Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści (PC)

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Graliśmy w Wojnę Krwi: Wiedźmińskie Opowieści - zaskakujący i pomysłowy powrót do świata Wiedźmina (PC)


LuKaS77PL @ 00:11 28.09.2018
Łukasz "LuKaS77PL" Konieczny

CD Projekt RED jest nadal w doskonałej formie, jeśli mowa o uniwersum Wiedźmina. Kampania fabularna dla karcianki Gwint to uczta dla fanów świata Andrzeja Sapkowskiego oraz pieczołowicie przygotowana propozycja na poznanie go z zupełnie innej perspektywy.

W tym tygodniu, dzięki zaproszeniu od studia CD Projekt RED mieliśmy okazję przetestować dwie pierwsze godziny kampanii fabularnej poświęconej wiedźmińskiej grze karcianej, czyli Gwintowi. Jak się okazuje, w świecie stworzonym przez Andrzeja Sapkowskiego wciąż można tworzyć wciągające tytuły i wcale nie musimy w nich kierować najemnym zabójcą potworów, by było interesująco. Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści to zupełnie nowy rodzaj wiedźmińskiej gry, czerpiący garściami z oryginalnej serii RPG studia RED. Oprócz tego może się pochwalić nowymi pomysłami na  opowiadanie historii, które z pewnością zachwycą każdego fana uniwersum. 

Na wstępnie nie sposób nie wspomnieć o kilku liczbach dotyczących przedsięwzięcia, ponieważ, jak to bywa w przypadku CD Projekt RED, kilkukrotnie urosło ono względem pierwotnych zapowiedzi. Wojna Krwi to nie kilkugodzinna kampania fabularna, jak wcześniej zapowiadano, lecz właściwie samodzielna gra RPG na której ukończenie, nie spiesząc się, poświęcimy aż trzydzieści godzin. Mało tego, wybory jakie podejmujemy, kształtują końcowe stany świata, dokładnie jak w Wiedźminie 3. Będzie ich aż dwadzieścia, co w zestawieniu z trzydziestoma sześcioma z Dzikiego Gonu, jest imponującym wynikiem. Wystarczy dorzucić do tego fakt, że część graczy zechce zapewne zmieniać decyzje i przechodzić grę ponownie, tyle że na inne sposoby, więc zabawa znacznie się wydłuży.

Oprócz wątku głównego i rozmaitych aktywności związanych z rozbudową armii i zarządzaniem zasobami. Rozegramy także ponad siedemdziesiąt zadań pobocznych. Warto wspomnieć, że pracują nad nimi osoby, które tworzyły poboczne historyjki dla Wiedźmina 3. Mowa o słynnym już wątku Krwawego Barona, czy wydarzeniach toczących się w Kaer Morhen. Scenarzyści ze studia RED pochwalili się również, że Wojna Krwi zawiera więcej linii dialogowych niż Serca z Kamienia, jedno z rozszerzeń fabularnych do Wiedźmina 3. Dialogi są z kolei w pełni zlokalizowane w dwunastu wersjach językowych, na czele z naszą rodzimą, w której usłyszymy mnóstwo znajomych głosów z poprzednich gier REDów, radia czy telewizji. Wszystkie powyższe informacje przekazano na wstępnym spotkaniu z twórcami, natomiast podczas samej gry, zrobiło się jeszcze ciekawiej.

Wielokrotnie już wspominano, że główną bohaterką Wojny Krwi będzie Meve, charyzmatyczna królowa Lyrii i Rivii, dwóch z wielu regionów, wchodzących w skład Królestw Północy. Jeśli pamiętacie słynną Bitwę o Most na Jarudze z kart powieści Andrzeja Sapkowskiego, postać ta nie powinna Wam być obca. Meve to silna i energiczna kobieta, która podczas beznadziejnie rozwijającej się dla Północy drugiej wojny z Nilfgaardem postanowiła toczyć działania partyzanckie nieustannie utrudniające życie wojskom cesarza Emhyra. Meve nie jest koronowaną głową, która czeka w bezpiecznym miejscu na rozwój wypadków, lecz przywódczynią, która chwyta za miecz i walczy ze swoimi żołnierzami ramię w ramię, w pierwszej linii. U jej boku wojowali również bandyci, najemnicy, chłopi oraz rycerze, co dowodzi jej niekonwencjonalnego podejścia do toczenia wojny i obrony swoich królestw.

Powyższy akapit to jedynie tło fabularne pochodzące z Sagi o Wiedźminie, lecz doskonale oddaje pomysł CD Projekt RED na postać protagonistki i to, czym właściwie będziemy się zajmować w Wojnie Krwi. Gracz podróżuje postacią Meve po umownie nakreślonych mapach regionów znanych z wiedźmińskiego uniwersum w perspektywie rzutu izometrycznego. Na czym polega wspomniana umowność? Głównie na tym, że sterując królową i wskazując jej drogę kliknięciami myszki, przemieszczamy się niejako z całą jej armią. Dla zachowania czytelności, podczas eksploracji widzimy jednak wyłącznie Meve, którą możemy przemieszczać się po traktach, odwiedzać wioski, miasteczka, osady i wiele innych, kryjących zadania i aktywności lokacji.

Na szczególną uwagę zasługuje sposób opowiadania fabuły, która jakością nie odstaje od poprzednich wiedźmińskich gier. Sama narracja to z kolei mieszanka rozwiązań z klasycznych gier cRPG pokroju Divinity, czy Pillars of Eternity, systemu dialogów z serii Wiedźmin, a także – tutaj miłe zaskoczenie – czegoś, co do bólu przypomina wiedźmiński audiobook albo słuchowiska, jakie tworzy np. wydawnictwo Fonopolis. Wszystkie te elementy, połączone w całość, zrobiły na mnie największe wrażenie spośród rzeczy, jakie testowałem w Wojnie Krwi. Z ekranu wręcz wylewa się klimat wiedźmińskich opowiadań, głębia dialogów, odpowiedni humor oraz świetnie nakreślone charaktery postaci. CD Projekt RED zgrabnie wstrzeliło się w lukę fabularną powieści Sapkowskiego, uzupełniając ją w przemyślany i przystępny dla gracza sposób.

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudospetrucci109   @   07:41, 28.09.2018
Zagrałbym z przyjemnością, gdyby nie te karciane elementy :/
0 kudosshuwar   @   08:59, 28.09.2018
WOW! Ale się podjarałem. Odzyskałem wiarę w Gwinta!
To może być hicior! Nie dość, że świetny gwint, to jeszcze RPG na miarę wychwalanych przez niektórych Pillarsów, które nie do końca przypadły mi do gustu. Czuje, że tym razem ten gatunek mnie kupi ;-)

Chcę tego Gwinta NOW! Uśmiech
0 kudosTheCerbis   @   11:27, 28.09.2018
Też nie przepadam za karciankami i Gwint do tej pory mało mnie obchodził, ale jeśli coś miałoby mnie do niego przyciągnąć to byłaby właśnie Wojna Krwi.
0 kudosshuwar   @   11:44, 28.09.2018
Co prawda nic nie dają ekstra za preorder, ale chyba go kupię.
0 kudospetrucci109   @   11:59, 28.09.2018
Cytat: TheCerbis
Też nie przepadam za karciankami i Gwint do tej pory mało mnie obchodził, ale jeśli coś miałoby mnie do niego przyciągnąć to byłaby właśnie Wojna Krwi.
Gdyby tak można było wyłączyć te karciankowe elementy to bardzo chętnie bym w to zagrał Uśmiech No ale z racji tego, że to karcianka raczej wątpię, żeby była taka opcja ;)
0 kudosshuwar   @   12:14, 28.09.2018
Nie wierzę? Naprawdę gwint do Was nie przemawia? Uśmiech
0 kudospetrucci109   @   12:18, 28.09.2018
Cytat: shuwar
Nie wierzę? Naprawdę gwint do Was nie przemawia? Uśmiech
Na prawdę. W W3 zagrałem w Gwinta raz i mi wystarczyło. Karcianki to nie moje klimaty :/
0 kudosshuwar   @   12:32, 28.09.2018
Trza było zagrać z 3 razy, wtedy byś załapał Uśmiech
0 kudospetrucci109   @   12:52, 28.09.2018
Cytat: shuwar
Trza było zagrać z 3 razy, wtedy byś załapał Uśmiech
Może jeszcze spróbuję. Akurat jestem w trakcie grania w W3 po raz pierwszy Szczęśliwy
0 kudosTheCerbis   @   13:17, 28.09.2018
Cytat: petrucci109
Gdyby tak można było wyłączyć te karciankowe elementy to bardzo chętnie bym w to zagrał Uśmiech No ale z racji tego, że to karcianka raczej wątpię, żeby była taka opcja ;)
No niestety. Mimo to Wiedźmińskie Opowieści ciekawie się zapowiadają same w sobie.
Cytat: shuwar
Nie wierzę? Naprawdę gwint do Was nie przemawia? Uśmiech
Tak. Co w nim jest rewelacyjnego? W W3 był niezłym dodatkiem, ale tylko tym.
0 kudosmatrix1   @   14:53, 29.09.2018
Wiedzmin to przereklamowane 0
Nie precyzyjna walka. Sztywne poruszanie postaci głównej. W h.j tekstu do przeczytania, zamiast grania. Gra do kosza. Poza tym zachodnie media piszą to samo co ja
0 kudosMicMus123456789   @   15:15, 29.09.2018
Gwint znany z trzeciej cześći bardzo mi się podobał i z przyjemnością rozgrywałem każdy pojedynek. W samodzielnej wersji za to ciężko mi było polubić grę. Pewnie przez to jak samodzielna wersja różni się od tego co było w W3. Teraz jednak moje zainteresowanie grę wróciło Uśmiech
1 kudosTheCerbis   @   19:12, 29.09.2018
Ktoś tu bardzo lubi słowo na "h", aż dziwne że nikt jeszcze nie wyprowadził tego kogoś z notorycznych błędów w jego "wypowiedziach". I cóż, jeśli komuś przeszkadza czytanie, to lepiej by nie brał się za bardziej ambitne tytuły.
0 kudospetrucci109   @   22:03, 29.09.2018
Cytat: matrix1
Wiedzmin to przereklamowane 0
Nie precyzyjna walka. Sztywne poruszanie postaci głównej. W h.j tekstu do przeczytania, zamiast grania. Gra do kosza. Poza tym zachodnie media piszą to samo co ja
Wiesz kolego, jeśli Wiedźmin przewyższa Twoje intelektualne możliwości to zawsze możesz pograć w Super Mario albo Pac Mana.
0 kudosEsoxman   @   14:49, 08.10.2018
Jaaa... dostajemy prostą odpowiedź: gimbaza nie powinna grać w gry rpg... System edukacji przyzwyczaił do czytania streszczeń (o ile w ogóle) zamiast całych lektur, ortografia: "nieprecyzyjna", "ch...j". Zachodnie media? PiSlamska propaganda chociaż wśród 12sto latków zaczyna działać...
Dodaj Odpowiedź