Sonos Ace - test. Bezkonkurencyjne wokółuszne słuchawki Bluetooth?


bigboy177 @ 14:01 03.06.2024
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Firma Sonos wkroczyła na rynek ze słuchawkami wokółusznymi. Najnowsza technologia Bluetoothe, światowej klasy ANC oraz minimalistyczny design... a jak wygląda sprawa dźwięku? Tego dowiecie się z naszego testu.

Sonos specjalizuje się w produkcji wysokiej jakości sprzętu audio. Na naszej stronie przeczytać mogliście wiele testów urządzeń amerykańskiej spółki i wszystkie – bez wyjątku – polecamy. Każdy testowany przez nas głośnik charakteryzował się świetnym designem, wyśmienitym profilem dźwiękowym oraz bogatą funkcjonalnością. Tym razem mamy dla Was coś innego. Sonos przygotował bowiem pierwsze w swojej historii słuchawki: Sonos Ace

Sonos Ace – przynajmniej jeśli wierzyć marketingowcom – mają nas porwać dopracowaną redukcją szumów, niebywałym komfortem użytkowania, wytrzymałą baterią oraz najwyższej jakości dźwiękiem. Sprzęt mieliśmy przyjemność przez kilka ostatnich tygodni testować, a jeśli rozważacie jego zakup, koniecznie czytajcie dalej.

Jeśli chodzi o opakowanie, jest ono dla firmy Sonos standardowe. Do jego produkcji wykorzystano materiały, które w 100% da się poddać recyklingowi. Mamy więc różne formy papieru. Pudełko jest kartonowe, a w jego wnętrzu jest zrobiona z papierowej pulpy wytłoczka, w której umieszczono etui ze słuchawkami. Pod etui znajduje się ponadto skrócona instrukcja obsługi, a w niej dwa kable: USB-C na USB-C oraz USB-C na jack 3,5 mm. Wszystko jest przemyślane i już sam proces unboxingu sprawia przyjemność. Sonos słynie z tego, że przywiązuje ogromną uwagę do detali i nie inaczej jest w przypadku słuchawek.

Sonos Ace - ważne informacje


  • Dostępne kolory: Czarny oraz ciepły biały;
  • Sterowanie: Przy pomocy przycisków;
  • Połączenie: Bluetooth 5.4 oraz kablowe (USB-C na jack 3,5 mm);
  • Kodeki Bluetooth: SBC, AAC, AptX Adaptive, AptX Lossless;
  • Sterowniki: 40 mm, przygotowane na zamówienie;
  • Mikrofony: 8 sztuk, czyli po 4 na nausznik (3 na zewnątrz, 1 w środku);
  • ANC: Hybrydowe z trybem ambient;
  • Gąbki nauszników: Magnetycznie mocowane i wymienialne (Memory Foam);
  • Dodatkowe cechy:
    • Technologia śledzenia ruchów głowy;
    • TrueCinema;
    • Połączenie z Wi-Fi z Sonos Arc (w przyszłości też z innymi soundbarami Sonos);
  • Wytrzymałość baterii: około 30 godzin;
  • Szybkie ładowanie: Tak (3 minuty ładowania to 3 godziny słuchania);
  • Pełne ładowanie: W niespełna 3 godziny;
  • Gwarancja: 2 lata gwarancji producenta;
  • Cena: 2149 zł

Słuchawki, jak wspomniałem powyżej, umieszczono w specjalnym etui. Wariant, który otrzymaliśmy jest biały, a etui zrobiono z tworzywa sztucznego powleczonego dziwnym, nieco włochatym materiałem. Prezentuje się ono wyśmienicie, ale mam pewne obawy co do tego, czy materiał nie będzie przesadnie łatwo się brudził. Dotychczasowe testy nie pozwoliły mi niestety tego sprawdzić, ale liczę na to, że nic nieoczekiwanego się dziać nie będzie.

Otwarcie etui ujawnia słuchawki. Wewnątrz jest też niewielki pojemniczek, do którego wkładamy dołączone do zestawu kable. Pojemniczek utrzymywany jest na miejscu przy pomocy magnesów i całkiem nieźle spełnia swoją rolę, choć wkładanie i wyjmowanie kabli nie jest zbyt wygodne. Trzeba każdorazowo odpowiednio je zwinąć, bo inaczej po prostu szybko ulegną uszkodzeniu w miejscu, w którym przewody łączą się z wtyczkami. Pudełko jest na pewno ciekawym pomysłem, ale wolałbym nieduży "wbudowany" pojemnik, na wzór tego występującego w niektórych słuchawkach konkurencji. Wiecie: magnetyczne wieczko, więcej miejsca. Byłoby to wygodniejsze, niż zwijanie kabla i upychanie go na siłę.

Słuchawki robią bardzo dobre pierwsze wrażenie. Są minimalistyczne, jeśli chodzi o wygląd, i występują w dwóch wariantach kolorystycznych. My otrzymaliśmy kolor ciepłej bieli, ale jest też czarny, gdybyście woleli. Biała wersja posiada akcenty wykonane ze stali nierdzewnej oraz aluminium. Tymi akcentami jest pałąk, osłony mikrofonów oraz wielofunkcyjny przycisk, dla którego miejsce znalazło się na prawym nauszniku. Dzięki nim Sonos Ace prezentuje się dostojnie, minimalistycznie i bardzo dojrzale. Prócz przycisku wielofunkcyjnego, są jeszcze dwa kolejne, z tworzywa sztucznego pod kolor nauszników.

Jakość wykonania oraz spasowania poszczególnych elementów jest nienaganna. Pałąk został zrobiony z tworzywa sztucznego, a do jego wnętrza wsuwają się dwa stalowe pręty do regulacji. Od spodu pałąku zastosowano skórę ekologiczną, a w jej wnętrzu ukrywa się pianka memory foam. Ta sama pianka jest w obu nausznikach, utrzymywanych na miejscu przy pomocy magnesów. Co ciekawe, wnętrza nauszników są odrobinę innego koloru. Prawe jest bowiem delikatnie zielone, jakby oliwkowe, co pozwala nam szybko określić z którą muszlą mamy do czynienia. Ze względu na to, że pianki są wymienialne, gdy się zużyją bez problemów kupicie nowe i je zamienicie.

Jeśli chodzi o wspomniane wcześniej przyciski, są w sumie trzy sztuki. Przyciskiem na lewym nauszniku włączamy i wyłączamy słuchawki, a także przechodzimy w tryb parrowania Bluetooth. Przyciskiem okrągłym na słuchawce prawej przełączamy się pomiędzy różnymi trybami działania technologii ANC, czyli włączamy redukcję szumów, ewentualnie włączamy tryb ambient, pozwalający nam słyszeć wszystko to, co dzieje się dookoła. Służy on ponadto do aktywowania asystenta głosowego, np. Siri. Przyciskiem wielofunkcyjnym, w tym przypadku srebrnym, robimy kilka czynności. Po pierwsze, wciskając go, pauzujemy i wznawiamy odtwarzanie muzyki. Po drugie, przesuwając go w górę lub w dół, zwiększamy i zmniejszamy głośność. Po trzecie, zależnie od liczby szybkich wciśnięć, przeskakujemy na kolejny lub poprzedni utwór. Sterowanie jest przemyślane i banalnie proste. Przyciski działają dobrze, płynnie i wyczuwalnie, więc nie powinny sprawiać nikomu problemów.

Mimo że do korzystania z Sonos Ace nie potrzeba żadnego oprogramowania, zdecydowanie warto zainstalować aplikację Sonos, dostępną zarówno na urządzeniach działających pod kontrolą systemów iOS, jak i Android. Zbiera ona wszystkie zgodne urządzenia amerykańskiej firmy w jednym miejscu, więc służy również do obsługi głośników.

Sprawdź także:
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosBarbarella.   @   15:48, 03.06.2024
Pasowałyby mi tylko muszę jakiegoś sponsora poszukać. Szczęśliwy