FIFA 19 (PS4)

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Graliśmy w FIFA 19 - EA pożera konkurencję (PS4)


Klocu @ 18:45 24.08.2018
Kamil "Klocu" Kloc
Nie pisze o sobie w trzeciej osobie.

Kilkanaście minut spędziłem w kolejce do stanowiska z grą FIFA 19 na targach gamescom. Czasu starczyło na rozegranie tylko jednego meczu, ale tuż po jego zakończeniu wróciłem na koniec szeregu, aby zagrać ponownie. Od nowej kopanki Elektroników nie da się oderwać.

Gdybym nie był zapalonym sympatykiem gier sportowych, a jedynie od czasu do czasu lubiłbym pokopać wirtualną piłkę, to kolejne odsłony serii FIFA zakupowałbym z roczną przerwą. Nie dałbym się nabrać zapewnieniom recenzentów, że to akurat tegoroczna część jest tą najlepszą w historii, bo zmiany względem poprzednika nie byłyby szczególnie widoczne. Uwagę wszystkich osób stosujących podobną strategię pragnę skierować na FIFA 19. Choć zabrzmię stereotypowo i mało oryginalnie, sądzę że dziewiętnastka ma papiery na zostanie najlepszym piłkarskim symulatorem wszech czasów. Nie tylko dzięki podkradnięciu rywalom licencji na europejskie puchary.

Electronic Arts prezentowało wersję demonstracyjną gry, w której mogłem wybrać jedną z kilku dostępnych ekip i rozegrać pierwszy mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów. Można też było przetestować trzeci rozdział historii Aleksa Huntera, ale wolałem nasycić swoją ciekawość faktycznym starciem ze względu na ograniczony czas. Chwyciłem więc za zespół Paris Saint-Germain, rywal wybrał Borussię Dortmund i przeszliśmy do ustalania jedenastek. Producenci przygotowali nowe warianty taktyczne w oknie zarządzania składem. Możemy zdefiniować sposób rozgrywania akcji. Niestety, nie rozumiałem absolutnie niczego, bo gra była w dostępna tylko w języku niemieckim. Ale nazwisko Neymara po chwili przemówiło samo za siebie.

Nie jest tajemnicą, że deweloperzy pragną w pełni wykorzystać licencję na europejskie puchary. Już w demie usłyszałem hymn Ligi Mistrzów i zobaczyłem charakterystyczne bandy ze sponsorami. Na trybunach kibice Les Parisiens rozłożyli baner z podobizną brazylijskiego gwiazdora. Ciekawe czy podobne akcje będą miały miejsce z młodymi piłkarzami w trybie kariery. Sympatycznie było zobaczyć Champions League w posiadaniu Electronic Arts. Po jedenastu latach najbardziej znane rozgrywki klubowe wracają do najpopularniejszego piłkarskiego symulatora.

Feeling gry uległ ogromnej zmianie, choć trudno Wam to będzie wyczuć na podstawie gameplayów dostępnych w sieci. Czułem różnicę w sposobie prowadzenia piłki przez dryblera Mbappe w stosunku do sposobu gry któregoś z obrońców. Podobnie w kwestii dograń. Verratti potrafił wysunąć piłkę do napastników po nieoczywistej trajektorii, kiedy Cavani dysponował ograniczonym zakresem podań. Poprawiła się responsywność. Ani razu nie odniosłem wrażenia, że dany piłkarz zachował się nie tak, jak planowałem. Korzystając jedynie ze sprintu Neymara potrafiłem dokładnie wbiec między dwóch defensorów drużyny przeciwnej.

Electronic Arts podkradło niektóre nowinki od serii Pro Evolution Soccer, ale nie mam z tym problemu, bo Konami zrobiło to samo w drugą stronę. Tuż przed otrzymaniem piłki możemy wcisnąć R3, a piłkarz podbije futbolówkę i błyskawicznie wykona kierunkowy zwód w wybraną stronę. W fazie defensywnej otrzymaliśmy znacznik nad drugim zawodnikiem, eliminuje to problem z brakiem pewności, na którego piłkarza zaraz się przełączymy. Pod D-padem dostępne jest więcej opcji dynamicznej zmiany taktyki niż wcześniej. Nie do końca ogarnąłem dodatkowy wskaźnik wyczucia strzału, ale na to przyjdzie czas podczas dłuższych posiedzeń z pełną wersją gry.

Zapowiedź licencjonowanych europejskich rozgrywek zapewne wystarczyła wielu osobom do złożenia zamówienia przedpremierowego na grę FIFA 19. Wygląda na to, że kolejne licencje to nie jedyny krok, jaki podjęło EA w celu oddania jeszcze większej autentyczności piłkarskich realiów. Największe wrażenie zrobił na mnie udoskonalony system prowadzenia piłki, z wieloma nowymi animacjami na czele. Nie mam obaw co do samej rozgrywki, ale... podobno producenci w zasadzie nie ruszyli trybu kariery menedżera, co tłumaczyłoby brak jakichkolwiek informacji na temat tego modelu zabawy.

Podsumowanie:
Nie jestem ślepo zapatrzony w markę FIFA. Niech najlepiej świadczy o tym fakt, że zeszłoroczną odsłonę kupiłem kilka miesięcy po jej wydaniu, bo dużo lepiej bawiłem się przy PES-ie. Ale po ograniu wersji demonstracyjnych nowych kopanek od Konami i EA nie mam złudzeń. FIFA 19 będzie stała na mojej półce już w dniu premiery.
Zapowiada się genialnie!

Screeny i filmy z FIFA 19 (PS4)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosLoczek3545   @   19:42, 24.08.2018
Cały czas zastanawiam się, czy kupić tą część... 18-stka szybko się "skończyła", EA za dużo chciało i Ultimate nie był grywalny już w marcu. Masa różnych kart, rynek runął i już nawet nie miałem chęci wracać. Nie ukrywam, że to właśnie ten tryb mnie najbardziej ciągnie do tej serii i teraz mam sporą zagwozdkę.
0 kudosTW2304   @   12:03, 07.09.2018
Jeśli ea wypuści tyle kart inform i podobnych co w osiemnastce, fifa 19 Ultimate szybko się skończy.