Miasto na Topie - najlepsze otwarte światy w grach wideo


Dirian @ 15:54 16.09.2015
Adam "Dirian" Weber
Chwalmy Słońce!

Otwarte światy przeżywają obecnie istny renesans, jeśli chodzi o ich wykorzystanie w grach wideo. Możliwości technologiczne współczesnych silników graficznych, a także PeCetów i konsol, pozwalają na wygenerowanie ogromnych terenów, których eksploracja stwarza masę frajdy.

Otwarte światy przeżywają obecnie istny renesans, jeśli chodzi o ich wykorzystanie w grach wideo. Możliwości technologiczne współczesnych silników graficznych, a także PeCetów i konsol, pozwalają na wygenerowanie ogromnych terenów, których eksploracja stwarza masę frajdy. W niniejszym artykule wybraliśmy kilkanaście – naszym zdaniem – najciekawszych open worldów z tej, a także ubiegłej generacji. Nie ma tu podziału na miejsca, bowiem ciężko byłoby je przyznać. Bez dalszego przedłużania, zapraszamy do lektury!


Panau – Just Cause 2

Gigantyczny archipelag przyszykowany przez Avalanche Studios do dziś zachwyca swoim rozmiarem, ale też wolnością, jaką daje graczowi. Wyposażony w charakterystyczną linkę Rico przemierza go równie sprawnie, co Spider-Man miejskie tereny. To jedna z niewielu gier, w których można lecieć nie samolotem, ale na samolocie.

Ciekawy jest też sam krajobraz – połączenie gęstych lasów z małymi mieścinami, wioskami czy w końcu górskimi masywami. Choć fabularnie tytuł to raczej kino akcji kategorii B, to mocno rozrywkowy gameplay, oparty właśnie na poruszaniu się po atrakcyjnym świecie gry, przełożyły się na spory sukces tytułu. Nic więc dziwnego, że Just Cause 3 zadebiutuje już w grudniu.


Rook Islands – Far Cry 3

Bliźniacze wyspy z Far Cry 3 przywróciły serię na właściwe tory, mocno nawiązując do kultowej „jedynki”. Gra posiadała niemal wszystko, co dobra strzelanka posiadać powinna – zjadliwą fabułę, bardzo dobry system strzelania i masę pobocznych aktywności. Wyspy Rook, oprócz tego, że wyglądają niczym z katalogu biura podróży, to oferują masę aktywności. Od polowań, po zbieractwo, zdobywanie baz, czy, a może przede wszystkim, przepiękne tereny do eksploracji.



Kyrat – Far Cry 4

Skoro jest trójka, to nie mogło zabraknąć też równie udanej, a wg wielu jeszcze lepszej kontynuacji. Tym razem akcja przenosi nas do Kyrat, fikcyjnego państwa, leżącego pośród sięgających nieba, masywnych Himalajów. Objęta wojną domową kraina, mimo teoretycznej niedostępności, kusi graczy ogromem możliwości. Ponownie zapolujemy na dzikiego zwierza, przelecimy się paralotnią, a nawet pojeździmy na słoniu! To wszystko w towarzystwie przepięknych widoków, może niekoniecznie przypominających polskie Tatry, ale niemniej efektownych!


Skyrim – The Elder Scrolls V: Skyrim

Niebezpieczna, lecz piękna kraina Skyrim przyciągnęła do siebie miliony śmiałków, a także zachwyciła recenzentów, debiutując w 2011 roku i zgarniając wszelakie nagrody, jakie tylko zgarnąć się dało. Przygotowana przez Bethesdę lokacja zapierała dech w piersiach i oferowała tonę możliwości. Chciałeś zostać bohaterem? Proszę bardzo. Chciałeś kuć potężne miecze i zbroje? Żaden problem. Chciałeś być wędrownym bohaterem? Nic trudnego. A może wolisz polować na mamuty? Też się dało!



Skyrim to jednak przede wszystkim wspaniałe widoki – od ośnieżonych śniegiem szczytów, przez sporych rozmiarów miasta i grody, czy tajemnicze jaskinie. Czasami człowiek zatrzymywał się by spojrzeć na płynący strumień, a prawdziwy opad szczęki wywoływały przepiękne Zorze Polarne.

I choć sama gra nie była idealna, szczególnie pod względem fabularnym, to dla osób przekładających nad opowieść eksplorację, okazała się istną piaskownicą. Tym bardziej, jeżeli zaopatrzyliśmy się w którąś z tysiąca przygotowanych przez fanów modyfikacji.


Empire Bay - Mafia II

Świat Mafii II nie jest przykładem wzorowego sandboxa. Miasto nie oferuje zbyt wielu ciekawych aktywności, w zasadzie jest jedynie planszą, na której toczy się fabuła. W zestawieniu wylądowało jednak z uwagi na specyficzny klimat oddanych przez twórców lokacji. Studio doskonale odwzorowało tematykę przełomu lat 40 / 50 XX-wieku. Pełno tu podejrzanych facetów w długich płaszczach i kapeluszach, gotowych zastrzelić Cię za byle co gliniarzy czy świetnie odwzorowanych, charakterystycznych dla okresu wozów. Nie sposób też nie wspomnieć o misjach rozgrywanych w fantastycznej, zimowej otoczce, która na długo zapada w pamięć.

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudoshunter   @   20:09, 16.09.2015
Oczywiście brakuje Saints Row 3/4 Uśmiech
0 kudosTheCerbis   @   20:13, 16.09.2015
Dwójka też miała całkiem niezły świat. No ale prawda, SR: The Third miał jeszcze lepszy. A w IV nie grałem, jeszcze. Czeka w Bibliotece Steam.
0 kudosshuwar   @   06:59, 17.09.2015
Miasta i otwarte przestrzenie na planetach w Mass Effect Uśmiech
(Miejmy nadzieję, że Andromeda będzie miała rzeczywiście otwarte przestrzenie)
0 kudosCountCrowley   @   11:34, 17.09.2015
dla mnie najlepszym otwartym światem był ten z Fallout'a 3.
Do dziś pamiętam jak po kilku piwkach siedziałem sobie z padem w ręku, skończyłem właśnie tworzyć statystyki i opuszczałem kryptę. Wyszedłem na otwarty świat w nocy, opuściłem kryptę w blasku księżyca. Przespałem się chwilę, obudziłem się rano by w oddali zobaczyć ruiny mostu, billboardy i te zimne pustkowia Uśmiech padłem od klimatu!

Jeśli chodzi o sam otwarty świat, to podobał mi się on dlatego, że był naprawdę zróżnicowany. W Skyrim, ciągle lasy, zamki, jaskinie.
W falloucie, ten krajobraz jednak bogatszy.
0 kudosTheCerbis   @   11:54, 17.09.2015
W Fallout 3 ciągle pustkowia, zgliszcza, złom. :>
Ale też zrobił na mnie ten świat dobre wrażenie. Czuć było, że to już nie ten normalny świat, który znamy.
0 kudosshuwar   @   12:16, 17.09.2015
No dla mnie największe wrażenie zrobił Skyrim. I to on chyba zawsze będzie mi się kojarzył z tym pierwszym efektem WOW.
Wiedźmin 3 natomiast powalił mnie szczegółowością i wiernym odwzorowaniem otoczenia.
0 kudosTheCerbis   @   12:23, 17.09.2015
Ten moment, gdy wychodzi się z jaskini (lub Krypty) i na chwilę oślepia światło świata zewnętrznego, po to by zaraz widok się wyklarował i ukazał się ten wspaniały krajobraz - bezcenne. Uśmiech
0 kudosREDEOP   @   13:26, 17.09.2015
Altis jest odwzorowaniem prawdziwej wyspy Lemnos (wręcz kopią), więc nie jest to fikcyjna nazwa
0 kudosTheCerbis   @   13:31, 17.09.2015
Rook Island również istnieje naprawdę. :>
0 kudosDirian   @   14:10, 17.09.2015
Cytat: REDEOP
Altis jest odwzorowaniem prawdziwej wyspy Lemnos (wręcz kopią), więc nie jest to fikcyjna nazwa

Nazwa jest fikcyjna. Natomiast masz rację, że wyspa jest mocno wzorowana na Lemnos, więc zmienię nieco opis.
0 kudosTheCerbis   @   14:13, 17.09.2015
Ja jeszcze dodam, że to nazwa świętego gaju w Olimpii z mitologii greckiej.
0 kudosJackieR3   @   17:41, 17.09.2015
Cytat: shuwar
Miasta i otwarte przestrzenie na planetach w Mass Effect Uśmiech
(Miejmy nadzieję, że Andromeda będzie miała rzeczywiście otwarte przestrzenie)

Hmm.Shuwi,co ty bierzesz?Ja też chcę się tak ujarać. Szczęśliwy
Przecie klaustrofobia świata ME wyłazi drzwiami i oknami. Zdziwiony
0 kudosGuilder   @   18:46, 17.09.2015
To chyba życzeniowe myślenie w kontekście nachodzącej czwórki.
0 kudosFestus_   @   01:20, 18.09.2015
Pierwsza gra z otwartym światem, jaka przychodzi mi do głowy jest zarówno pierwszą grą z otwartym światem, w jaką grałem - nieśmiertelny, kultowy Gothic i jego Górnicza Dolina.
Gra, w której problem ograniczonej wielkości świata został rozwiązany w sposób idealny już w zarodku - magiczna bariera, która jest podstawą fabuły gry. Żadnych niewidzialnych ścian, żadnych przepaści, z których spaść się nie da. Z jednej strony strome szczyty, z drugiej orkowy mur, z kolejnej magiczna bariera, a gdzie indziej znowu morze.
Ponadto to, co dla jednych było największym plusem świata Gothica, a dla innych mankamentem - mimo na pozór pełnej swobody w poruszaniu się po świecie, pewne obszary z początku przygody dla niedoświadczonego gracza były niedostępne ze względu na nieskalowane poziomy przeciwników. I pomijam fakt, że niektórym (w tym mi) z początku potrzeba było 3 podejść do zabicia pierwszego ścierwojada na swojej drodze, ale już zabłądzenie do lasu w drodze do Starego Obozu, to było samobójstwo. To sprawiało, że przez całą grę, nawet kiedy już byłem przekonany, że moja postać to istny Terminator, trafiałem na przeciwnika, który szybko poddawał w wątpliwość umiejętności i wartość ekwipunku mojej postaci.
Poza tym, mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów świata, twórcom udało się pomieścić w nim trzy różnorodne obozy ludzi, teren orków wraz z obozem głównym i pomniejszymi obozowiskami, kopalnie oraz obszary o różnorodnej roślinności w tym bagna, plaże, lasy, pustkowia i puszcze. Różnorodność w Górniczej Dolinie jest oszałamiająca, tym bardziej biorąc pod uwagę, ile gra ma już lat.
Gothic był grą, która rozbudziła we mnie uwielbienie do gier z otwartymi światami i jej brak w tym zestawieniu jest dla mnie niemal osobistą zniewagą! ; )
0 kudosTheCerbis   @   01:25, 18.09.2015
Polać Festusowi. Prawdę mówi!
Że też sam zapomniałem...
Dodaj Odpowiedź