Sennheiser Accentum Plus - test. Słuchawki idealnie wycenione?


bigboy177 @ 13:04 13.06.2024
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Accentum Plus to kolejne słuchawki firmy Sennheiser, których test dla Was przygotowaliśmy. Czy warto zdecydować się na ich zakup? Dla kogo to sprzęt? Odpowiedzi w niniejszej recenzji.

Sennheiser Momentum 4 to moim zdaniem jedne z najlepszych wokółusznych słuchawek z ANC. Mimo że kosztują umiarkowanie, bo można je obecnie dorwać za około 1100 złotych, designem, jakością wykonania, funkcjonalnością, wygodą oraz dźwiękiem bez problemów są w stanie konkurować z konstrukcjami sporo droższymi. Niewygórowana cena nie oznacza jednak, że każdy jest skłonny tyle wydać i dlatego Niemcy mają w swojej ofercie tańsze słuchawki wokółuszne. Do wyboru macie dzięki temu testowane przez nas jakiś czas temu Accentum, jak i nieco droższy ich wariant, Accentum Plus. Test ostatniej z wymienionych konstrukcji mamy dla Was dziś.

Accentum Plus przybyły do redakcji w niewielkim, charakterystycznie stylizowanym opakowaniu. Pudełko jest nieduże. Nadrukowano na nim zarówno wizerunek słuchawek, jak i najważniejsze informacje na ich temat. W oczy rzuca się na pewno mocno wyeksponowany czas pracy na jednym ładowaniu. Accentum Plus potrafią bowiem działać nawet 50 godzin, co jest rezultatem praktycznie bezkonkurencyjnym, bo sprzęt innych producentów najczęściej oferuje „tylko” 20-30 godzin pracy. Prócz tego wspomniano o korektorze dźwięku, profilu dźwiękowym opracowanym specjalnie przez firmę Sennheiser, redukcji szumów oraz sterowaniu dotykowym. Co ciekawe, zarówno ANC, jak i sterowanie dotykowe to funkcje niedostępne w przypadku standardowej wersji modelu Accentum.

Sennheiser Accentum Plus - specyfikacja

  • Łączność: Bezprzewodowe;
  • Rodzaj łączności: Bluetooth 5.2;
  • Budowa słuchawek: Nauszne, zamknięte;
  • Składana konstrukcja: Nie;
  • System audio: Stereo 2.0;
  • Redukcja hałasu: Aktywna - ANC
  • Średnica membrany: 37 mm;
  • Pasmo przenoszenia słuchawek: 10 ~ 22000 Hz;
  • Impedancja słuchawek: 560 Ω (aktywnie) / 95 Ω (pasywnie);
  • Czułość słuchawek: 106 dB;
  • Regulacja głośności: Tak;
  • Wbudowany mikrofon: Posiada, przy słuchawce;
  • Odłączany mikrofon: Nie;
  • Typ mikrofonu: MEMS;
  • Pasmo przenoszenia mikrofonu: 50 ~ 8000 Hz;
  • Złącze: USB typu-C - 1 szt.;
  • Zasięg: do 10 m;
  • Zasilanie: Wbudowany akumulator 800 mAh;
  • Czas ładowania:
    • Do pełna: 3,5h;
    • 10 min ładowania: 5h pracy;
  • Maksymalny czas pracy: do 50 h;
  • Kompatybilność: Android, Windows, Mac OS, iOS;
  • Zastosowane technologie: aptX™ Adaptive, A2DP, HSP, HFP, AVRCP;
  • Materiał nauszników: Pianka;
  • Dodatkowe informacje:
    • Regulowany pałąk;
    • Nauszniki składane na płasko;
    • Przetwornik dynamiczny;
    • Dotykowy panel sterowania;
    • Możliwość wyciszania mikrofonu;
    • Odbieranie połączeń;
    • Kończenie połączeń;
    • Tryb Transparency;
    • Personalizacja dźwięku;
  • Kolor: Czarny;
  • Dołączone akcesoria:
    • Przewód audio;
    • Kabel USB-C;
    • Etui transportowe;
  • Gwarancja: 24 miesiące (gwarancja producenta).

W pudełku, co jest też kolejną nowością w stosunku do Accentum, znalazło się etui. W przeciwieństwie do tego z Momentum 4 nie jest ono twarde, ale miękkie, wykonane z delikatnego w dotyku materiału. Etui jest estetyczne i nieduże, a do jego wnętrza dostajemy się przy pomocy zamka. Całkiem nieźle zabezpiecza ono same słuchawki na czas transportu, a przy okazji nie zajmuje wiele miejsca w plecaku, walizce czy torbie. Mimo że nie jest sztywne, nie zauważyłem, by się odkształcało, więc zakładam, że posłuży długo.

Wewnątrz etui znalazło się oczywiście miejsce dla słuchawek. Okala je delikatny materiał, chroniący konstrukcję przed jakimikolwiek uszkodzeniami. Nieopodal pałąku jest uchwyt dla kabla USB-A na USB-C, którym ładujemy baterię wbudowaną w Accentum Plus, a na pokrywie etui jest skrócona instrukcja obsługi oraz dodatkowy kabel jack 2,5 mm na 3,5 mm, dzięki któremu słuchawki damy radę połączyć z dowolnym źródłem sygnału, posiadającym gniazdo o większej z dwóch wymienionych średnic. Wszystkie elementy zestawu mają swoje miejsce, a przez to w trakcie transportu nic nie powinno się przemieszczać.

Accentum Plus stylistycznie przypominają zwykły wariant tego modelu, czyli Accentum. Pałąk oraz nauszniki wykonano w nich z dość twardego tworzywa sztucznego. Oba nauszniki obracają się o 180 stopni w osi uchwytów pałąku, a ponadto delikatnie odchylają się od pionu, by odpowiednio leżeć na głowie. Zarówno na pałąku, jak i nausznikach, znalazła się pianka poprawiająca komfort użytkowania konstrukcji. Chroni ją delikatna ekoskóra. Same słuchawki są dość nieduże, ale całkiem estetyczne. Ich design jest minimalistyczny, niezbyt krzykliwy. Mi osobiście bardzo przypadł do gustu.

Jeśli chodzi o wygodę użytkowania, nie mam praktycznie zastrzeżeń. Accentum Plus to słuchawki praktycznie identyczne, jeśli chodzi o wymiary, co standardowe Accentum. Muszle są zatem mniejsze od Momentum 4, ale ich rozmiar jest wystarczający, jeśli nie macie jakiś zaskakująco dużych uszu. Pałąk dość mocno ściska głowę, ale nie na tyle mocno, by powodować dyskomfort. Z drugiej strony, dzięki temu już pasywna redukcja szumów jest tu bardzo dobra i do wnętrza nauszników dostaje się niewiele hałasu z zewnątrz. Regulacja pałąku jest spora, a całość dobrze spoczywa na naszej głowie. Trochę przeszkadza sam moment zakładania słuchawek na uszach, bo czuć różnicę ciśnienia, ale z czasem idzie się do tego przyzwyczaić. Na plus zaliczyłbym na pewno spore oznaczenia wewnątrz nauszników, wskazujące prawą i lewą słuchawkę, a także trzy „kropki” na lewej muszli dla osób niewidomych.

By wykorzystać wszystkie możliwości Accentum Plus zainstalować trzeba na smartphonie aplikację Smart Control, stanowiącą swoisty hub dla wszystkich urządzeń audio firmy Sennheiser. Proces instalacji appki oraz konfiguracji słuchawek jest banalnie prosty i wystarczy chwila, by pojawiły się one na liście dostępnych konstrukcji. Dzięki temu możemy skorzystać z managera połączeń, przypisującego więcej urządzeń do słuchawek, korektora graficznego pozwalającego nam zmienić profil dźwięku, ustawień aktywnej redukcji szumów oraz ustawień tzw. stref, czyli miejsc, w których możemy zdefiniować sposób działania ANC. Aplikacja wybranego settingu jest automatyczna na podstawie naszego położenia na mapie. Ponadto, jest opcja włączania i wyłączania redukcji szumu powodowanego przez wiatr, możliwość aktywowania automatycznej pauzy, gdy ściągniemy słuchawki z uszu oraz przełączania na tryb ambient, gdy odbieramy jakąś rozmowę telefoniczną.

Sprawdź także:
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?