SVEN MC-20 - test. Niedrogi, głośny i wielofunkcyjny zestaw stereo.


bigboy177 @ 22:41 23.05.2024
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

SVEN MC-20 to głośniki, które sprawdzić powinny się w wielu zastosowaniach. Faktycznie tak jest? O tym w naszym teście.

Sven to skandynawska firma, która w swoim portfolio ma rozmaite urządzenia, w tym między innymi zestawy głośników, soundbary, a nawet myszki komputerowe. Całkiem niedawno otrzymaliśmy do testów zestaw głośników stereo SVEN MC-20, kosztujący nieco ponad 600 złotych. Czy warto tyle na niego wydać? Dowiecie się tego z niniejszej publikacji.

SVEN MC-20 dotarł do nas w sporym pudle, a poszczególne jego elementy zostały dobrze zabezpieczone przy pomocy piankowych wytłoczek. Wewnątrz opakowania znajduje się wszystko to, co potrzebne jest do rozpoczęcia korzystania z zestawu. Są zatem dwa głośniki, 3-metrowy kabel łączący głośnik główny z dodatkowym, kabel sygnałowy (2x RCA–3,5 mm) o długości 144 cm, 3-metrowy kabel optyczny, 94-centymetrowy kabel antenowy, niedługi adapter 3,5 mm–2x RCA, pilot zdalnego sterowania oraz dwie baterie AAA umożliwiające jego zasilanie.

SVEN MC-20 - specyfikacja:


  • Moc: 90 W RMS;
  • Przetworniki: Niskotonowe 125 mm, wysokotonowe 25 mm (2x bass-reflex);
  • Interfejs: Bluetooth 4.0, 2x RCA, optyczny;
  • Pasmo przenoszenia: 40 Hz - 27 kHz;
  • Funkcje:
    • Odbiór sygnału Bluetooth;
    • Odtwarzanie mp3 z microSD i USB;
    • Radio FM;
    • Wyjście słuchawkowe;
    • Pilot;
  • Obudowa: Okleinowana płyta MDF, ekranowanie;
  • Wymiary: 345 x 248 x 175 mm;
  • Masa: 7,5 kg;
  • Wyposażenie:
    • Kabel połączeniowy (300 cm);
    • Kabel sygnałowy (2x RCA–3,5 mm, 144 cm);
    • Kabel optyczny (300 cm);
    • Kabel antenowy (94 cm);
    • Adapter 3,5 mm na 2x RCA (26 cm);
    • Pilot zdalnego sterowania;
    • Dwie baterie AAA;
    • Instrukcja obsługi i dokumentacja.

Okablowanie jest na tyle bogate, że praktycznie wszystko będziecie w stanie podłączyć do zestawu SVEN MC-20, choć wcale nie będziecie musieli tego zrobić. Trzeba bowiem nadmienić, że konstrukcja oferuje także dwa bezprzewodowe rodzaje odbioru sygnału. Pierwszy to możliwość słuchania radia, na co wskazuje obecność kabla antenowego. Drugi to zaś opcja skorzystania z technologii Bluetooth. W głośnik wbudowano bowiem odbiornik wspierający Bluetooth w wersji 4.0. Nie najnowszej, ale nadal aktualnej i działającej bez problemu z najnowszymi smartphonami.

Oba głośniki są prawie identyczne. Różnią się tym, że w głośniku głównym z tyłu znajdują się porty przyłączeniowe, kabel zasilający oraz spory radiator na wzmacniaczu, a z przodu jest nieduży panel, umożliwiający nam kontrolowanie parametrów zestawu. Składa się na niego niewielki wyświetlacz LCD, kilka przycisków oraz gniazdo USB-A i czytnik kart microSD, gdybyśmy mieli potrzebę coś podładować, ewentualnie zapodać muzykę z pendrive’a, tudzież karty microSD.

Jeśli chodzi o jakość wykonania, jak na nieco ponad 600 złotych jest w porządku. Kolumny wykonano z okleinowanego MDFu, który do złudzenia przypomina drewno. Zostały one pomalowane na czarno i nie dostrzegłem, by gdziekolwiek były jakieś niedoróbki. Z przodu na obu głośnikach są materiałowe maskownice, które – gdybyście mieli taką ochotę – da się usunąć. Ogólnie kolumny prezentują się całkiem estetycznie i minimalistycznie, więc nie ma się za bardzo do czego przyczepić. Nie najgorzej wygląda też pilot, strasznie upakowany przyciskami - pamiętajcie jednak, że obsługujemy z jego pomocą radio, a wówczas ilość przycisków przestanie dziwić.

Po usunięciu maskownic, naszym oczom ukazują się głośniki. W obu kolumnach są głośniki wysokotonowe - o średnicy 25 mm - na górze oraz niskotonowe - o średnicy 125 mm - na dole. Z obu stron głośnika wysokotonowego są ponadto dwa otwory typu bass reflex, których zadaniem jest wzmacnianie najniższego pasma dźwięku. Wykonanie frontów nie jest niestety szczególnie estetyczne. Przetworniki też nie prezentują się jakoś wyjątkowo wyszukanie, więc osobiście maskownice pozostawiłbym raczej na miejscu. Z nimi SVEN MC-20 wygląda sporo lepiej.

Mimo że do głośników dołączony jest kabel łączący kolumnę sterującą i dodatkową o długości zaledwie 3 metrów, nic nie stoi na przeszkodzie, by go wymienić, gdybyście mieli oczywiście taką potrzebę. Niezależnie od decyzji, zestaw wygląda nieźle i sprawdzi się zarówno wtedy, gdy postawicie go gdzieś w pobliżu komputera czy konsoli, jak i na regale lub półce w salonie. Minimalistyczny, nierzucający się w oczy design powinien wpasować się w każde wnętrze. Głośniki są ogólnie nieduże, bo mają tylko 35 cm wysokości, 18 cm szerokości i 25 cm głębokości, co sprawia, że nie zajmują dużo miejsca.

Sprawdź także:
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosBarbarella.   @   23:55, 23.05.2024
Kierownice w swoim portfolio też mają. Niedawno kupowałam i właśnie Svenem też się interesowałam bo chyba nienajgorsza no ale w końcu Thrustmastera kupiłam. No i teraz właśnie lekko zaskoczona jestem gdy widzę tę nazwę w przypadku głośników, to w końcu dwie różne bajki.