Sennheiser Momentum TWS 4 - test. Zrównoważony dźwięk, świetna funkcjonalność.


bigboy177 @ 16:05 07.05.2024
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Momentum TWS 4 od firmy Sennheiser to douszne słuchawki bezprzewodowe z technologią ANC. Czy warto wydać na nie 1299 złotych? Odpowiedź w naszym teście.

Słuchawki Momentum 4 od firmy Sennheiser, których test opublikowaliśmy jakiś czas temu, wzbudziły w nas bardzo pozytywne emocje. Kiedy firma Aplauz zaproponowała nam możliwość sprawdzenia mniejszego, dousznego, ich wariantu, nie mogliśmy odmówić. Dzięki temu w niniejszym artykule postaramy się Wam przybliżyć Sennheiser Momentum TWS 4.

Momentum TWS 4 dostarczane są w niewielkim opakowaniu, a kupujący może zdecydować się na jeden z trzech wariantów kolorystycznych: biały, grafitowy oraz czarno-miedziany. Kolory wpływają nie tylko na słuchawki, ale również na etui, które każdorazowo wygląda nieco inaczej. By wejść w posiadanie sprzętu, trzeba zainwestować 1299 złotych.

W niewielkim kartonowym, estetycznie wykonanym opakowaniu, znajduje się etui ze słuchawkami, niedługi kabel USB-A na USB-C służący do ładowania, książeczki oraz dwa niewielkie opakowania, w których są trzy zestawy gumowych wkładek oraz 2 zestawy dodatkowych uszczelek (sealów), których zadaniem jest lepsze spasowanie budsów z naszymi uszami. Wszystkie elementy zestawu zostały dobrze zabezpieczone na czas transportu, więc nie musicie się obawiać o to, że coś ulegnie uszkodzeniu.

Sennheiser Momentum TWS 4 - specyfikacja

  • Łączność: True Wireless (Bezprzewodowe);
  • Rodzaj łączności: Bluetooth 5.4;
  • Zasięg: do 10 m;
  • Budowa słuchawek: Dokanałowe;
  • Składana konstrukcja: Nie;
  • System audio: Stereo 2.0;
  • Redukcja hałasu: Hybrydowe ANC;
  • Średnica membrany: 7 mm;
  • Pasmo przenoszenia słuchawek: 5 ~ 21000 Hz;
  • Czułość słuchawek: 107 dB;
  • Regulacja głośności: Tak;
  • Wbudowany mikrofon: Posiada, przy słuchawce;
  • Typ mikrofonu: MEMS;
  • Pasmo przenoszenia mikrofonu: 100 ~ 10000 Hz;
  • Złącze: USB typu-C - 1 szt.;
  • Zasilanie:
    • Pojemność akumulatora etui ładującego: 820 mAh;
    • Wbudowany akumulator: 75 mAh;
  • Czas ładowania: około 9;0 min (8 min ładowania to 1h pracy);
  • Maksymalny czas pracy:
    • do 7 h (przy włączonym ANC);
    • do 7,5 h bez ANC;
    • do 30 h (przy użyciu etui ładującego);
  • Kompatybilność:
    • Android;
    • iOS;
  • Zastosowane technologie:
    • aptX™;
    • aptX™ Adaptive;
    • Low Complexity Subband Codec (SBC);
    • Advanced Audio Coding (AAC);
    • A2DP;
    • HFP;
    • AVRCP;
    • TMAP;
  • Dodatkowe informacje:
    • Pyłoszczelność i wodoszczelność (IP54);
    • Odbieranie połączeń;
    • Odrzucanie połączenia;
    • Kończenie połączeń;
    • Sterowanie muzyką;
    • Tryb Transparency;
    • Etui z możliwością ładowania bezprzewodowego Qi;
    • Współpraca z asystentem głosowym;
    • Dedykowana aplikacja;
    • Sterowanie dotykowe;
  • Kolor: Czarno-miedziany;
  • Dołączone akcesoria:
    • Etui ładujące;
    • Kabel USB-C - USB-A;
    • Wkładki silikonowe w 3 rozmiarach;
    • Silikonowe nakładki na słuchawki;
  • Waga: całość 72g, a jedna słuchawka 6,2 g;
  • Gwarancja: 24 miesiące (gwarancja producenta).

Etui wybrać można w trzech wariantach kolorystycznych, a wersja którą otrzymaliśmy do testów to black copper, czyli po prostu czarno-miedziana. W przeciwieństwie do konstrukcji wielu konkurentów, etui przygotowane przez firmę Sennheiser nie jest w całości zrobione z tworzywa sztucznego, albowiem nawleczono na nie delikatny materiał – taki sam, jak znaleźć można na etui dołączanym do większych słuchawek Momentum 4. Materiał jest estetyczny i zdaje się być odporny na zadrapania, otarcia itd.

Od góry etui znajduje się estetycznie naniesione logo firmy Sennheiser, od spodu jest tabliczka (naklejka) znamionowa, a z przodu port USB-C oraz niewielka dioda, informująca nas o stanie baterii. Zmieniający się kolor świadczy o tym, że sprzęt trzeba (lub nie) podłączyć do źródła zasilania, ewentualnie umieścić na ładowarce indukcyjnej zgodnej ze standardem Qi. Baterię wbudowaną w etui uzupełnić możemy na dwa sposoby. W sumie w etui jest energii na około 22 godziny słuchania, a gdy dodamy do tego w pełni naładowane słuchawki, działające nawet przez 7 godzin, otrzymujemy łącznie prawie 30 godzin nieprzerwanego korzystania ze sprzętu.

Do otwarcia etui trzeba użyć nieco siły, co jak najbardziej należy traktować jako pozytyw. Pudełko dzięki temu samo się nie otworzy, przez co słuchawki z niego nie wypadną i nie zginą. Inna sprawa, że słuchawki utrzymywane są na miejscu przez dość solidne magnesy, co samo w sobie stanowi świetne zabezpieczenie. Do ich wyciągnięcia także trzeba się przyłożyć. Jeśli chodzi o pracę klapki, jest satysfakcjonująca. Nic się nie gibie na boki, wszystko jest tak, jak być powinno.

Słuchawki w kolorze miedzianym prezentują się, jak na załączonych zdjęciach. Są one stosunkowo nieduże i porządnie oraz estetycznie wykonane. Na każdą naniesione zostało logo firmy Sennheiser, a w jego pobliżu są otwory mikrofonów. By umieścić budsy w uszach, musimy je lekko wkręcić, dzięki czemu nie tylko znajdują się w kanale słuchowym, ale także spoczywają na małżowinie. Design jest minimalistyczny i elegancki, przypominający nieco klipsy. Nic nie wystaje z uszu, jak to ma miejsce np. w AirPodsach.

Dobre spasowanie gumek oraz uszczelek jest kluczowe do tego, by z Momentum TWS 4 korzystało się wygodnie, więc polecam poświęcić temu chwilę. Możecie nawet przeprowadzić test spasowania słuchawek, dostępny w aplikacji. Działa on na zasadzie wychwytywania dźwięków z wnętrza ucha, docierających do mikrofonów i sprawdza się całkiem nieźle. Pamiętajcie jednak również o wygodzie – ona jest najważniejsza, a kilka kombinacji wkładek i uszczelek powinno Wam pomóc ją osiągnąć.

Do wykorzystania wszystkich możliwości słuchawek potrzebne jest dedykowane oprogramowanie firmy Sennheiser, czyli Smart Control. Zrzesza ono wiele współcześnie dostępnych sprzętów audio spółki, pozwalając nam m.in. na przenoszenie wybranych ustawień, w tym np. korektora. Sama appka jest banalna, jeśli chodzi o obsługę, i bardzo estetycznie wykonana. Możemy dzięki niej zmienić korektor dźwięku (5 pasm), podbić bas, włączyć tryb podcastu, spersonalizować dźwięk przy pomocy prostego kreatora, włączać i wyłączać tryb redukcji szumów oraz aktywować (lub dezaktywować) tryb transparentny, określany często mianem ambient. Pozwala nam on lepiej słyszeć wszystko to, co dzieje się dookoła.

Prócz wymienionych powyżej rzeczy w Smart Control możemy zdefiniować kilka różnych urządzeń, z którymi Momentum TWS 4 mają mieć połączenie, a następnie z pomocą specjalnego managera szybko i bezproblemowo się pomiędzy nimi przełączać. Fajną opcją jest ponadto możliwość określania stref oraz tego, jak słuchawki mają się w nich zachowywać. Możemy np. wybrać, by inaczej działało wyciszanie szumów w drodze do pracy, a inaczej po dotarciu do niej itd. Wisienką na torcie jest rozpiska komend dotykowych oraz możliwość ich modyfikowania. Wszystko ładnie wyjaśniono i nikt nie powinien mieć problemów z opanowaniem sterowania.

Sprawdź także:
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosBarbarella.   @   19:12, 23.05.2024
Właśnie dzisiaj kupiłam bezprzewodowe Sennheisery ale nauszne za 5 stówek. Jeszcze w czasach kiedy używałam przewodowych słuchawek zrezygnowałam z dousznych głównie ze względu na urywające się kable. Teraz patrzę na ten artykuł i pomyślałam że takie bezprzewodowe douszne to byłaby fajna rzecz do grania z telefonu. Ale z drugiej strony jak taka słuchawka na niczym się nie trzyma i mi wypadnie z ucha a jeszcze taka za 1200 zeta. Nie zdążę złapać i spadnie w przepaść, do rzeki, do studzienki kanalizacyjnej. A z tego co pamiętam to mi czasem wypadały, przecież nie przykleję do ucha i nie kupię dziesięciu par na zapas. Rozumiem że trzeba dobrze gumki spasować ale mimo to bałabym się to nosić.
0 kudosbigboy177   @   22:49, 23.05.2024
Bardzo dobry wybór, jeśli chodzi o firmę Sennheiser. Na co się zdecydowałaś, jeśli można? Uśmiech HD 450BT czy może dorwałaś Accentum na jakiejś promocji?

Gumki w tych dousznych przeważnie solidnie siedzą na miejscu, ale wiadomo, że jest możliwość zgubienia. Na pewno mniejsza szansa na to w przypadku nausznych. Osobiście teżwolę nauszne, choć ze względu na wygodę. Wolę niczego nie pchać w uszy.
0 kudosBarbarella.   @   23:19, 23.05.2024
HD 450BT wzięłam. Nad Accentum się zastanawiałam i mimo że dużo droższe to mogłabym na dwie albo trzy raty na Allegro wziąć bo miałam fazę na coś lepszego. Ale te HD 450BT jednak trochę głośniejsze więc oprócz ceny to zaważyło. A z tymi Sennhaiserami mnie naszło bo kiedyś miałam przewodowe, z dolnej półki co prawda, HD 101 czy jakoś tak ale grały fajnie. Zastanawia mnie dlaczego większość producentów nie podaje dynamiki, głośności swoich produktów? Interesowałam się Teufelami no ale nie wiem czy są ciche czy głośne, do sklepu bym musiała iść odsłuchać. Wydaje mi się że producenci słuchawek mają jakieś wytyczne odnośnie ochrony słuchu i może dlatego nie chcą podawać tych danych. W takim razie mogłabym przypuszczać że Teufele są jednak głośne, no nie. Puszcza oko
0 kudosbigboy177   @   16:08, 24.05.2024
Nie patrzę aż tak strasznie na głośność, prawdę mówiąc, ale Accentum nie są jakoś przesadnie głośne. Ze słuchawek, które testowałem, są prawdopodobnie najcichsze. Teufel Real Blue NC wydaje mi się, że były głośniejsze. Akurat nie mam ich pod ręką, by porównać, ale wydaje mi się, że odrobinę grały głośniej.
1 kudosBarbarella.   @   14:07, 25.05.2024
Dzisiaj doszła przesyłka ze słuchawkami no i powiedziałam łłaałłł. Szczęśliwy Przez długi czas używałam chińszczyzny i do kompa i do telefonu bo sceptycznie odnosiłam się do płacenia kilku stówek więcej za jak sądziłam niewielką różnicę w słuchaniu, ważne dla mnie było żeby głośne były. No i oczy a właściwie uszy to mi się otwarły jak dostałam na urodziny czeskie Lamaxy które chyba nawet nie średnia półka ale pokazały mi że jednak jest różnica. A teraz te Sennhaisery HD450BT to już w ogóle mnie oświeciły pod tym względem, "nie warto z byle kim byle jak" jak to jakaś pani śpiewała. Warto było te 5 stówek wydać. Może jak będę następnym razem kupować to sięgnę jeszcze wyżej. Ciekawe czy są jeszcze takie sklepy gdzie można słuchawki wypróbować, odsłuchać czy Sanepid położył na takiej formie sprzedaży łapę? No bo jednak kupowanie słuchawek za 1200 zeta tylko na podstawie recenzji i opisu to śliska sprawa. A z drugiej strony w przypadku słuchawek dousznych wtykanie sobie do ucha czegoś co przed chwilą wtykał jakiś samuraj murzyn no to IgI padłby trupem. Puszcza oko
1 kudosbigboy177   @   15:21, 25.05.2024
Są salony, w których można posłuchać na różnych słuchawkach. Czasem w Media Expertach i Euro RTV AGD też można, ale są dedykowane salony, w których to jest możliwe. Warto przedzwonić i zapytać.

Jeśli chodzi o różnicę, to jak najbardziej występuje. Wiadomo, że jest moment, gdy zmiany są już niuansami, ale spokojnie słychać progres pomiędzy słuchawkami za 500 złotych, a np. za 1200-1500 zł, choć nie jest też tak, że każde czachę rozpieprzają. Zdarzyło mi się słuchać na słuchawkach za powiedzmy 1500 złotych (KEF Mu7 mnie np. strasznie zawiodły i któreś Yamahy, choć nie pamiętam modelu), które grały tak samo, albo niewiele lepiej od tych za 500-600 zł. Jest też tak, że niektóre słuchawki, jak np. Sony WH-1000MX5, sprawdzają się lepiej w popie, R'n'B oraz muzyce elektronicznej, a nie bardzo radzą sobie w rocku i metalu (szumiąc, sycząc i zgrzytając w średnich i wysokich tonach), w których Sennheisery Momentum 4 są świetne.

Jestem zdania, że warto zainwestować w porządne słuchawki, ale też dobrze jest wcześniej posłuchać, żeby później zawiedzionym/zawiedzioną nie być Uśmiech
1 kudosDirian   @   16:37, 25.05.2024
Cytat: Barbarella.
Ciekawe czy są jeszcze takie sklepy gdzie można słuchawki wypróbować, odsłuchać czy Sanepid położył na takiej formie sprzedaży łapę? No bo jednak kupowanie słuchawek za 1200 zeta tylko na podstawie recenzji i opisu to śliska sprawa. A z drugiej strony w przypadku słuchawek dousznych wtykanie sobie do ucha czegoś co przed chwilą wtykał jakiś samuraj murzyn no to IgI padłby trupem. Puszcza oko


Nauszne Soniaki i Bose często wiszą w Media Markt, Apple można odsłuchać w iStore. Sa jeszcze Denon Store gdzie można odsłuchać np. słuchawki Focal czy właśnie Denony lub Sonos. Jeśli chodzi o douszne / dokanałowe, to polecam odsłuchy w sklepach mp3store albo Top Hifi - nie robią problemu i można to zrobić w bardziej "kameralnych warunkach". Mają tam spray do dezynfekcji silikonu, więc po każdym odsłuchu i przed Twoim odsłuchem dostaniesz czyste gumki ;) A jak ktoś się mocno brzydzi, to zawsze można przyjść ze swoimi - większość słuchawek jest w tej kwestii dość uniwersalna, choć nie wszystkie (np. Airpodsy Pro nie bardzo).

Nauszne słuchawki też zawsze można zamówić i odesłać w razie czego w ramach 14-dniowego zwrotu.
0 kudosBarbarella.   @   16:56, 25.05.2024
Widzę że sklep Teufela tylko w Warszawie a te mnie jakoś szczególnie zainteresowały pewno dlatego że Big Boy często testuje i chwali ich produkty. Dzięki za informacje, jeżeli kiedyś będę kupować słuchawki w okolicach tysiaka to na pewno w jakimś sklepie stacjonarnym z możliwością odsłuchu. Kurka, nie pomyślałam że przecież douszne słuchawki mają wymienne gumki i się dziwiłam głupia jak takie słuchawki można testować, odsłuchiwać w sklepie. A takie douszne bezprzewodowe też mnie kuszą pomimo obawy o możliwość wypadnięcia.
1 kudosBarbarella.   @   19:33, 27.05.2024
O rany. Ale ze mnie blondi. Po paru dniach użytkowania słuchawek zorientowałam się że żeby mieć equalizer to muszę zainstalować appkę do słuchawek Sennheiser. Zawstydzony
Dodaj Odpowiedź