez boczne chatki, zachodząc przeciwników z flanki. Możliwości zazwyczaj jest kilka, a kolejne są udostępniane wraz z ilością wystrzelonych kul i rzuconych granatów. Nie uświadczymy tu zatem listy zadań do wykonania, nie wymagających obrania odpowiedniej kolejności – w tym aspekcie Bad Company 2 odcina się od swojego poprzednika. Dla osób chcących poczuć smak takowej wolności udostępniony został etap na pustyni – szczerze mówiąc, jest to jeden ze słabszych odcinków całej gry i nie przypadł mi szczególnie do gustu, gdyż pozbawiony został filmowości, która towarzyszyła mi przez resztę czasu.


Screeny z Battlefield: Bad Company 2 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosAlexGames   @   17:25, 18.10.2011
@Martinezz123
Po 1,2,3 ode mnie Szczęśliwy
Po 1: To nie CoD, gdzie nie tylko każdy krzaczek daje schronienie, ale gdzie gra jest arcadowa. Twórcy BF cały czas brną w symulację pola walki z perspektywy 1 osoby.
Po 2: W grze na pewno, a na świecie zapewne, nie występuje takie coś jak AK44
Po 3: Na pewno nie da się zabić kogoś strzelając przez ścianę budynku, chyba, że jest z blachy lub drewna. Poza tym zbrojony beton... żelbetu nie używa się do stawiania normalnych domów, jakie są w BC2.
Po 4: Wiesz ile podniecenia wywoływało to, że budynek się zapada w BC2? Wiesz ile podniecenia wywołuje zapadający się wieżowiec z BF3?
0 kudosMartinezz123   @   01:02, 19.10.2011
Ooo. Widzę, że temat żywy.
@AlexGames
1. Tu akurat nawet betonowe płyty nie dają żadnego schronienia. Wyobraź sobie to w rzeczywistości.
2. No i cóż że w pośpiechu napisałem 4 a nie 7?? Takie ważne?
3. Rozjaśnijmy to: O żelbetonie nie mówiłem w kontekście domów tylko tych betonowych osłon. ściany domów nie wiem z czego są zrobione ale najwyraźniej nie z cegieł. Z drewna też nie. Najprawdopodobniej ze styropianu.
4. Podniecenie niepodniecenie... Wiesz ile głupot podnieca 14 latki w grach?
Ta owszem mi też na początku podobało się to że ściany domów można rozwalić. Byłaby to fajna nowość gdyby była dobrze zrobiona jednak niestety... została totalnie spartaczona.

Napiszę to co napisałem wyżej jeszsze raz, bez emocji (wczoraj mnie szlag trafiał po fafnastej próbie przejścia tego samego kilkunastosekundowego fragmentu).

1. Grube betonowe osłony ZNIKAJA pod wpływem ostrzału z karabinu. Nie obłupują się na brzegach nie ustępują pod wpływem ostrzału grubokalibrowymi pociskami - po prostu rozpadają się jak styropian tylko dlatego, że jakiś niedorosły programista tak sobie wyobrażał realizm.
2. ściany budynków znikają (CAŁE!! Sic!) Pod wpływem ostrzału z ręcznych wyrzutni. Co to ma wspólnego z realizmem? NIC. Popatrzcie sobie w CNN jak wyglądają budynki po wybuchu kolesia samobójcy albo po walnięciu w nie z ręcznej wyrzutni. SCIANY SA CALE a demolka w środku. żeby rozwalić ścianę trzeba większego kalibru niestety. Już nie mówię że i wtedy ona nie zniknie ani cała ani w połowie. No chyba że zrzucisz paręset kilo z samolotu.
3. Ja nie mówiłem, że stoję na środku i palę fajki. Mówiłem że pomimo schowania się za ścianą budynku (chwilowo CAŁĄ) i tak dostaję obrażenia bo engine oblicza jakieś piksele przestrzeni przez które zygzakiem dostają się do mnie pociski. Mogę nawet nie wyglądać na zewnątrz a on i tak pokazuje mi że obrywam I TO OD TYŁU! Czyli od strony gdzie spokojnie sobie siedzą moi kompani.

Takie postawienie spraw na głowie nie ma nic wspólnego z realizmem.
Jest śmieszną imitacją realizmu. Rozwalającym w swej nieudolności wyobrażeniem niedorosłego kodera na temat tego jak wygląda "ten okropny okropmny chaos wojny". No akurat tak nie wygląda.

I jeszcze na koniec. Najważniejsze. Bo akurat nie realność bądź nierealność ma tu znaczenie a GRYWALNOSC.
Jeśli na normalnym poziomie trudności JA, który nie mam żadnych problemów od dobrych 10 lat z grami FPP (często się nudzę bawiąc się w head shoty) nie jestem w stanie przetrwać 20 sekund, to znaczy że gra jest źle zbalansowana. Nieudolnie wyważona. Fajansiarsko przerysowana w stronę rozpadania się wszystkiego żeby pokazać jaki to fajny mamy engine.
I dlatego wkurw człowieka bierze.
Tyle.
0 kudosdabi132   @   13:07, 19.10.2011
UP: Tu wina nie leży po stronie gry lecz po Twojej, gdyż źle podchodzisz do niej... Żadna ściana czy element betonowy nie zapewni Ci tu schronienia. Najlepszymi osłonami są tu te wanny, które leżą albo stoją... Jeśli taka gra Cię denerwuje to co powiesz grając w Arme, gdzie jeden strzał kończy życie naszego wojaka? I gdzie pociski nie latają prosto po linii bo istnieje grawitacja... Też powiesz że gra jest gówniana bo jest realistyczna? Jeśli chodzi o te ściany budynków to nie wiem gdzie Ty zauważyłeś tam, że są zrobione ze styropianu. Ja już tyle razy przeszedłem ta grę na najtrudniejszym poziomie i nigdy nie miałem problemów, takich jak Ty opowiadasz.
0 kudosAlexGames   @   13:12, 19.10.2011
1.) Dają, muszą dawać. Ja grałem sobie dużo w multi, trochę w singla i nie miałem problemu ze ścianami.
2.) Nie, w sumie nie ma. Ale z drugiej strony w singlu nie ma takiej broni jak AK-47/74
3.) To nie żelbeton tylko żelbet lub żelazobeton.

~~~~

1.) Nie chciałbym źle oceniać, ale jeśli nie masz pirata to zpatchuj grę. Jeśli jakiś małolat programista prawuje w DICE, to na pewno ktoś to zauważył i poprawił. Musiał, bo ja nie mam problemu jak już wspominałem.
2.) To o czym ty piszesz potrafi zrobić tylko specjalny rodzaj pocisku kumulacyjnego służący do penetracji ścian o małej grubości rozwijany obecnie przez Saab-Bofors Dynamics. Wątpię aby były używane w BC2, a poza tym nawet jeśli, to może ich używać tylko M136 AT-4.

~~~~

Gra jest bardzo grywalna. Widać to po liczbie osób które w nią grają i też nie mają problemów z grą. A silnik, tak mają dobry. Ba, mają najlepszy silnik na rynku. To dobrze że się nim chwalą w konstruktywny sposób. Jeśli na średnim poziomie trudności nie możesz przetrwać 20 sekund to nie świadczy o grze, ale, wybacz jeśli cię urażę, o tobie. To że jesteś przyzwyczajony do trudności CoD'a lub CS'a, to to sorry, ale te gry są banalne. W Bad Company trzeba nauczyć się grać, nie da się rushować, bo rzeczywiście nie pożyjesz.

Tak w ogóle poza tym nie rozumiem twojego problemu. Ściana jest barierą fizyczną w grze o odporności 100t. Pocisk zwykłego karabinu zadaje obrażenia w wysokości 10-20m. Jeśli pocisk z oznaczeniem m trafia w cel z oznaczeniem t, to nic nie robi. Jeśli masz taki problem to sprawdź czy możesz czołg rozwalić karabinem, bo na pewno możesz... Wyrzutnie AT zadają obrażenia t z dodatkowym blastem i to powoduje, że niszczą ściany... W ogóle na jakiej mapie to spotkałeś. Włączę grę i sprawdzę zaraz.
0 kudoshunter   @   14:22, 19.10.2011
Cytat: AlexGames
To że jesteś przyzwyczajony do trudności CoD'a lub CS'a, to to sorry, ale te gry są banalne.



Mmmmm CS banalny. Ok zapraszam na partyjke pokażesz jaki banalny jest CS Uśmiech
0 kudosDaerdin   @   14:37, 19.10.2011
Hunt, już się tak nie bulwersuj, koleś nie wie co gada Dumny
Alex, wejdź na jakiś porządny serwer, gwarantuję, że CS nie będzie łatwy Uśmiech
0 kudosAlexGames   @   15:26, 19.10.2011
Raz włączyłem CS. Po chwili wyłączyłem dochodząc do wniosku, że w takie gówno nie gram. Ani grafiki to nie ma ani przyjemnego gameplayu.
0 kudoshunter   @   15:31, 19.10.2011
Cytat: AlexGames
Raz włączyłem CS. Po chwili wyłączyłem dochodząc do wniosku, że w takie gówno nie gram. Ani grafiki to nie ma ani przyjemnego gameplayu.



AHA. No to pozdrawiam jezeli po 1 rozgrywce oceniasz gre. Poza tym w csie nie chodzi o grafike ale ok. Nie ma przyjemnego gameplayu? Nie ogarniasz recoilu (rozrzut broni) i tak mowisz no to wiesz Uśmiech Widze ze jestes z tego pokolenia, ktore potrzebuje grafy na 10/10 i wtedy gra Cie zainteresuje. Lepiej dla mnie, jednego mniej na serwach ^^.
0 kudosAlexGames   @   15:40, 19.10.2011
@hunter
Grałem w Battlefielda, uwierz mi, ogarniam co to odrzut. Uczę się fizyki, ogarniam co to odrzut. W końcu strzelam z prawdziwej broni, jeszcze raz zapewniam, że wiem co to odrzut. A piszesz a odrzucie ( recoil ), a nie rozrzucie ( spread ). Chociaż i tak jedno w pewnym sensie wynika z drugiego. Nie, nie potrzebuję grafiki 10/10. Mi wystarczy grafika Battlefielda 2, która jest bardzo ładna i za razem prosta.
W CS wkurza mnie przeciętny gracz. 12 latek, piszący kfffffiatki i biegający z AK, mówiąc cały czas na niego kałach... I chyba nawet to ostatnie mnie najbardziej wkurza...


To wkurza Cie gra czy osoby w nia grające? W sumie to mi to juz jedno Uśmiech
0 kudossilverkin   @   15:59, 19.10.2011
@AlexGames: Wystarczy znaleźć ogarnięte serwery i po problemie.

Hmmm, skończmy dywagacje na temat CS w wątku o BF Uśmiech .
0 kudosAlexGames   @   16:20, 19.10.2011
Co sądzicie o karabinach znajdujących się w grze? ( podchwytliwe pytanie xD )
0 kudosDirian   @   17:17, 19.10.2011
Cytat: AlexGames
@hunter
Grałem w Battlefielda, uwierz mi, ogarniam co to odrzut. Uczę się fizyki, ogarniam co to odrzut. W końcu strzelam z prawdziwej broni, jeszcze raz zapewniam, że wiem co to odrzut. A piszesz a odrzucie ( recoil ), a nie rozrzucie ( spread ). Chociaż i tak jedno w pewnym sensie wynika z drugiego. Nie, nie potrzebuję grafiki 10/10. Mi wystarczy grafika Battlefielda 2, która jest bardzo ładna i za razem prosta.
W CS wkurza mnie przeciętny gracz. 12 latek, piszący kfffffiatki i biegający z AK, mówiąc cały czas na niego kałach... I chyba nawet to ostatnie mnie najbardziej wkurza...


Jak się wchodzi na pierwszy lepszy serwer, to takie są skutki. Warto poszukać w sieci dobrych serwerów, z kulturą, bez krzyczących gówniarzy. Sam gram na jednym serwie już dobry rok, nie ma tam ani jednego krzyczącego dzieciaka, grają w większości ludzie pełnoletni, a debilizm karany jest banem.

Wystarcza ci grafika z Bad Company 2? Przecież Bad Company 2 to jedna z najładniejszych sieciówek na rynku, więc trochę dziwne to zdanie.

Cytat: AlexGames
Raz włączyłem CS. Po chwili wyłączyłem dochodząc do wniosku, że w takie gówno nie gram. Ani grafiki to nie ma ani przyjemnego gameplayu.


Grafiki nie ma? 1.6 owszem, jest brzydki, ale Source mimo wieku wygląda całkiem dobrze, na pewno nie kłuje po oczach. A gameplay jest cholernie przyjemny, jeżeli - jak wyżej - znajdziesz ogarniętych ludzi do gry. A tych jest sporo, wystarczy poszukać.
0 kudosAlexGames   @   17:25, 19.10.2011
@Dirian
Oj, ludzie pozapominali, że Battlefield: Bad Company 2 , ma starego dziadka, który nazywa się Battlefield 2 Szczęśliwy
0 kudosmelman123   @   22:22, 19.10.2011
Podzielam zdanie Alexa. Nie mam pojęcia co ludzie widzą w CS-ie Cool Wolę sobie pograć w multiplayer Jk3 lub Minecrafta Dumny
0 kudosSZYMEZ   @   14:44, 08.11.2012
Battlefield: Bad Company 2 to świetna gra - jedna z najlepszych jakie grałem w życiu. Multiplayer daje dużo przyjemności. Teraz gram w Battlefielda 3 i na nim się koncentruje, ale brakuje mi tam możliwości totalnej destrukcji i uczucia, że nigdzie się nie można schować ( tego uczucia, gdy czołg zbliża się do budynku w którym się ukryliśmy i zastanawiania , czy zaraz nie wybije dziury w ścianie )
Dodaj Odpowiedź