Dlaczego uważam, że THE LAST OF US – PART II to bubel…

Offline
gajda1000 //grupa Akademia Morderców » [ Szef Akademii (exp. 297 / 400) lvl 7 ]0 kudos
Więc tak… wczoraj, grubo po północy przeszedłem cały wątek fabularny. I co? I właśnie na mojej twarzy, jako gracza pojawił się niesmaczny grymas i pożałowanie dla deweloperów tej świetnej serii (?). O co chodzi? Już mówię.

To dlaczego zagrałem w drugą część oraz po co czekałem na kontynuację, wynikało rzecz jasna z ogrania poprzednika, jakieś 5-6 lat temu. No i co Panowie i Panie, dlaczego nie podoba mi się dwójka?
Pod względem technologicznym i oprawy audio-wizualnej - jest rewelacyjna. Jest to bez wątpienia top obecnych konsol. Mechanizmy z jedynki zostały dopieszczone, rozbudowany system walki, fajnie zaplanowane lokacje i przejścia. Ale co z tego.
Fabuła tej gry… to jak mela w paszczę fanów, którzy czekali… niemal jak na Half Lifa 3.Czekali rzecz jasna na kontynuację losów BOHATERÓW. Ta gra była jak sezon serialu. I mam gdzieś co robi Ellie z swoją koleżanką i cały ten wydźwięk o LGBT. Nie męczył mnie on, ale już Dina jako postać drugoplanowa - oj tak. Chodzi o to, że przez większość czasu grania Ellie, dosłownie nic się między nimi nie dzieje, nie ma żadnej okazji, by związać się z tą postacią (tak jak w części pierwszej z np. Joelem, czy coś).

Drugi case wrzuciłem w spoiler, dzięki koleżko za prezent, oby nikt się nie nadział - Materdea.

Spoiler
Drugim, MOIM ZDANIEM KARY GODNYM problemem jest zabicie Joela w ciągu pierwszych 2-3 godzin gry. Cała ta więź między Joelem, a Ellie, którą budowaliśmy przez całą poprzednią część gry (ten wątek najbardziej interesował mnie i wielu innych graczy), teraz stała się tanim zapychaczem fabularnym.
No ale trudno, zdecydowali się na taki drastyczny ruch, zabili najważniejszą postać.
Zastąpili dopieszczony charakter Diną, której w ogóle nie znamy, Tommym, którego spotykamy pod koniec gry. Ten nagle obraca się o 180 stopni i z roztropnego, ostrożnego człowieka, przeistacza się na żądnego krwi skurwiela, pozywającego Elli, o to, że nie pomściła Joela. A tego całego Jessie to chyba dodali tylko po to, by mogli więcej postaci zabić, czy coś.
Męczarnią była dla mnie również gra (przez pół fabuły) postacią, w której stronę została wymierzona cała frustracja po KILLNIĘCIU Joela. Czemu to miało służyć? Też nie wiem…

Swoją drogą po połowie fabuły , brakuje tam treści w rozgrywce. Widać, że powoli kończyły im się pomysły. Moim zdaniem – pierwsza gra, w której Naughty Dog nie do końca wiedział co i gdzie ugryźć. Skończyły im się tam pomysły. Aa.. co tam, dodajmy z d**y wątek zagubionej blizny, który dosłownie NIC nie dodaje do gry, jest niepotrzebny, nudny, męczący.
Nie jest oczywiście tak, że gra nie jest kompletnie związana z jedynką. Od czasu do czasu nawiązania były. Na przykład świetliki, flashbacki itp. chyba tylko po to, by gracz nie zapomniał, że te gry są w jakiś sposób powiązane.

Koniec gry porównałbym do układania domku z kart, gdzie na sam koniec, kiedy się wszystko chwieje i ledwo trzyma całości, producenci myślą sobie "te… dajmy jeszcze jedną kartę ".

To tyle odemnie. Resztę sprawdźcie i dopowiedzcie sami.

Offline
mrPack //grupa Wojownicy RPG » [ Postowy Huragan (exp. 1688 / 3200) lvl 10 ]0 kudos
Cytat: gajda1000
Pod względem technologicznym i oprawy audio-wizualnej - jest rewelacyjna. Jest to bez wątpienia top obecnych konsol. Mechanizmy z jedynki zostały dopieszczone, rozbudowany system walki, fajnie zaplanowane lokacje i przejścia.
Pod tymi względami to majstersztyk. Na podstawowym PS4 gra działa i prezentuje się obłędnie. To właśnie zrobiło na mnie największe wrażenie i od tej strony uważam TLoU II za świetną produkcję.
Co do fabuły, to się nie wypowiadam, bo jeszcze nie przeszedłem. Mnie jak na razie męczy ciągłe podkreślanie jak to jedna dziewczyna się drugiej podoba i tak w kółko.
Co do spoilera to... odpowiedź do spoilera
W jedynce na początku ginie córka Joela co było dramatyczne i szokujące, więc w dwójce postanowili dowalić bardziej i po prostu staruszka brutalnie uśmiercili. Gra miała być o zemście, więc nie tylko Ellie chce jej dokonać, ale też gracz, bo zżył się z tamtą postacią. Podkręceniem wszystkiego jest to, że przejmujemy kontrolę nad Abby czyli osobą, która zabiła Joela. Tak jak mówiłem nie dotarłem do końca i są to jak na razie moje początkowe spostrzeżenia zupełnie na chłodno. Jak przejdę być może przyznam rację lub wręcz przeciwnie Dumny

Offline
gajda1000 //grupa Akademia Morderców » [ Szef Akademii (exp. 297 / 400) lvl 7 ]0 kudos
Cytat: mrPack
Cytat: gajda1000
Pod względem technologicznym i oprawy audio-wizualnej - jest rewelacyjna. Jest to bez wątpienia top obecnych konsol. Mechanizmy z jedynki zostały dopieszczone, rozbudowany system walki, fajnie zaplanowane lokacje i przejścia.
Pod tymi względami to majstersztyk. Na podstawowym PS4 gra działa i prezentuje się obłędnie. To właśnie zrobiło na mnie największe wrażenie i od tej strony uważam TLoU II za świetną produkcję.
Co do fabuły, to się nie wypowiadam, bo jeszcze nie przeszedłem. Mnie jak na razie męczy ciągłe podkreślanie jak to jedna dziewczyna się drugiej podoba i tak w kółko.
Co do spoilera to... odpowiedź do spoilera
W jedynce na początku ginie córka Joela co było dramatyczne i szokujące, więc w dwójce postanowili dowalić bardziej i po prostu staruszka brutalnie uśmiercili. Gra miała być o zemście, więc nie tylko Ellie chce jej dokonać, ale też gracz, bo zżył się z tamtą postacią. Podkręceniem wszystkiego jest to, że przejmujemy kontrolę nad Abby czyli osobą, która zabiła Joela. Tak jak mówiłem nie dotarłem do końca i są to jak na razie moje początkowe spostrzeżenia zupełnie na chłodno. Jak przejdę być może przyznam rację lub wręcz przeciwnie Dumny


Dzięki redakcji za Edit.

Nie no wiesz, mrPack... zamysł zemsty czuć i widać. Wiadomo o co tam biega, ale zwyczajnie no... jest masa osób (w tym ja), które czekały na to, co będzie z tą dwójką postaci dalej. Joel był już ikoną tej "marki". A tu takie coś i obrót o 180 stopni. No to trochę za wiele. Gra dostanie za to po dupsku. Wiadomo, że więcej sprzeda się kopii niż w przypadku jedynki - zwyczajnie więcej ludzi zna już, albo przynajmniej kojarzy ten tytuł. Dziwny jest też ten cały klimat. Świat wygląda jakby apokalipsa trwała ze sto lat. Drzewa tak szybko nie rosną.. No ale ok... Co jak co, na razie nie psuję nikomu dalszej zabawy. Chętnie poznam twoją opinię po przejściu całości ;)

Liczba czytelników: 468801, z czego dziś dołączyło: 2.
Czytelnicy założyli 48731 wątków oraz napisali 650494 postów.