Deus Ex: Invisible War (PC) - okladka

Deus Ex: Invisible War (PC)

Premiera:
03 grudnia 2003
Premiera PL:
15 marca 2004
Platformy:
Gatunek:
Akcja / RPG
Język:
- napisy
Producent:
Wydawca:
Dystrybutor:
Strona:
brak danych

ObserwujMam (145)Gram (13)Ukończone (40)Kupię (2)

Opis Deus Ex: Invisible War (PC)
B92 @ 02:00 14.06.2009
Bartłomiej "B92" Koczenasz
Mam na imię Bartek urodziłem się w 1992 roku, stąd mój nick B92. Chodzę do III klasy liceum ogólnokształcącego o profilu matematyczno-informatyczno-fizycznym. Interesuję się sportem, głównie piłką nożną (Chelsea Londyn) oraz grami i sprzętem komputerowym. Słucham rocka, punk i muzyki "z radia", ulubiony zespół to Linkin Park. Jeśli chodzi o filmy to oglądam wszystko co dobre, moim ulubionym filmem jest Gladiator. Wcześniej byłem redaktorem naczelnym portalu GameRAR.pl i redaktorem Tawerny Gier.

Śr. długość gry: 16h 35min

+ czaswięcej

Informacje
Wersja językowa: polskie napisyJedna z najsłynniejszych gier wszechczasów powraca! Deus Ex - kultowa gra role-playing, stworzona przez Warrena Spectora i studio ION Storm doczekała się kontynuacji, która znów wciągnie graczy w wir politycznej intrygi.

Upłynęło 20 lat od czasu, od wypadków opisanych w pierwszej części Deus Ex i w połowie XXI wieku, na Ziemi toczy się zacięta walka o podstawowe potrzeby do przetrwania - jedzenie, wodę, przywrócenie porządku i oczyszczenie świata ze skutków biologicznej i nano-technologicznej katastrofy. Ten stan przyczynia się do powstania wielu frakcji religijnych i politycznych, które chcą na swój sposób ukształtować nowe prawa.

Jednym z mieszkańców ziemi jest Alex D. Wciel się w tą tajemniczą postać i odkryj sekrety najpotężniejszych ludzi na Ziemi i znajdź rozwiązanie zagadki własnej tożsamości. Spraw, aby ludzkość podniosła się z popiołów...


Charakterystyczne cechy
Wydanie na płycie DVD.
Dynamiczna gra fabularna, z elementami strzelanki pierwszoosobowej.
Stwórz własną postać w stylu RPG i wyposaż ją w nano-modyfikacje i odpowiedni sprzęt.
Możliwość działania z ukrycia - wykorzystaj ciemności i działaj po cichu, aby pokonać przeciwników.
Sam decydujesz o sposobie gry - problemy można rozwiązywać na wiele sposobów.
Możliwość rozwiązywania konfliktów bez użycia przemocy - etyczne postępowanie może przynieść wiele korzyści.
Duża ilość interesujących opcji i zdolności gracza - od wyposażenia przez specjalne modyfikacje ciała.
Dostosuj własne ciało do swych potrzeb - przenikaj ściany wzrokiem, skacz na niesamowite wysokości, szybciej regeneruj siły, albo stań się niewykrywalny dla radaru.
Dynamiczna, nieliniowa fabuła z wieloma możliwościami przebiegu akcji, zależnymi od poczynań gracza.
Niespotykana wolność wyboru sposobu gry.
Zaawansowana sztuczna inteligencja przeciwników - ludzie i inne stworzenia współpracują ze sobą w czasie ataków, wykorzystując opcje skoordynowanych ataków i poszukując naturalnych osłon.


Wkład w encyklopedię mieli:   TheCerbis,
PEGI: Od 16 latZawiera przemocZawiera mocny językZawiera treści związane z narkotykami
Screeny z Deus Ex: Invisible War (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosJackieR3   @   17:26, 11.04.2012
Mnie co prawda gra aż tak nie odrzuciła ale częściowo muszę się z Tobą zgodzić.W sumie niewiele już z niej pamiętam w odróżnieniu do Jedynki.Ale cóż..gracze oczekują sequelo-seriali...To i dostają.A że nie da się wejść dwa razy do tej samej wody w rzece.Kogo to obchodzi.
0 kudosFox46   @   00:14, 12.04.2012
To najgorsza cześć, właściwe nie powinna się nazywać Deus EX
0 kudosNFSnazawsze   @   21:13, 17.07.2012
Pamiętam jak to się grało. trudne decyzje moralne mnóstwo biomodów i broni. Gra wciągnęła mnie na długo, nawet po dwóch latach odstępu znowu zagrałem. Fox46 zależy od gustu mi się ta część podobała.
0 kudosnikalij   @   02:46, 07.01.2014
Opowieść przedstawiona w tej części, zawładnęła mną bez reszty. Bardzo ciekawie skreślona fabuła, pomysłowo obmyślane lokacje w połączeniu z niezbyt trudnymi zagadkami, dostarczyły mi wiele godzin satysfakcjonującej rozrywki.Po zabawie w niezbyt wymagający "Project Snowblind", jest to dla mnie ciekawa odmiana. Opierając się na wypowiedziach powyższych, zainteresowałem się całą serią. Możliwe nawet, że pokuszę się o niezbyt zaawansowana graficznie "Jedynkę". Zapoznanie się z "Invisible War" polecam jak najbardziej gorąco.
0 kudosJackieR3   @   18:19, 07.01.2014
Cytat: nikalij
Możliwe nawet, że pokuszę się o niezbyt zaawansowana graficznie "Jedynkę"

Jezus Maria.Zacząłeś od końca?Czyli od najgorszej do najlepszej.Z tym że jak sam zauważyłeś nie jest zaawansowana graficznie.i może już tak nie zadziałać na wyobraźnię jak te kilka lat temu{ z hakiem} Smutny
0 kudosnikalij   @   22:36, 12.01.2014
Tak przyznaję.Historię ową kupiłem w pakiecie i o kolejności zagrania zadecydowałem świadomie. Głównie po zapoznaniu się z Waszymi opiniami. Najlepsze "ciasteczko" zostawiłem sobie na koniec.
0 kudosguy_fawkes   @   23:12, 12.01.2014
UP: Jest to jakiś sposób, aczkolwiek w tym przypadku niezbyt dobry, bo grając po kolei doświadczałbyś pełnej tragedii, jaką dla serii było Invisible War. Aż dziw bierze, że po genialnej jedynce Warren Spector popełnił tę... abominację.
0 kudosJackieR3   @   07:53, 13.01.2014
W Invisible War fajnym akcentem przynajmniej było nawiązanie do Jedynki i jej głównego bohatera a grając "od końca" no to tracimy trochę tę frajdę.
A propos tego nawiązania to mnie się nie zgadzało z moim zakończeniem Jedynki.Byłże jakiś eksport sejwu z Jedynki do Dwójki którego przeoczyłem?
0 kudosguy_fawkes   @   11:29, 13.01.2014
UP: Nie było. W każdym razie Invisible War z tego co pamiętam wykorzystywało motyw więcej niż jednego zakończenia z jedynki.
0 kudosnikalij   @   01:16, 02.03.2014
Gra jest genialna i zupełnie się na niej nie zawiodłem. Jeżeli jest prawdą to co piszecie, zadzieje się kiedy już zabiorę się do "Jedynki". "Bunt ludzkości" przeszedłem w formie przerywnika i graficzne zachwyty mam już za sobą, bo w treści gry fajerwerków nie było. "Jnvisible War" jest grą bardziej wciągającą, a przede wszystkim dłuższą.
0 kudosguy_fawkes   @   03:33, 02.03.2014
Cytat: nikalij
[...] w treści gry fajerwerków nie było [...]
A transhumanizm, polemika na tematy socjoekonomiczne? Human Revolution przedstawia znacznie bardziej koherentną i bliższą nam wizję przyszłości, niż Invisible War. Niebawem pytania, gdzie kończy się człowieczeństwo i na czym polega w odniesieniu do głębokiej ingerencji w ludzkie ciało staną się jak najbardziej aktualne - już teraz mamy prototypy protez nie tylko kontrolowanych za pomocą myśli niczym naturalne kończyny, ale też przenoszące wrażenia zmysłowe, jak dotyk. Jak będzie wyglądać takie społeczeństwo? Czy ludzie stroniący od takich modyfikacji zaczną stopniowo być dyskryminowani? Jak szybko się to może stać? Czy będą mieć w tym udział wielkie korporacje?
I wreszcie - jak te nowe, nadludzkie możliwości zostaną przez nas wykorzystane? Czy zgodnie z credo superbohaterów - "z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność" - będziemy ich używać z rozwagą, by nikogo nie krzywdzić? Czy też pozwoli nam osiągnąć osobiste cele idąc po trupach? To wszystko, kształtowane poprzez decyzje gracza i jego postępowanie na przestrzeni całej gry znajduje odzwierciedlenie w jej zakończeniach. Poza tym cała wizja nabiera jeszcze większego prawdopodobieństwa, gdy odbiorca wczyta się w znajdowane notatki - trafić można m.in. na fragmenty prawdziwych artykułów naukowych.
A co oferuje na tej płaszczyźnie Invisible War? Niewiele. JC Denton czy Adam Jensen często wdawali się w produktywne rozmowy na ważkie tematy - nie tylko oni się czegoś uczyli, ale i gracz. Natomiast kiedy Alex D. prowadzi dialog o czymś w założeniu istotnym, wychodzi z tego gadka-szmatka, a historia wydaje się absolutnie błaha przy intrygach z "jedynki" i "trójki". Co tu doceniać? Wojnę kawową? Manipulację, jakiej poddawany jest główny bohater? Ciężko tu znaleźć porządny punkt zaczepienia dla przesłanek o głębszej wartości. Niby nadal mamy transhumanizm (a nawet motyw jego schyłku), pytania o kierunek rozwoju ludzkości, ale poruszono je w sposób karygodnie wręcz płytki.
0 kudosnikalij   @   11:22, 03.03.2014
Również wojna kawowa, wbrew pozorom dodaje głębi odczuć plastyczności tego świata. Nawet gdy główne poprawnie polityczne nurty pchają myśl w głębię nieokreślonej skutkami przyszłości. Istota życia i tak pozostaje w sferach bardzo przyziemnych i trywialny ch zachowań, narzucanych przez podstawowe instynkty zapewniające przetrwanie. A poza tym stanowi świetną odskocznie od napięć powodowanych dylematami ratowania świata (jakkolwiek miałby on wyglądać). Świata tej gry oczywiście Diabelski pomysł
0 kudosguy_fawkes   @   14:39, 03.03.2014
Celny argument. Uśmiech Niemniej nie przekreśla tego, co napisałem wcześniej - to wciąż błaha historyjka pełna głupot, w dodatku o znacznie mniejszej skali, niż w jedynce czy Human Revolution, gdzie przecież również pochylano się nad egzystencją jednostek, zwłaszcza z niższych sfer społeczeństwa.
Przykładami z jedynki rzucać nie będę, bo nie ma sensu Ci ich spoilerować - sam je odnajdziesz. Natomiast odnośnie Buntu Ludzkości spoiler
wystarczy wspomnieć pewną prostytutkę, która opierała się modyfikacjom ciała. To był dramat jednostki, która chciała być wierna swoim poglądom, a jednocześnie czuła na sobie wyraźną presję ze strony klientów - a przecież jakoś żyć trzeba.
Natomiast odbiór kawowej wojny z IW byłby lepszy, gdyby postarano się o inteligentną kpinę pomiędzy wierszami, którą przecież każdy ogarnięty gracz by zauważył. Zamiast tego napuszczono na siebie pajaców zachowujących się jak dzieci walczące w piaskownicy.
0 kudosGuilder   @   07:55, 04.08.2017
Przenoszę z innego tematu, żeby trzymać porządek:
Cytat: guy_fawkes
Przed zagraniem <o Deus Ex: The Fall - przyp. Guilder> dochodziły mnie słuchy, że to kiepski Deus Ex (ciekawe, czy ludzie, którzy tak twierdzą, grali w Invisible War... Dumny )
Serio jest aż tak źle? Po drugim przejściu "Human Revolution" historia tego uniwersum mnie "chwyciła" i planowałem przejść oba stare Deus Exy. W jedynkę zagram na sto procent, ale i z dwójką chciałem się zapoznać, bo ponoć ładnie i definitywnie spina całą historię. To jak to jest?
0 kudosguy_fawkes   @   08:28, 04.08.2017
Cóż, wszystkie moje argumenty znajdziesz w postach powyżej, więc nie ma sensu ich powielać. W skrócie IW jest najsłabsze - po prostu miałkie i płytkie, obdarzone bohaterem, który nie ma ani krztyny haryzmy JC czy Jensena. Nawet grając w The Fall nie miałem poczucia, że ktoś tu sobie z serii zrobił żarty (poza urwaniem gry w połowie oczywiście Dumny ).
Dodaj Odpowiedź