Gra w lekturze - Dying Light: Aleja Koszmarów


Zidan @ 11:22 02.06.2015

Wydane pod koniec stycznia tego roku Dying Light okazało się bardzo dobrą produkcją polskiego Techlandu, czego wyraz znajdziecie chociażby w naszej recenzji napisanej przez Marcina. Jeśli zaliczacie się do grona entuzjastów szaleńczych biegów po mieście Harran, macie dobrą okazję do szerszego zgłębienia historii opowiedzianej we wspomnianej produkcji.

Wydane pod koniec stycznia tego roku Dying Light okazało się bardzo dobrą produkcją polskiego Techlandu, czego wyraz znajdziecie chociażby w naszej recenzji napisanej przez Marcina. Jeśli zaliczacie się do grona entuzjastów szaleńczych biegów po mieście Harran, macie dobrą okazję do szerszego zgłębienia historii opowiedzianej we wspomnianej produkcji. Twórcy postanowili bowiem rozbudować stworzone przez siebie uniwersum o książkę Dying Light: Aleja Koszmarów, w Polsce wydaną przez wydawnictwo Zysk i S-ka.


Sporą ciekawostką, jeśli chodzi o lekturę, jest sama postać autora tekstu. Być może kojarzycie pana Raymonda Bensona, u nas znanego przede wszystkim jako twórca bardzo przyzwoitego, recenzowanego kiedyś przeze mnie, Hitman: Potępienie. Wprawdzie szkoda, że ostatecznie prac nad lekturą nie powierzono jakiemuś polskiemu literatowi, ale ze względów czysto marketingowych wybór Bensona z pewnością był trafny – w końcu to facet znany na świecie, a także powieściopisarz odpowiedzialny za wiele innych, osadzonych w „growych” realiach pozycji.

Aleja Koszmarów stanowi swoisty prequel do wydarzeń przedstawionych w grze komputerowej, choć – słowo „prequel” nie oddaje w 100% charakteru książki. Osobiście spodziewałem się troszkę więcej nawiązań fabularnych do utworu Techlandu, a koniec końców z oryginałem pokrywa się tak naprawdę tylko miejsce i czas akcji. Brakuje tu wspólnych bohaterów, czy jakichś innych, nakładających się motywów. W tej kwestii byłem więc lekko rozczarowany, niemniej absolutnie nie stanowi to jakiejś wyraźnej wady powieści.

Przygoda rozpoczyna się przed Olimpiadą Lekkoatletyczną w Harranie. Nie wchodząc w szczegóły, w pierwszej fazie powieści dowiemy się w jaki sposób tajemnicza choroba – przemieniająca ludzi w bezmózgie potwory – zaczynała rozprzestrzeniać się po mieście. Twórca całkiem fajnie zagłębił się w te motywy, odpowiednio dozując narastające poczucie tajemnicy. Szybko poznamy też główną bohaterkę utworu, niejaką Mel Wyatt – zawodniczkę parkouru, biorącą udział w tutejszych Igrzyskach. Na swoje nieszczęście, w wyniku masakry rozgrywającej się w Harran, Mel zostaje ugryziona przez rozszalałego zombie i tylko Bóg jeden wie, kiedy sama zmieni się w jedno z tych okrutnych stworzeń. Panienka ma jednak motywację, by szukać lekarstwa na tę diabelną chorobę, a także aby odnaleźć swojego zaginionego braciszka, wciąż mającego jakieś szanse na przeżycie w ekstremalnym środowisku. I to właśnie wokół tych dwóch wątków rozegra się cała powieść Bensona.

Sprawdź także:

Dying Light

Premiera: 27 stycznia 2015
PC, PS3, PS4, XBOX 360, XBOX ONE

Dying Light to stworzona przez firmę Techland gra akcji, w której największy nacisk położono na elementy survivalu, jak również kooperację pomiędzy graczami.Dying Light p...

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosMicMus123456789   @   19:40, 03.06.2015
Jestem w trakcie czytania, mam już większość za sobą i fakt, brak bliższych nawiązań do gry to minus, ale i sama główna bohaterka to jakieś nieporozumienie według mnie. Bohaterka jest nijaka, a jej historia jest bardzo prosta i nie zachwyca , owszem są ciekawe opisy miejsc itd, ale jednak nadal bohaterka jest kulą u nogi, która psują opowieść.