Wiedźmin 3: Dziki Gon - Krew i Wino (Xbox One) - okladka

Wiedźmin 3: Dziki Gon - Krew i Wino (Xbox One)

Premiera:
31 maja 2016
Premiera PL:
31 maja 2016
Platformy:
Gatunek:
RPG / Akcja
Język:
Producent:
Wydawca:
Dystrybutor:
Strona:

ObserwujMam (11)Gram (1)Ukończone (7)Kupię (0)

Opis Wiedźmin 3: Dziki Gon - Krew i Wino (Xbox One)
DevMat @ 23:21 19.11.2015

Śr. długość gry: 20h 24min

+ czaswięcej

Krew i Wino to drugie - po Serc z Kamienia - fabularne rozszerzenie do cRPG-a akcji od polskiego studia CD Projekt RED - Wiedźmina 3: Dziki Gon. Tym razem twórcy otrzymamy zupełnie nowy region oraz świeży wątek fabularny!

Akcja dodatku rozgrywa się na Toussaint, jednaj z nielicznych krain niedotkniętej okrucieństwem wojny. Atmosfera beztroski i sielskich hulanek to jednak tylko przykrywka dla mrocznej tajemnicy skrywanej przed światem. Gracz ponownie wciela się w rolę legendarnego zabójcy potworów, Geralta z Rivii, i stawia czoła nadciągającemu złu. Złu, które może powstrzymać tylko on.

Twórcy przygotowali nowe przedmioty oraz przeciwników. Dodatkowo pojawiły się niespotykane dotąd w grze postacie z uniwersum Andrzeja Sapkowskiego.

PEGI: Od 18 latZawiera przemocZawiera mocny językZawiera sceny erotyczneZawiera treści związane z narkotykamiZawiera treści związane z rasizmemZawiera treści związane z hazardem
Screeny z Wiedźmin 3: Dziki Gon - Krew i Wino (Xbox One)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
1 kudosguy_fawkes   @   19:43, 30.03.2020
Krew i wino ukończone. To DLC drastycznie różni się klimatem od Serc z Kamienia, przynajmniej z pozoru. Toussaint jest piękne, kolorowe i na pierwszy rzut oka wygląda jak kraina wyjęta z bajki. Rządzi tu tradycja, umiłowanie do produkcji wina, a po traktach krążą błędni rycerze, chroniący niewinną ludność przed „grasantami”, czyli po prostu bandytami.

Do tego idyllicznego zdawać by się mogło miejsca Geralt trafia na prośbę księżnej - ma zbadać sprawę tajemniczej bestii, dokonującej kolejnych zabójstw na szlachetnych obywatelach. Oczywiście, sprawy szybko zaczynają się komplikować, a podczas całego dochodzenia przychodzi wiedźminowi wykonywać naprawdę niebanalne zadania.

Mimo to, Krew i Wino podoba mi się zdecydowanie mniej od poprzednika. Sielski (na pozór) klimat to jedno, ale brakowało mi tak charyzmatycznej postaci, jak Olgierd von Everec, który był wprost kapitalnie napisany. Tutejszy towarzysz Geralta trochę to nadrabia, ale wciąż brakowało mi większej głębi. O ile akcja Serc z Kamienia ma miejsce na znanych z podstawki obszarach, o tyle Krew i Wino oferuje zupełnie nowy region do eksploracji. Mapa jest ogromna, a treści tyle, że wielu producentów zrobiłoby z tego osobną grę. Niestety, trochę za bardzo poszło to wszystko w stronę typowego ubigame - pojawiają się dość powtarzalne aktywności, jak rozbijanie dużych obozowisk bandytów (w tych kryjówkach hanzy czają się całe mrowia przeciwników) czy pomoc błędnym rycerzom bądź winiarzom.

Żeby gracz miał jeszcze w takim momencie rozwoju Geralta poczucie jakiegoś progresu, dorzucono arcymistrzowskie elementy rynsztunku poszczególnych szkół oraz wprowadzono mutacje, dające określone bonusy, a czasem także dodatkowe sloty na umiejętności w drzewku rozwoju. Jest też masa sprzetu niewiedźmińskiego, co niekiedy każe się zastanowić, czy lepiej mieć kompletny outfit z bonusami, czy jednak użyć innego majchra, który na papierze oferuje lepsze statystyki.

To jednak pożegnanie z Wiedźminem 3 i czuć to nie tylko po ilości zawartości - Geralt może dorobić się własnej kątka na ziemi, trochę jak w Skyrimie. Miły dodatek stanowi możliwość eksponowania co ciekawszych zestawów pancerzy i uzbrojenia, które wcześniej dało się jedynie magazynować w skrytkach. Wreszcie można też gdzieś lokować pieniądze (choć też nie za dużo), bo z racji manii zbieractwa pod koniec przygody stałem się naprawdę majętny.

Trochę żal było mi usuwać z dysku Wiedźmina 3 - bawił tam kilka lat, czekając, aż wreszcie kupię i przejdę oba dodatki. Jako że nie lubię zostawiać za sobą niedokończonych spraw, z ciekawości sprawdziłem, czy w toku patchowania gry do wersji 1.60 ktoś z ekipy devów się zlitował i naprawił zepsutego questa z podstawki związanego z poszukiwaniami schematów ekwipunku Wiedźmińskiej Szkoły Wilka. Ku mojemu zdziwieniu, tak się stało, a przy zglitchowanej kiedyś skrzyni znalazłem pocieszny list z przeprosinami. Szkoda, że podobny los nie spotkał innego pobocznego zadania z Serc z Kamienia, ale widać nie można mieć wszystkiego. Pożegnałem się z Geraltem zrobiwszy wszystko, co zrobić się dało - no poza Gwintem, bo karcianek szczerze nie lubię. Niech się teraz Biały Wilk uda na zasłużony odpoczynek.