Strona główna » Tematy wolne » Podgląd tematu
Strefa pazura, czyli wszystko o kotach

Offline
Andziorka //grupa Growi Bohaterowie » [ Big Boss (exp. 61017 / 82200) lvl 18 ]0 kudos
Cytat: Luksib
A mokrą karmę jaką byś poleciła? Bo faktycznie przeczytałem, że Gourmet Perle ma AŻ 4% mięsa...
Tak jak pisałam wcześniej do Ravnarr'a, bardzo dobrą i tanią karmą jest Animonda. Ma 100% mięsa i kosztuje mniej więcej tyle co GP, na dodatek jest jej więcej, oto ona: KLIK . Oprócz niej mogę Ci jeszcze polecić Shebę, Iams. Hills też ma dobre puszki, ale są drogie. Skłaniałabym się ku Animondzie. Uśmiech

Cytat: Rav
Kurczę, to teraz czuję się głupio, ze ja zawsze kota faszerowałem takim szajsownym jedzeniem...
Oj tam nie przesadzaj, człowiek uczy się całe życie. Ja do jakiegoś czasu też nie wiedziałam co je mój kot, a co powinien, bo się tym zwyczajnie w świecie nie interesowałam. Ale później jakoś tak wyszło, że mój kot zaczął mieć problemy zdrowotne, weterynarz był do kitu i sama zaczęłam się 'kształcić' w tematyce kotów.



Offline
Ravnarr //grupa Growi Bohaterowie » [ Big Boss (exp. 66944 / 82200) lvl 18 ]0 kudos
To ja na szczęście nigdy nie musiałem zastępować weterynarza, ale lepiej wiedzieć niektóre rzeczy na zapas. Cieszę się, że moja kotka jest zbyt dużą ciapą, żeby coś sobie zrobić Dumny Choć dwa razy z okna wypadła... A mieszkam na drugim piętrze i pod oknem mam płyty chodnikowe, nie trawę. Nic sobie nie zrobiła, za każdym razem grzecznie udała się do najbliższego okna piwnicznego i czekała, aż się ją odbierze Szczęśliwy

Offline
Andziorka //grupa Growi Bohaterowie » [ Big Boss (exp. 61017 / 82200) lvl 18 ]0 kudos
Jak moja mama była ze mną w ciąży to wzięli kotkę, która była u nas jakieś 12 lat. I ona też pod maskę wchodziła od spodu, kiedyś tata nie wiedział, że tam jest i wywiózł ją kilkanaście kilometrów od nas - do lasu. Wróciła wyliniała, z kleszczem na grzebiecie po jakiś 3 miesiącach Szczęśliwy

Offline
Ravnarr //grupa Growi Bohaterowie » [ Big Boss (exp. 66944 / 82200) lvl 18 ]0 kudos
Myśmy naszej kotki o mało kiedyś nie wyprali... Akurat w pralce były ciemne ciuchy, a ona ma więcej czarnego futra, niż białego. W ostatniej chwili ojciec zauważył, że coś się w pralce rusza Dumny Taka kocia przypadłość, włażenie do wszystkich pudeł, pudełek i pojemników.

A jak była całkowicie malutka, to wpadła do klozetu Szczęśliwy Dobrze, że się nie utopiła Szczęśliwy

Liczba czytelników: 472486, z czego dziś dołączyło: 3.
Czytelnicy założyli 50586 wątków oraz napisali 660750 postów.