BioShock: Infinite (PC) - okladka

BioShock: Infinite (PC)

Premiera:
26 marca 2013
Premiera PL:
26 marca 2013
Platformy:
Gatunek:
Akcja / Strzelanka
Język:
Producent:
Wydawca:
Dystrybutor:
Strona:

ObserwujMam (111)Gram (8)Ukończone (76)Kupię (23)

Opis BioShock: Infinite (PC)
Hawk @ 12:09 24.06.2010
"Hawk"

Śr. długość gry: 12h 31min

+ czaswięcej

Rapture. Miejsce wymarzone dla szaleńców i geniuszy. Gdzie moralność jest pojęciem równie obcym jak światło słoneczne. Miejsce, które udowodniło, że piekło wcale nie musi płonąć w ogniu, by przerażać. Oczywiście dla tych, którzy w ogóle słyszeli o Rapture. Ale to było kiedyś. A raczej: będzie kiedyś. Ot, marzenia myśliciela uwięzionego w ramach szeroko pojętej światowej moralności. Ale przecież zawsze jest jakiś wybór, nie? Fakt, kiedyś nie potrzebowaliśmy wybierać. Wszyscy wiedzieli, gdzie można nas znaleźć. Przynajmniej do czasu.

BioShock Infinite jest prequelem dwóch pierwszych epizodów historii. Przenosimy się o ponad 50 lat wstecz, do roku 1912, kiedy istniał w przestworzach raj. Amerykański sen. Columbia. Od początku nie był to projekt trzymany w ścisłej tajemnicy przed resztą społeczeństwa. W roku 1900. dokładnie amerykański rząd dumnie nadmuchał wszystkie balony i sprawił, że Columbia uniosła się wysoko w górę. Powietrzne miasto miało pływać w przestworzach nad całym globem, zadziwiać wszystkich Ziemian. Jednak "coś" poszło nie tak. Columbia stała się skrzydlatą twierdzą. Obarczona odpowiedzialnością za pewien "międzynarodowy incydent" stała się zagrożeniem dla świata. Ale w porę zniknęła ze wszystkich XX-wiecznych radarów.

Głównym bohaterem jest Booker DeWitt. Były agent agencji Pinkertona zmuszony zmienić profesję na bardziej dochodową. I niebezpieczną. Kontaktuje się z nim pewien tajemniczy gość, który ma dla nas zadanie: uratować jego córkę Elizabeth ze spadającej Columbii. Człowiek ów wie, gdzie obecnie miasto się znajduje i jak się nań dostać. Okazuje się, iż nie był to blef. Docieramy do Columbii i rozpoczynamy właściwą przygodę w kolejnej (a zarazem pierwszej) utopii.

Infinite nadal pozostaje pierwszoosobowym shooterem z elementami RPG. Poruszamy się po mieście pieszo bądź z użyciem wystrzeliwanego haka, by uprzyjemnić sobie lotem przejście na następny budynek lub wzniesienie się wyżej (zamiast główkowania, jak tu chodzić po ścianie). Można (i trzeba) korzystać także z kolejek zwanych Skyline. Nawet środki transportu mogą pomóc nam w pokonywaniu nieprzyjaźnie nastawionych mieszkańców Columbii. Dostępne są także moce specjalne na wzór plazmidów o podobnym działaniu. Z pewnością zabawa z prądem będzie jednym z popularniejszych sposobów. Do tego dochodzi m.in. telekineza (możliwość wtrącania niemilcom broni z rąk). Sytuacja staje się jeszcze ciekawsza, kiedy przechodzimy do drugiej części kampanii, jaką jest ucieczka z miasta z Elizabeth u boku. Nie można nią bezpośrednio kierować, ale można jej wydawać proste rozkazy, np. dotyczące tego, jakiej mocy ma w danym momencie użyć. Interesujące wydają się kombinacje ataków: np. zesłanie przez podopiecznej deszczu, który zrobi z przeszkód (także żywych) łatwe cele do porażenia tychże prądem.

Nie zawsze jednak los będzie nam sprzyjał. Na wzór pozyskiwania substancji ADAM z poprzednich części serii, teraz wybory moralne będą dotyczyć wspomnianej kooperacji z Elizabeth. Wykorzystywane przez nią ataki, choć potężne i przydatne, powodują u niej trwały uszczerbek na zdrowiu. Jeśli będziemy starali radzić sobie sami, tylko ochraniając ją - nasza misja zostanie pomyślnie wykonana. Jednakże któż nie próbowałby ułatwić sobie wykonania samobójczej misji na rzecz szkody kogoś innego? Będziemy często poddawani tym wyborom. Teraz jednak nie jesteśmy sami. Jesteśmy odpowiedzialni nie tylko ja nas samych, ale za kogoś jeszcze.


Wkład w encyklopedię mieli:   Dirian, Materdea,
PEGI: Od 18 latZawiera przemoc
Screeny z BioShock: Infinite (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosMicMus123456789   @   17:41, 01.11.2013
Cytat: urban1212
a tutaj do wyboru jest 1 no ewentualnie 2 drogi.


Gdzie w BioShocku 1 lub 2 mamy dwie drogi? Tam też jesteśmy prowadzeni za rączkę, nie mamy wpływu na drogę po której idziemy.
0 kudosurban1212   @   17:45, 01.11.2013
A czy ja napisałem że nie byliśmy prowadzeni za rączkę Pytanie
0 kudosMicMus123456789   @   18:06, 01.11.2013
To po co pisać o jakiś drogach? W walce też wyboru nie było. W Infinite przynajmniej można czasem pobawić się tymi podniebnymi szynami, nie trzeba cały czas kręcić się w miejscu.
0 kudosfebra1976   @   19:26, 01.11.2013
Po co komu drogi jak można latać?
A u mnie już po "ptokach" pierwsze ukończenie gry za mną, teraz tylko wyprawa w poszukiwaniu zapisów i innych pierdółek (i osiagnięć Zawstydzony )
Odczucia na koniec- jak najbardziej pozytywne, pomimo że myślałem że będzie lepiej. Zakończenie zaś hmmm! Zaskakujące lecz powiem szczerze że wolałbym inne, ale sza! Bo aż się prosi o spojler.
0 kudosnovy13   @   09:52, 16.11.2013
Tak apopos tych negatywnych ocen niektórych aspektach gry to teraz wszedzie w sumie doczytuje się dodatnich, także gra na plus
0 kudosAndziorka   @   10:55, 16.11.2013
Jak dla mnie na prawdę dobry tytuł. Bajkowy klimat, zupełnie inny co prawda niż prezentowały sobą poprzedniczki, aczkolwiek to nie oznacza, że czegoś mu brakuje. Jest po prostu inny. Gra wciąga do tego stopnia, że nie reagujemy na otoczenie Dumny Szkoda tylko co już gdzieś pisałam, że zapewnia niewiele godzin rozrywki, w moim przypadku ok 11/12 h.
0 kudosnovy13   @   15:07, 02.01.2014
Aktualnie gram w gierkę i mnie wciąga na maxa bo bym grał cały czas. Wszystko w niej mi się podoba. Także gry tych twórców mi od zawsze paszą. Grałem w System shock 2 i Bioshocki i zawsze było extra
W 2 dni ukończyłem ponad pół gry. Posiadając rodzinę, obowiązki itd. to grałem od 3 do 4 godzin dziennie. Gra wciąga ostro
Aktualnie już zakończyłem grę aż za późno zaczełem wszystko ogarniać, stwierdziłem że moje główne granie na padzie w strzelankach jest ciężkie, ale gra super
Editowałem post;)
Grę ukończyłem ale muszę powiedzieć że oprócz słabszej obsługi pada niż myszki w strzelankach to trudość gry przez twórców jest dziwnie podwyższona na koniec. Mianowicie przez całą grę nie miałem problemu tylko parłem ciągle do przodu aż do końcowej walki do której podchodziem 5-6 razy i nie dałem rady. Dziwnie mi ten szczegół przypomina rozgrywkę sprzed lat przy grze System Shock 2 tych twórców, też na koniec podobne odczucie.
0 kudosfebra1976   @   12:51, 09.01.2014
@novy13. Istnieje też taka ładna ikonka "edytuj post"
słyszałem że w dobrym tonie jest jej używać Uśmiech
0 kudospawelecki96   @   21:38, 18.02.2014
Jakoś przemęczyłem w końcu tą grę... Tak, przemęczyłem. W BioShock: Infinite grałem w zasadzie dla zasady, aby dokończyć to, co zacząłem. Zachwalany wszem i wobec FPS mnie nie wciągnął zupełnie, podobno fabuła jest jakaś wybitna... Jest wybitnie poplątana, tu się zgadzam. Ale jednak stopień zagmatwania nie decyduje o jakości, bo tak to Modę na Sukces trzeba by nazwać fabularnym masterpiecem Dumny Design świata jak najbardziej mi się podobał, jest bardzo ciekawy, ale w moim przypadku jak opowiadana historia mnie nie kupi, to żadne wizualne smaczki tego nie nadrobią. Bądź co bądź, jestem jedynie pod wrażeniem Elizabeth. Świetna postać, w której zakochałem się od pierwszego wejrzenia Szczęśliwy Poza tym w moim odczuciu średniak niestety.
0 kudosMicMus123456789   @   20:27, 17.06.2014
W końcu zabrałem się za grę i ukończyłem, przyznam, że gra jest tak dobra jak myślałem Szczęśliwy Bardzo przyjemnie się grało. Trzeba przyznać, że mieli pomysł na fabułę. I w końcu też dane mi było poznać to owe "sławne" zakończenie, przyznam, że było mocne choć jak dla mnie wprowadzało nieco zamieszania i szło się w pewnym momencie pogubić o co tak naprawdę chodzi, ale coż tak bywa Dumny Teraz tylko ograć dodatki.
0 kudosshuwar   @   21:58, 06.10.2015
No ale odlot... nigdy nie grałem w grę w takich klimatach. Trzyma do końca w napięciu. Fabuła zakręcona jak słoik dobrych ogórków kiszonych. Wgniotło w fotel gdy całość zaczęła układać się w... "całość". Zabawa przednia. Długo nie mogłem przekonać się do tego tytułu, ostatecznie - nie żałuję 12 godzin spędzonych w Bioshock!
0 kudoszaopatrzony   @   23:40, 04.04.2016
Byłem przekonany że mój komputer nie spełnia wymagań tej gry ale się okazało, że wszystko jest w porządku Szczęśliwy
0 kudosdabi132   @   01:06, 13.12.2017
Gra ukończona. Dosyć długo czekała na swoją kolej, trochę z rezerwą podchodziłem do tego tytułu ale zostałem pozytywnie zaskoczony. Bardzo przyjemna gierka (oczywiście pod względem mechaniki), strzelało się bardzo fajnie. Ciekawym urozmaiceniem są wigory, pomagające w walce z przeciwnikami. Gra oczywiście warta uwagi.
Dodaj Odpowiedź