Co chciałbym zobaczyć w Assassin's Creed: Victory


bigboy177 @ 19:55 05.01.2015
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!


Znajdźki widzę…

Trzeba uczciwie przyznać, że rzucając okiem na mapę Assassin’s Creed: Unity widzimy tylko ikonki znajdziek. Miło że deweloper przygotował fajne zadania główne i dorzucił nieco misji pobocznych, ale trzeba też uczciwie przyznać, że scenariusz, choć w miarę sensowny, jest niebywale banalny i krótki. Jednak chciałoby się, aby misje były dłuższe, bardziej rozbudowane, aby może czasem przeplatały się ze zleceniami pobocznymi, których jest przecież dość dużo. Niestety Ubisoft poszedł w tej kwestii na łatwiznę, albowiem aktywności dodatkowe są przygotowane wedle kilku schematów, a misje fabularne, to najczęściej wykradnięcie czegoś, tudzież ubicie jakiegoś przeciwnika. Reszta to znajdźki, znajdźki, znajdźki… W pewnym momencie człowiekowi się odechciewa ich zbierania, a w dodatku zdajemy sobie sprawę z tego, że choćbyśmy nie wiem ile bandziorów ubili oraz ile skrzynek otworzyli, nigdy nie będzie nas stać na zakup najlepszego inwentarza - po co zatem tracić czas. W przyszłości życzyłbym sobie mniej znajdziek, a więcej ciekawych, rozbudowanych i angażujących misji. Najlepiej w jakiś sposób powiązanych z głównym wątkiem fabularnym.



Pozorom mówimy nie!

Assassin’s Creed: Unity miało być punktem zwrotnym dla serii. Next-genowym jej przedstawicielem, w którym otrzymujemy więcej swobody, na rzecz rezygnacji z pełnej liniowości. Niestety nie wszystko poszło chyba tak, jak sobie tego życzył deweloper, albowiem swoboda jest iluzją. Dokonując kilku najważniejszych, kluczowych dla fabuły, zabójstw oglądamy każdorazowo krótką prezentację naszych możliwości. Chodzi mniej więcej o to, że na mapie pojawiają się znaczniki, określające jakieś bonusowe aktywności. Zamiast wpadać do wnętrza fortyfikacji i ubijać wszystkich po kolei, możemy najpierw przygotować jakiś sabotaż, tudzież drobną dywersję, ułatwiając sobie zadanie. Niezależnie od tego, czy to zrobimy, czy nie, nasze opcje i tak są najczęściej ograniczone do dwóch rozwiązań: albo szukamy przyczajki, obserwując kroki celu; albo wpadamy i robimy zadymę na całego. Od czasu, do czasu dojdzie jeszcze możliwość zatrucia jedzenia, czy coś w ten deseń, ale w naprawdę marginalnej liczbie. Jednak chciałbym mieć możliwość wkroczenia na teren wroga w dowolny sposób, wieloma, często ukrytymi przejściami, a następnie miło byłoby otrzymać wybór co do sposobu rozwiązania problemu. Jakaś zmiana przebrania, wcielanie się w pomocników. Nawet byłbym sobie w stanie wyobrazić misję, w której napadamy na jakąś ważną osobistość, by następnie ukraść jej tożsamość, wejść spokojnie do posiadłości naszego celu i wtedy go uciszyć (coś podobnego było w Black Flag, o ile mnie pamięć nie myli). Możliwości są niezliczone, ale deweloperzy, miast wdrażać je w życie, wolą marnować czas i fundusze na bezsensowne aplikacje towarzyszące oraz mikrotransakcje. Oby w Assassin’s Creed: Victory wyglądało to inaczej.

Chaos na polu bitwy nie jest niczym dobrym!

Assassin’s Creed: Unity to nie tylko nowa jakość w oprawie wizualnej, ale także zmiany w systemach: przemieszczania się oraz walki. Jeśli chodzi o nawigowanie po mieście, to ze względu na szybsze schodzenie z budynków, czynność ta jest nieco mniej frustrująca. Nadal oczywiście zdarzają się sytuacje kiedy Arno nie robi tego, co powinien, bezsensownie blokując się na jakimś niewielkim stole, albo „tańcząc” dookoła okna, zamiast przez nie wskoczyć do środka; te, mniejsze i większe wpadki da się jednak przeżyć. Znacznie bardziej irytujące są problemy dotyczące pojedynków. Twórcy próbowali przygotować coś, co jest bardziej dynamiczne. Do tej pory potyczki były bowiem dość sztywne. Stawaliśmy w centrum grupy przeciwników, a następnie po kolei każdy atakował, my odpieraliśmy atak, kontratakowaliśmy i tyle. Podczas projektowania zdecydowano, że rozwiązanie to jest bezsensowne i mało dynamiczne. Postanowiono upodobnić je mocniej do systemu z serii Batman: Arkham. Niestety nie wyszło to zbyt dobrze. Walka jest chaotyczna, sterowanie często nie nadąża za naszymi poleceniami, a w rezultacie, nie walczymy z przeciwnikami na ekranie, ale z interfejsem, co jest niebywale irytujące. Życzę sobie więc, aby w kolejnej odsłonie zdecydowanie mocniej to dopracowano, bo w Unity starałem się unikać konfrontacji, aby niepotrzebnie się nie stresować.

Sprawdź także:

Assassin's Creed IV: Black Flag

Premiera: 19 listopada 2013
PC, PS3, XBOX 360, PS4, WIIU, XBOX ONE

Assassin's Creed IV: Black Flag to kolejna odsłona serii gier akcji, opowiadających o bractwie asasynów. Poprzednia odsłona zamknęła historię Desmonda. "Czwórka" przedsta...

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosvoltan91   @   20:55, 05.01.2015
Pijąc to samego tematu, chciałbym zobaczyć to co Ubisoft pokazuje na targach. A tak poza tym to powrót do korzeni. Chodzi mi o stworzenie takiej gry, która przestanie kojarzyć się z odcinaniem kuponów od marki która ma ogromny potencjał. Chciałbym po prostu zasiąść i stwierdzić że to jest Assassyn na którego czekałem. W Unity nawet nie mam ochoty zagrać po tych wszystkich hockach-klockach.
0 kudoskupflup   @   23:04, 05.01.2015
U mnie Unity czeka na półce, na lepszy komputer, na swoim nawet nie mam odwagi go sprawdzać, zwłaszcza jak się naczytałem o tym, jak gra jest zoptymalizowana. A wracając do tematu bigboy wytknął większość słabych punktów tej odsłony, chociaż tyczy się to większości współczesnych tytułów. Niestety myślę, że twórcy na takie sprawy pozostaną głusi, choć mam nadzieję, że jednak się mylę. A wspomnienie w tekście o Gothicu, to moim zdaniem strzał w dziesiątkę, nieraz można się zdziwić, jak pomysłowe bywają starsze tytuły, kiedy te nowsze rozwijają się coraz częściej tylko od strony wizualnej. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, ale chciałbym też, żeby twórcy chociaż trochę bardziej starali się nas przekonać, że chcą nie tylko zbić kasę, ale też stworzyć dobrą grę.
0 kudosFox46   @   02:48, 06.01.2015
"Co chciałbym zobaczyć w Assassins Creed Victory"- Dobrą optymalizację na każdej platformie i bugi/glicze do minimum Rozbawiony Rozbawiony
0 kudosderm   @   10:03, 23.01.2015
A ja po paru godzinach spędzonych w trójce i Black Flag oraz przeczytaniu kilku opinii na temat Unity całkowicie straciłem ochotę oglądać cokolwiek co dotyczy tej serii.