Microsoft swoje, a Sony swoje. I bardzo dobrze!


Materdea @ 15:07 22.06.2020
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Wielbiciel literatury przez małe p, gier przez duże G, a także muzyki (tu już bez wyróżnień). Do tego klasyczna męska elegancja, savouir-vivre i szeroko pojęta estetyka. Kontakt: m.trochonowicz@miastogier.pl

Gdy Sony zdradziło swój plan na PlayStation 5 oraz dziewiątą generację konsol, karty (niemal w całości) zostały odkryte. Microsoft bowiem w Xboksie serii X prezentuje nieco inny pogląd na przyszłośc gamingu. I bardzo dobrze!

Obaj główni gracze rozdający karty w branży, czyli firmy Sony i Microsoft (nie wiem, czy nie należy zacząć już wymieniać Nintendo, ale umówmy się, że Switch chyba na razie odpuszcza bezpośrednią konkurencję w ramach dziewiątej generacji), pokazali już chyba wszystko, co graczy mogło zainteresować. Wniosek na ostatniej prostej do premiery jest prosty – Sony swoje, a Microsoft swoje. I dobrze!

Na stan z drugiej połowy czerwca mamy już praktycznie komplet informacji na temat nadchodzących PlayStation 5 i Xbox Series X (lub, jak chciałoby MS, po prostu Xbox). Dostaliśmy wyglądy konsol, ich najistotniejsze „ficzery”, zapoznaliśmy się – chociażby pobieżnie – z pierwszymi grami (na te „ekskluzywne” od MS musimy chwilkę poczekać). Do pełni szczęścia brakuje dat premier oraz cen, jednak i one wkrótce zostaną ujawnione.

Ważne: Po szczegółowe informacje na temat obu sprzętów (np. spisu gier dedykowanych PlayStation 5 czy tytułów wspierających Smart Delivery na Xbox Series X) zapraszamy do specjalnych poradników – Wiki PlayStation 5 oraz Wiki Xbox Series X.

Po przestudiowaniu „programów” Amerykanów i Japończyków, do głowy przychodzi jedna myśl – obie korporacje poszły w zupełnie różne strony. To już nie jest rywalizacja dwóch obozów, które walczą na liczbę tytułów ekskluzywnych, co do tej pory było jasną i zrozumiałą dla wszystkich kartą przetargową. Lepsze gry = lepsza sprzedaż konsoli.

Sony słowami Jima Ryana, dyrektora pionu odpowiedzialnego za szeroko pojętą rozrywkę, potwierdziło, że grubą kreską, parafrazując słowa Tadeusza Mazowieckiego, oddziela się od PlayStation 4. Kiedy PS5 trafi na rynek, to będzie dostawać wyłącznie gry (oczywiście od studiów będących własnością Sony, wszak zewnętrznym deweloperom nikt tego nie może narzucić) dedykowane tej konkretnej konsoli. Zero kompromisów – bez płynnego przejścia między kolejnymi generacjami, jednocześnie zrywając z naprawdę imponującym dorobkiem poprzedniczki. I całkiem sporą liczbą jej posiadaczy.

Sprawdź także:
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
1 kudospetrucci109   @   10:20, 23.06.2020
Moim zdaniem i tak zadecydują gry na poszczególne platformy, a nie sposób podejścia do konsol.
1 kudosmrPack   @   11:10, 23.06.2020
Sony jednak pracuje nad tym, by na PS5 można było zagrać w jakąś część tytułów z PS4, więc nie tak całkowicie oddzielają się od bieżącej generacji. Nadal nie wiadomo co prawda ile ich będzie, ale liczę, że większość exów się załapie do tej ich nazwijmy wstecznej zgodności.
0 kudosMaterdea   @   11:24, 23.06.2020
Cytat: mrPack
Sony jednak pracuje nad tym, by na PS5 można było zagrać w jakąś część tytułów z PS4, więc nie tak całkowicie oddzielają się od bieżącej generacji.
W kontekście odcinania się od PS4 chodziło mi oczywiście o brak nowych gier - po Ghost of Tsushima kolejne produkcje od studiów należących do Sony pojawią się dopiero na PS5.

A wsteczna kompatybilność czy Smart Delivery to temat na zupełnie osobny tekst. Uśmiech
0 kudoswojteklog   @   02:39, 24.06.2020
Wszystkie gry z ps4 powinny dzialac na ps5 koniec kropka Szczęśliwy Inaczej nowej konsoli nie kupie przez najblizsze 2 lata, nie widze sensu, tyle gier do ogrania na ps4 jeszcze... Uśmiech A niektore sie zacinaja, a nie bede zmienial teraz na ps4 pro...
1 kudosLucas-AT   @   10:44, 24.06.2020
Uważam, że MS także powinien tworzyć gry tylko z myślą o nowym Xboksie, tak by wykorzystać jego potencjał, ale kłóciło by się to z polityką firmy, więc ich ruch jest zrozumiały.

Nowy Ratchet pokazuje, że warto było zostawić PS4 i skupić się tylko na PS5. Dzięki dyskowi SSD wprowadzono nową mechanikę przenoszenia się pomiędzy różnymi światami, co nadaje grze świeżości. Na PS4 nie byłoby to możliwe. Jeśli wspólnym mianownikiem ma być Jaguar i wolny dysk HDD to trzeba iść na pewne kompromisy.
0 kudosguy_fawkes   @   23:36, 24.06.2020
Odrębną filozofię było widać już w tej generacji - abstrahując od kiepskiego startu, to XO bardziej polubiłem ze względu na wsteczną kompatybilność i Game Passa. A że konsola współdzieliła swoje system sellery (i będzie tak nadal) z PC kompletnie mnie nie obchodzi, bo nie inwestuję w blaszaka jako sprzęt do grania w nowości. Za to produkcje ekskluzywne na sprzęt Sony to coś, wobec czego obojętnie przejść się nie da i na pewno tak samo będzie w 9. generacji. Innymi słowy: znowu kupię obie konsole.
0 kudosLucas-AT   @   16:27, 25.06.2020
Cytat: guy_fawkes
Odrębną filozofię było widać już w tej generacji - abstrahując od kiepskiego startu, to XO bardziej polubiłem ze względu na wsteczną kompatybilność i Game Passa.

Pewnie Sony w następnej generacji postawi większy nacisk na PS Now, niemniej w moim przypadku te usługi są kompletnie obojętne. Teraz już głównie gram w nowości, a w starsze gry tylko okazjonalnie. Obecnie ogrywam The Last of Us 2, a dalej w planach do momentu wyjścia nowych konsol są Doom Eternal, Ghost of Tshushima, remake Mafii i nowy Crash. A właśnie nabyłem Luigi’s Mansion 3 na Switcha. Jako że Xboksa Series X także zamierzam kupić, w grafiku zrobi się naprawdę tłoczno, a dla samych exów MS subskrypcji raczej nie wykupię.

Plusa opłacam tylko dla brata, bo abonament można dzielić na dwa konta. Online praktycznie nie gram.
0 kudosguy_fawkes   @   16:49, 25.06.2020
Ja akurat nie kupuję gier na premierę, bo ich nie sprzedaję później i byłby to drogi biznes. A MS momentami wręcz wciskało graczom Game Passa, rozdając za parę zł. Poza tym i bez tego mam ogromny backlog - na regale stoi już kilka pozycji w folii, kiedyś coś nie do pomyślenia u mnie...
Dodaj Odpowiedź