DOOM 2016 (PS4) - okladka

DOOM 2016 (PS4)

Premiera:
13 maja 2016
Premiera PL:
13 maja 2016
Platformy:
Gatunek:
Strzelanka
Język:
Producent:
Dystrybutor:
Strona:

ObserwujMam (16)Gram (3)Ukończone (6)Kupię (5)

Opis DOOM 2016 (PS4)
B92 @ 15:59 21.07.2014
Bartłomiej "B92" Koczenasz
Mam na imię Bartek urodziłem się w 1992 roku, stąd mój nick B92. Chodzę do III klasy liceum ogólnokształcącego o profilu matematyczno-informatyczno-fizycznym. Interesuję się sportem, głównie piłką nożną (Chelsea Londyn) oraz grami i sprzętem komputerowym. Słucham rocka, punk i muzyki "z radia", ulubiony zespół to Linkin Park. Jeśli chodzi o filmy to oglądam wszystko co dobre, moim ulubionym filmem jest Gladiator. Wcześniej byłem redaktorem naczelnym portalu GameRAR.pl i redaktorem Tawerny Gier.

Śr. długość gry: 8h 46min

+ czaswięcej

Czwarta odsłona pierwszoosobowej strzelanki osadzonej w dalekiej przyszłości, która podbiła serca graczy w 1993 roku i wielce przyczyniła się do dynamicznego rozwoju gatunku FPS-ów.

W produkcji wcielamy się w wyszkolonego żołnierza, który trafia do bazy firmy UAC na Marsie. Na miejscu okazuje się, ze lokacja została opanowana przez stwory, które przedostały się przez otwarty tunel czasoprzestrzenny.

Rozgrywka nawiązuje do starych strzelanek, w których liczył się przede wszystkim skill grającej osoby. W związku z tym zabawa jest bardzo szybka i dynamiczna. Za każdym rogiem czai się niebezpieczeństwo, a akcja napędzana jest przez kolejne ciała pokonanych wrogów. Warto również wspomnieć, że tytuł jest bardzo brutalny i widok rozwalanych na kawałki ciał nie jest w tym przypadku niczym nadzwyczajnym.

Oprócz kampanii dla jednego gracza, deweloperzy zatroszczyli się także o multiplayer oraz edytor poziomów, umożliwiający tworzenie nie tylko nowych map, ale również nowych trybów gry.

Doom wykorzystuje najnowszą wersję silnika id Tech.

PEGI: Od 18 latZawiera przemocZawiera kontrolowane rozgrywki sieciowe
Screeny z DOOM 2016 (PS4)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
1 kudosguy_fawkes   @   20:46, 03.09.2018
Wczoraj ukończyłem Dooma i powiem jedno: jestem nim totalnie zachwycony! Z pewnością wynika to z faktu, że należę do pewnie niewielu fanów serii, którym podobała się trójka - a najnowsza odsłona to w zasadzie toćka w toćkę D3 poprawiony tam, gdzie niedomagał i wzbudził pogardę ortodoksów. Jest więc całkiem rozbudowana fabuła, mnóstwo informacji o świecie i potworach, klimat (choć inny - tutaj Doomguy znowu jest łowcą, a nie zwierzyną), a to wszystko skąpane w dziedzictwie serii, czyli niesamowitym danse macabre wokół demonów, harcach wyczynianych w obrębie ponownie rozbudowanych lokacji pełnych sekretów. Tutejszy protagonista to złodupiec nad złodupce, który nie czai się po kątach z latarką, tylko wybiega na spotkanie maszkarom, by przystawić cacodemonowi czy hell khightowi supershotgun prosto do śmierdzącego pyska. Trzymanie się blisko przeciwnika to esencja walki - brutalne egzekucje osłabionych demonów powodują wypadanie z nich staroszkolnych piguł ze zdrowiem, a że broń znów zapomniała, jak to jest hamować rozpierduchę przeładowywaniem, czynimy rzeź z pieśnią na ustach, nieustannie strafe'ując, zmieniając pukawki oraz ich ulepszenia (to akurat mały, bardzo przyjemny RPG-owy wtręt). W finisherach widać inspirację Brutal Doomem, a że to 2016 rok, bohater z czasem zaczyna korzystać także z run, zapewniających dodatkowe bonusy, a nawet w niewielki sposób rozwija swój pancerz. Niezwykle satysfakcjonujące jest także używanie ikonicznej dla serii piły mechanicznej, której genezę z właściwą sobie nonszalancją gra kwituje krótkim "ktoś to tu przyniósł i w sumie nie bardzo wiadomo, po co", niemniej do szlachtowania demonów sprawdza się wprost perfekcyjnie.

Naturalnie największą mobilność i precyzję daje edycja pecetowa, ale i na PS4 grało mi się rewelacyjnie. Gra trzyma 60 FPS-ów za cenę fan-spinningu - konsola wyje jak rozdzierany łapami Doomguya imp. Mimo to wygląda bardzo dobrze i okazała się tak miodnie grywalna, że szukałem wszystkich sekretów, w tym poukrywanych leveli z oryginalnych, pierwszych dwóch odsłon serii na modłę współczesnego Wolfensteina, ale tutaj odblokowuje to dostępne z menu ich grywalne wersje, pozwalając przypomnieć sobie legendarne miejscówki, ale także soundtrack, bo Doom 2016 brzmi inaczej. Oczywiście czuć klimat serii, ale to już nie gotowe ścieżki - muzyka jest generowana pod wpływem akcji na ekranie i potrafi zmieniać dynamicznie ton wraz z wejściem konkretnego rodzaju przeciwnika czy ich liczby. Skomplikowania rządzącego tym mechanizmu nie byłem świadom dopóki nie obejrzałem poświęconego mu analitycznego materiału video, ale powiem jedno: chapeau bas!

Teraz oczywiście czekam na Doom Eternal, a w międzyczasie przypomniałem sobie wyśmiewanego, kinowego Dooma. Pomimo głupot, a przede wszystkim tragicznej fabuły, ma swoje smaczki - a to granaty czy Pinky, a to piły łańcuchowe na wykopaliskach. To nie byłby zły film, gdyby nie pierdoły o kolejnym chromosomie i reżyseria. Ech, szkoda.
0 kudosshuwar   @   20:51, 03.09.2018
Cytat: guy_fawkes
i powiem jedno: jestem nim totalnie zachwycony!
Co nie? 3, czy nawet 4 razy go przechodziłem!.