Genesis Zircon 500 - test. Bezprzewodowa myszka gamingowa za nieco ponad 100 zł?!


bigboy177 @ 12:20 05.05.2024
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Zircon 500 firmy Genesis to bardzo atrakcyjnie wyceniona bezprzewodowa myszka gamingowa. Czy warto zdecydować się na jej zakup? O tym w naszym teście.

Kilka tygodni temu testowaliśmy na portalu wyśmienite, budżetowe klawiatury Thor 230 TKL od firmy Genesis. Budżetowe, ale wykonane naprawdę solidnie i oferujące świetny stosunek jakości do ceny. Polska firma ewidentnie postanowiła nas zaskakiwać przy każdej swojej premierze, bo myszka Zircon 500, której test mamy dla Was dzisiaj także jest świetnym i dobrze wycenionym produktem dla graczy. Dlaczego tak uważam? O tym z niniejszej publikacji.

Jak widać na powyższym unboxingu, myszkę kupujecie w niewielkim estetycznie wykonanym opakowaniu, a w środku znajduje się nie tylko sam gryzoń, ale również skrócona instrukcja instalacji oraz kabel USB-A na USB-C, który pozwala nam połączyć ją z komputerem i ładować wbudowany w środku akumulator. Zircon 500, co ważne, jest myszką bezprzewodową działającą w sumie w trzech trybach, o czym za moment.

Genesis Zircon 500 - specyfikacja techniczna:


  • Typ myszy: Dla graczy;
  • Łączność:
    • Przewodowa;
    • Bezprzewodowa;
  • Sensor: Optyczny;
  • Model sensora: Pixart PMW 3325;
  • Rozdzielczość: 10000 dpi;
  • Liczba przycisków: 6;
  • Rolka przewijania: 1;
  • Interfejs:
    • 2,4 GHz;
    • Bluetooth;
    • USB;
  • Długość przewodu: 1,6 m;
  • Zasięg pracy: do 10 m;
  • Zasilanie: Wbudowany akumulator;
  • Profil: Praworęczny
  • Podświetlenie: Brak;
  • Dodatkowe informacje:
    • Teflonowe ślizgacze;
    • Kabel w oplocie;
    • Przełączniki Kailh;
    • Programowalne przyciski;
    • 20 G akceleracji;
    • Żywotność 60 milionów kliknięć;
    • 1000 Hz Ultrapolling;
  • Dołączone akcesoria:
    • Nanoodbiornik;
    • Kabel USB-C;
  • Kolor: Czarny;
  • Długość: 119 mm;
  • Szerokość: 62 mm;
  • Wysokość: 38 mm;
  • Waga: 79 g;
  • Gwarancja: 24 miesiące (gwarancja producenta).

Jakość wykonania Zircon 500 już na pierwszy rzut oka jest bardzo dobra. Myszka została zrobiona z wysokiej jakości tworzywa sztucznego, a w sprzedaży dostępne są dwa warianty kolorystyczne: biały i czarny. Tworzywo obudowy jest delikatne, ale posiada subtelną fakturę, dzięki której myszka nie wysuwa się z dłoni. Wszystko zostało solidnie skręcone, przez co nic kompletnie nie zgrzypi, ani nie przesuwa się i to nawet, gdy dość mocno ścisnąłem konstrukcję.

Na obudowie znajduje się zgrabnie naniesione logo oraz 5 programowalnych przycisków. W dwóch głównych przyciskach zastosowano przełączniki firmy Kailh (w wersji 4.0), oferujące nawet 60 milionów kliknięć, a w bocznych oraz w rolce są przełączniki – odpowiednio – Huano White Dot i Hauno Red Dot. Przyciski pracują sprężyście i mają dobry feedback. Nie kiwają się na boki, są odpowiedniej długości, a przyciski boczne – przynajmniej do mojej dłoni – umieszczono wręcz w idealnym miejscu, przez co nie muszę zmieniać położenia nadgarstka, by do nich sięgnąć. Grzbiet mychy jest środkiem uniesiony nieco w górę, a jej boki są odrobinę zagłębione, dzięki czemu naprawdę wygodnie się ją trzyma i w miarę potrzeby również przenosi - mimo że zauważalne jest lekkie pikowanie przodem.

Prócz dwóch przycisków od góry i dwóch z boku jest jeszcze przycisk ukryty pod rolką. Rolka pracuje względnie płynnie i z wyczuwalnymi momentami lekkiego oporu. Od góry pokryto ją gumą, by nie ślizgała się podczas przesuwania po niej palcem. Jest cicha i precyzyjna, ale jednocześnie delikatnie gibie się na boki i nie pracuje tak precyzyjnie, jak mógłbym sobie tego życzyć. Nad rolką znalazło się ponadto miejsce dla trzech diod, które informują nas o statusie pracy myszki, a dokładnie o rozdzielczości sensora, na jaką się zdecydowaliśmy.

Od spodu myszki znalazło się miejsce dla trzech sporych ślizgów (zabezpieczonych folią, więc pamiętajcie o jej usunięciu), umieszczonego centralnie sensora Pixart PMW 3325 o maksymalnej rozdzielczości pracy 10000 DPI oraz częstotliwości próbkowania 1000 Hz. Prócz niego jest jeszcze suwak umożliwiający nam wybór trybu działania gryzonia (Bluetooth, połączenie 2,4 GHz) oraz przycisk do zmiany rozdzielczości oraz parowania BT. W dolnej części spodu Zircon 500 jest ponadto niewielka komora, w której znajduje się maleńki odbiornik, umożliwiający nam bezprzewodowe połączenie za sprawą częstotliwości 2,4 GHz.

Sama myszka, jak wspomniałem, zrobiona została bardzo dobrze. Jej obudowa jest solidna i miła w dotyku. Gryzoń jest nieduży i zgrabny, choć dość ciężki. Sporo cięższy od wielu innych testowanych przeze mnie ostatnio konstrukcji. W żadnym razie nie traktujcie tego jednak jak zarzutu, ale po prostu cechę. Wielu graczy preferuje myszki odrobinę cięższe, więc jeśli takiej szukacie, to Zircon 500 powinien być dla Was idealny. Waży on 79 gramów, czyli około 20 gramów więcej od najbardziej odchudzonych myszek, z jakimi miałem do czynienia.

Myszkę z komputerem damy radę połączyć na trzy sposoby. Pierwszy to połączenie kablowe z wykorzystaniem dołączonego kabla USB-A na USB-C (porządnie zrobionego, także białego i w materiałowym oplocie). Drugie to połączenie Bluetooth, wymagające sparowania sprzętu z PC za sprawą przycisku do zmiany DPI (trzeba go po prostu przytrzymać). Trzecie wykorzystuje nanoodbiornik dołączony do myszki. Podłączamy go po prostu do portu USB-A, a po chwili gryzoń jest już „spięty” z naszym blaszakiem i możemy przejść do jego użytkowania.

Sprawdź także:
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?