Premiery miesiąca - luty 2020


Materdea @ 14:34 06.02.2020
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Wielbiciel literatury przez małe p, gier przez duże G, a także muzyki (tu już bez wyróżnień). Do tego klasyczna męska elegancja, savouir-vivre i szeroko pojęta estetyka. Kontakt: m.trochonowicz@miastogier.pl

Luty tego roku niestety nie będzie specjalnie miło wspominany przez fanów gamingu. Chyba że są jednocześnie wielbicielami kooperacyjnych strzelanin z zombie, klimatycznych przygodówek, remasterów czy też dodatków do gier.

Idzie luty, podkuj buty, jak mówi stare przysłowie. Powinniśmy to zrobić, chociaż nie przez pogodę, która w tym roku ewidentnie się z nas naigrywa (miejscami dodatnie temperatury sięgające 10 stopni to już nie jest śmieszne), ale z powodu bardzo wątłego kalendarza premier growych. Tegoroczny luty niestety zawodzi, oferując niewiele nowych produkcji, częściej serwując remastery i nieco mniejsze tytuły w sam raz na kilkugodzinne sesje.

Zombie Army 4: Dead War (PC, Xbox One, PlayStation 4) – 4 lutego


Seria Zombie Army to bardzo ciekawy przypadek, kiedy pozornie zabawny i niegroźny tryb gry zaczyna żyć własnym życiem i przekształca się w pełnoprawną grę. Tak było ze Sniper Elite od brytyjskiego studia Rebellion, gdzie w pewnym momencie do głosu doszedł spin-off o zabijaniu tytułowych zombiaków-nazistów – Sniper Elite: Nazi Zombie Army.

Znajdujemy się w momencie, w którym to debiutuje czwarta część tej niegdyś pobocznej, a dziś już pełnoprawnej serii. Zniknął dopisek Sniper Elite, zostało same Zombie Army. Zombie Army 4: Dead War to nie tylko zmiany w tytule. „Czwórka” kontynuuje wydarzenia, w których w 1942 roku Adolf Hitler wprowadził w życie "Plan Z", co spowodowało wypuszczenie wirusa zamieniającego umarłych w pozbawione mózgów chodzące trupy.

Przez kolejne części gameplay wyewoluował od typowej strzelanki nastawionej na pokazanie roli snajpera (włącznie z quasi-realistycznym modelem strzelania, w którym musieliśmy brać pod uwagę np. opadanie pocisku), w typowo kooperacyjną strzelankę, w której mierzymy się przede wszystkim z własną zręcznością.

The Blind Prophet (PC) – 5 lutego


The Blind Prophet to debiutanckie dzieło wywodzącego się z Francji studia Ars Goetia. Ta klasyczna przygodówka point & click jest o tyle nietuzinkowa, że została utrzymana w mrocznym i gęstym klimacie, momentami zahaczającym o popularne w niektórych kręgach gore.

W grze wcielamy się w postać Bartłomieja, jednego z apostołów. Jego zadaniem jest dbanie o równowagę między dobrem, a złem - zarówno na Ziemi, jak i w biblijnych niebie oraz piekle. Jedna z miejscowości na Ziemi właśnie, Rotbork, została zaatakowana niespotykanymi do tej pory siłami nieczystymi. Bohater rusza zatem do tej portowej mieściny, by zbadać sytuację.

Rozgrywka nie odstaje od klasyków gatunku, oferując przede wszystkim zagadki środowiskowe oraz minigierki. Zbieramy wartościowe przedmioty, łączymy je w potężniejsze wynalazki i używamy na otoczeniu, by – niejednokrotnie – wykaraskać się z kłopotów.

Rekomendacja: Naszą recenzję The Blind Prophet możecie już przeczytać na łamach MG!

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosmrPack   @   16:05, 07.02.2020
Jak dla mnie Bayonetta & Vanquish Remastered wypada interesująco. Poza tym 11.02 premierę ma pudełkowe wydanie Yakuza Remastered Collection na PS4 czyli odświeżone części 3, 4 i 5.

EDIT: Zupełnie przeoczyłem Dreams Dumny
0 kudosfrycek88   @   17:10, 07.02.2020
Jak dla mnie najciekawszy jest Dreams. Możliwość robienia własnych gier to jest coś niesamowitego według mnie. Reszta gierek to tak średnio.
0 kudosRadman   @   00:15, 08.02.2020
Żadna z tych gier mnie nie interesuje ,po prostu nie moje klimaty.
0 kudosshuwar   @   08:00, 08.02.2020
Ja i tak mam kilka tytułów do ogrania, więc nie będę płakać.
0 kudosRonaldo_   @   14:11, 08.02.2020
Ja tylko czekam na Metro i przygody Sama.
Dodaj Odpowiedź