Medal of Honor: Allied Assault (PC) - okladka

Medal of Honor: Allied Assault (PC)

Premiera:
22 stycznia 2002
Premiera PL:
15 lutego 2002
Platformy:
Gatunek:
Akcja / Strzelanka
Język:
Producent:
Dystrybutor:
Strona:

ObserwujMam (146)Gram (31)Ukończone (109)Kupię (8)

Opis Medal of Honor: Allied Assault (PC)
Hawk @ 10:12 01.05.2009
"Hawk"

Śr. długość gry: 10h 44min

+ czaswięcej

You can lick runaway prices!

Akcja Medal of Honor: Allied Assault rzuca nas w lata 1942 - 1945 na tereny ogarnięte horrorem II wojny światowej. Wcielamy się w sierżanta M. Powella należącego do sławnego po dzień dzisiejszy 1st Ranger Battalion. Przed nami 20 zadań, a każde z nich to odmienne wyzwania. Nieraz będziemy osamotnieni w boju i w pojedynkę przyjdzie wykonać niezwykle ważne zadania powierzone przecież przez samego Wujka Sama. Kampania przewiduje także walki u boku wiernych towarzyszy broni, m.in. w czasie D-Day i desantu na plaże Normandii w 1944 roku.

Na swojej drodze spotykamy całe zastępy Wehrmachtu, na jakie składa się ponad 20 różnych typów przeciwników. Ich różnorodność polega nie tylko na unikalnym dla nich wyposażeniu czy kwestii koloru munduru - elitarne oddziały zostały zdefiniowane przez zaawansowaną sztuczną inteligencję: wróg umiejętnie potrafi korzystać z osłon terenowych, używać ognia zaporowego czy flankować nasze pozycje. Mało tego, nieraz przyjdzie nam użyć ciężkiego sprzętu, by uniemożliwić Królewskiemu Tygrysowi zrobienie z nas krwawej miazgi.

Całość została zaprezentowana w różnorodnych lokacjach. Wszędzie czuć unoszący się zapach wojny, krwi i potu. Medal of Honor posiada niezwykły klimat i wyznacza nowe standardy, jak powinien wyglądać FPS na miarę XXI wieku.

PEGI: Od 12 latZawiera przemoc
Screeny z Medal of Honor: Allied Assault (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosczarnyf44   @   16:09, 10.05.2011
super gierka polecam wszystkim ale cod lepszy.
0 kudossusu   @   22:01, 09.07.2011
Jak na swoje lata niezła grafika i ciekawa fabuła. Uśmiech
0 kudosczarnyf44   @   09:42, 13.07.2011
ciekawa fabuła ? średnia Poirytowany ale na swoje lata ma niezłą grafikę . to się zgadzam
0 kudosguy_fawkes   @   10:27, 13.07.2011
To, co jest w AA, ciężko nazwać fabułą - to po prostu wojaż przez różne pola bitew, okraszony rozmaitymi zadaniami. I tyle.
0 kudosDaniel(PL)   @   03:05, 21.08.2011
Bardzo dobra gierka. Którą ukończyłem jakiś rok temu. Ocena. 9/10 Uśmiech
PS: Tylko szkoda/spierdolili, że nie ma napisów PL.
0 kudosguy_fawkes   @   12:13, 21.08.2011
UP: Na necie jest do pobrania fanowskie spolszczenie, całkiem niezłe.
I nie przeklinaj, bo w tym przypadku bluzg był całkowicie niepotrzebny.
0 kudosthennomad   @   08:36, 01.09.2011
Gra jest porządna, ale jak na razie nie mogę jej przejść na najwyższym poziomie.;/
0 kudosJackieR3   @   17:30, 01.09.2011
Nic dziwnego,ja jak zawsze grałem na najniższym i w paru miejscach się napociłem żeby popchnąć akcję.Ale starsze gry tak mają i może dzięki temu zapadają w pamięć.
0 kudosludwik181991   @   21:54, 20.09.2012
Ostatnio postanowiłem sobie odświeżyć ten wspaniały już klasyk kupując edycję Medal of Honor 10th Anniversary. I mimo tego że grałem już w tą część chyba z 3 razy, to nadal czuć ten wspaniały klimat. Każda misja ma w sobie to coś , co zapada w pamięć. I misja na plaży Omaha... do dzisiaj miazga, nadal wgniata w fotel swoim wykonaniem i klimatem. Czas się zabrać za Spearhead Uśmiech
0 kudosJackieR3   @   17:35, 21.09.2012
Cytat: ludwik181991
Ostatnio postanowiłem sobie odświeżyć ten wspaniały już klasyk kupując edycję Medal of Honor 10th Anniversary

A czy ta wersja proponuje coś nowego?Jakieś ulepszenia czy coś?
0 kudosguy_fawkes   @   17:38, 21.09.2012
Nie bardzo - to po prostu zbiorczy pakiet Medali wydanych na PC z okazji 10. rocznicy serii.
0 kudosJackieR3   @   17:43, 21.09.2012
Szkoda.Niby nie powinno się udoskonalac dobrych rzeczy ale liftingi ostatnio modne.
0 kudosRogacki   @   18:15, 30.05.2013
Nie grałem co prawda w dodatki do tej części, ale gra jest totalnym klasykiem wśród FPS-ów ogólnie, jak i tych utrzymanych w klimacie II wojny światowej. Desant w Normandii - coś niesamowitego. Z chęcią powróciłbym do tej gry, ale muszę ją najpierw kupić. Tak wspaniałego tytułu nie wolno kraść Szczęśliwy
0 kudosHardstyleGladiator   @   14:37, 14.06.2013
mam ogromny sentyment do tej gry Uśmiech )
0 kudossebogothic   @   21:18, 11.04.2017
Z ciekawości powróciłem do MOHAA, bo jest w Origin Access wraz z dodatkami w edycji War Chest i szczerze mówiąc się rozczarowałem. Swego czasu gra robiła wrażenie jednak mocno się zestarzała. O wiele lepiej grało mi się w Return to Castle Wolfenstein do którego też powróciłem kilka lat temu. Tutaj o mało co nie odpuściłem podczas misji eskortowej, kiedy idziemy przez miasto i musimy likwidować snajperów, użerać z beznadziejną AI kompanów (misje eskortowe to ZŁO) i wypatrywać przeciwników wśród rozmazanych tekstur, ukrytych za rozmazanymi bitmapami krzaków. Ogólnie grało mi się ok, nie było to nic specjalnego, po prostu przebijanie się przez przeciwników na chama, nawet w misjach niby skradankowych. Ciekaw jestem czy ktoś je ukończył skradając się skoro nie mamy możliwości ominięcia posterunku, bo mapy są wybitnie liniowe, a strażnik zauważa nas z kilkudziesięciu metrów, chociaż jest noc, a ja próbowałem się nieudolnie przemknąć. Przez większość czasu poruszamy się w pojedynkę, od czasu do czasu mając do pomocy kompanów. Pamiętam, że to CoD 2 pod tym względem zrobił na mnie największe wrażenie. Czuliśmy się jak jeden z wielu, a nie główny bohater od którego wszystko zależy. Przyznam, że ciekawie jest też pod względem gameplayowym. Jak już wspomniałem AI jest nierówna. Raz przeciwnik widzi nas z bardzo daleka, innym razem zastyga w bezruchu chociaż stoimy naprzeciwko niego w odległości 2 metrów. Właśnie najprościej zakłopotać AI przebijając się przez kolejne poziomy niczym Rambo. Fajnie, że jest możliwość szybkiego zapisu w dowolnym momencie, tego brakuje mi we współczesnych grach. Zmiana broni czy przeładowanie są strasznie wolne i nie raz, i nie dwa potrafią doprowadzić do palpitacji serca kiedy biegnie na nas pies albo stoimy obok przeciwnika, a postać sobie nieśpiesznie przeładowuje broń. Trzeba więc odrzucić przyzwyczajenia z dzisiejszych strzelanek i nie przeładowywać gdy stoimy odsłonięci. Leczymy się oczywiście za pomocą apteczek i jest ich zwykle wystarczająca liczba. Dzisiaj Allied Assault pamięta się głównie ze względu na Omaha Beach, dla mnie to jedna z najbardziej irytujących sekwencji, kiedy ginie się raz po raz, więc trzeba ją przejść metodą prób i błędów. Są też inne większe bądź mniejsze głupotki kiedy przeciwnik strzela do nas będąc odwrócony plecami, i to strzela celnie albo trzymający kaem chociaż stoi ze dwa metry od niego. Pewnie robiła wrażenie głównie ze względu na to, ze została niemal w całości skopiowana z "Szeregowca Rayana". Dzisiaj najlepszy z całej gry jest jej klimat, nieco charakterystyczny dla gier z początków XXI wieku. Atmosfera przypominała mi stare drugowojenne filmy z lat 60. czy 80. jak chociażby "Tylko dla orłów" czy "O jeden most za daleko", głównie dzięki muzyce.
Z pewnością Allied Assault klasykiem jest, w swoich czasach był grą przełomową, ale czy poleciłbym tę grę komuś kto nigdy w niego nie grał, a chciałby z pierwszym MOHem się zapoznać? Raczej nie, misje jakoś niezbyt zapadają w pamięć, momentami gra jest irytująca, ale jak wspomniałem klimacik ma pierwszorzędny. No, chyba, że kogoś to wszystko nie odstrasza i lubi starsze produkcje. Jestem zdania, że niejednokrotnie kilkunastoletnia albo i starsza gra jest w stanie dać więcej frajdy niż współczesne produkcje. Niemniej, dla mnie Return to Castle Wolfenstein, choć nieco starszy to nawet dzisiaj gra się w niego przyjemnie. Teraz czekają na mnie dodatki w które nie miałem okazji zagrać.
Dodaj Odpowiedź