Valve robi porządek z masowymi negatywnymi recenzjami na Steam

Bezpodstawny hejt nie będzie wliczał się do ogólnej oceny gry.

@ 16.03.2019, 13:26
Adam "Dirian" Weber
Chwalmy Słońce!
pc

Gracze to jedna z grup, którzy nadzwyczaj często lubią wylewać swoją frustrację w nie do końca logiczny sposób. Przykładem może być wysyp negatywnych recenzji Metro Exodus na Steam, po tym jak ogłoszono, że gra będzie czasowo ekskluzywna dla Epic Games Store.

Recenzje graczy na Steam są po to, by oceniać samą grę, a nie sposób jej dystrybucji. Przynajmniej tak to powinno wyglądać. Zirytowani decyzją wydawcy gracze postanowili jednak wylać swoje żale i wystawić negatywne oceny Metro Exodus. Co prawda gry i tak się póki co nie da kupić na platformie od Valve, ale w przyszłym roku będzie to możliwe. Sporo osób sugeruje się zaś opiniami na Steam, bo z reguły, jeśli jest ich naprawdę sporo, to bywają całkiem miarodajne.

Tymczasem wylew frustracji podirytowanych graczy sprawił, że bardzo dobra gra, jaką jest Metro Exodus, miała przez pewien czas kiepską ogólną opinię w recenzjach na Steam. Tu już o miarodajności mowy nie ma.

Valve postanowiło więc zadziałać w tej sprawie i przygotowano specjalne narzędzie, które będzie informowało pracowników Steam czuwających nad działem recenzji, gdy nagle jakaś gra zacznie zbierać ogromną ilość negatywnych ocen, lub pojawią się tam inne dziwne "anomalie". Jeśli faktycznie będzie związane to np. z bezpodstawnym hejtem, to opinie te nie będą wliczały się do ogólnej oceny gry. Nadal będziemy mogli się jednak z nimi zapoznać.

Jeśli tego typu opinie nie są nam straszne, to w ustawieniach konta będziemy mogli włączyć uwzględnianie masowych negatywnych opinii i zostawić wszystko po staremu - mamy więc wybór.

Warto dodać, że narzędzie nie działa precyzyjnie - jeśli wystawimy negatywną opinię, ale popartą konkretnymi powodami, w okresie "masowych negatywnych recenzji", to również ona nie zostanie uwzględniona w ogólnej ocenie. Nawet jeśli będzie związana z oceną samej gry, a nie np. jej zabezpieczeń czy sposobem dystrybucji.

Pod pojęciem "masowych negatywnych recenzji" Valve rozumie opinie nie dotyczące bezpośrednio jakości samej gry, ale np. irytujących zabezpieczeń DRM:

"Długo zastanawialiśmy się nad tym zagadnieniem [oceną zabezpieczeń DRM - dop. red.] (jak i wieloma innymi). Z technicznego punktu widzenia nie jest ono częścią gry, ale ma znaczenie dla niektórych graczy. W końcu zdecydowaliśmy się potraktować ten element jako niezwiązany z tematem. Powód dla tej decyzji jest następujący: dla „przeciętnego” gracza na Steam zmiany w systemie DRM lub umowie licencyjnej użytkownika nie mają większego znaczenia, więc ocena produktu jest trafniejsza, jeśli nie są one do niej wliczane.

Poza tym uważamy, że gracze, których interesują takie tematy jak DRM, mają tendencję do tego, by interesować się grą przed jej zakupem nieco bardziej niż „przeciętni użytkownicy”. Dlatego w dalszym ciągu zachowujemy wszystkie recenzje – nawet te, których celem jest tylko obniżenie oceny gry. Przejrzenie recenzji, by sprawdzić, czy omawiane w nich treści są czymś, co cię interesuje, zajmuje niewiele czasu." - czytamy we wpisie od Valve.

Nie do końca wiadomo natomiast jak system będzie działał w przypadku, gdy masowe negatywne oceny dotyczą - przykładowo - kiepskiej optymalizacji. Tutaj już decyzję o wliczaniu do ogólnej noty będzie musiał zapewne podjąć sam pracownik Valve. Jak system będzie spisywał się w praktyce, przekonamy się w ciągu kolejnych miesięcy - szczególnie jeśli znów wybuchnie jakaś afera.


Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudoslogan23   @   16:24, 16.03.2019
Czyli cenzura pełną twarzą,
1 kudosfebra1976   @   19:42, 16.03.2019
Oj chyba nie czytaliśmy tego samego artykułu mości Loganie.
0 kudoslogan23   @   19:56, 16.03.2019
Cytat: febra1976
Oj chyba nie czytaliśmy tego samego artykułu mości Loganie.
Czytałem artykuł i trochę mnie niepokoi, Jak rozróżnić hejt od zawiedzionej opinii klienta że gra nie ukazała się na steamie?.
1 kudosfrycek88   @   20:19, 16.03.2019
Cytat: logan23
Czyli cenzura pełną twarzą,


Masz rację, jeszcze bym rozumiał jak by mieli walczyć z botami spamującymi chamskimi opiniami. Ale tu jasno mamy napisane że będą kasowane opinie krytykujące gry np. za zabezpieczenia DRM. Czyli ktoś się wścieknie, bo przez uciążliwy DRM nie będzie mógł grać mimo że kupił oryginał. Napisze to i owo i taka opinia zostanie skasowana. To jest cenzurowanie opinii. Co innego walka z chamówą i botami, a co innego z normalną krytyką.
0 kudospawelecki96   @   21:34, 16.03.2019
Cytat: logan23
Czytałem artykuł i trochę mnie niepokoi, Jak rozróżnić hejt od zawiedzionej opinii klienta że gra nie ukazała się na steamie?.
Bez znaczenia, fakt, że gra nie ukazuje się na steamie to nie powód by ją piętnować. Bo i jaki obowiązek mają studia, żeby sprzedawać się na steamie?
Powiedz mi lepiej, jak odróżnić falę hejtu od fali negatywnych opinii dla złej gry. Jak wyjdzie kolejny Lucius, to 2 pozytywne recenzje będą wiarygodne, ale następne 98 negatywnych to wynik tego, że ludzie wylewają swoją frustrację na dobrą grę? Rozbawiony Bo wg artykułu tak teraz działa ten algorytm.
Fajne to Valve, takie nie za rozgarnięte.
0 kudosfebra1976   @   21:42, 16.03.2019
Cytat
"Nadal będziemy mogli się jednak z nimi zapoznać.
Jeśli tego typu opinie nie są nam straszne, to w ustawieniach konta będziemy mogli włączyć uwzględnianie masowych negatywnych opinii i zostawić wszystko po staremu - mamy więc wybór."
Jednakże to nie jest za bardzo ok, bo domyślnie negatywnych opinii widzieć nie będziemy. Z jednej strony jestem w stanie zrozumieć posunięcie valve, jednak nie wiadomo jak w sumie zostanie to narzędzie wykorzystane. Istnieje podejrzenie że wydawcy mogą sobie kupić ukrywanie negatywnych opinii, lub to że skrypt nigdy nie będzie sprawdzany przez człowieka, a co za tym idzie podatny na manipulacje.
2 kudosLucas-AT   @   21:49, 16.03.2019
Cytat: febra1976
a co za tym idzie podatny na manipulacje.

Dlatego powinno zostać jak jest, nawet jeśli czasami jakaś gra niesłusznie zbiera baty, tak jak Metro: Exodus. Dlaczego? Bo zawsze to jakaś nauczka dla wydawcy i lekcja na przyszłość. Battlefront 2 został całkowicie shejtowany za inwazyjne mikropłatności, to EA się nauczyło, by w kolejnych grach już tak nie robić. Watch Dogs został shejtowany za downgrade, to Ubisoft zaczęło pokazywać realne materiały ze swoich gier. Szkoda jedynie deweloperów, którzy ciężko pracują, by stworzyć dobrą grę, a wszystko potem rujnują decyzje biznesowe.
0 kudosdabi132   @   22:31, 16.03.2019
Tak wbrew obiegowej opinii to w przypadku Metro Exodus recenzje nie były takie bezpodstawne. Gracze potrzebują jakiegoś sposobu by wyrazić swoje niezadowolenie z decyzji wydawcy, a ta w przypadku gry studia 4A Games była jak policzek wymierzony w społeczność graczy. Wydawca (w tym przypadku Koch Media) w tej chwili mają w dupie klientów, bo liczy się dla nich dodatkowa kasa od Epic. Gdyby liczył się zysk ze sprzedanych kopii to postarali by się żeby gra była dostępna w jak największej ilości platform cyfrowej dystrybucji. Według wydawców chyba gracze mają być cicho i kupować każdy szajs, który producenci gier wypuszczą, no i jeszcze mają regularnie korzystać z mikrotransakcjami byle by tylko hajs się zgadzał.
0 kudosfrycek88   @   09:54, 17.03.2019
Cytat: febra1976
Cytat
Istnieje podejrzenie że wydawcy mogą sobie kupić ukrywanie negatywnych opinii, lub to że skrypt nigdy nie będzie sprawdzany przez człowieka, a co za tym idzie podatny na manipulacje.


No i właśni dla tego nie powinno tego być. Bo ja nie wierzę że ludzie złośliwie jadą na dobre gry. Inna sprawa że są goście którym nic się nie podoba i którym nigdy się nie dogodzi. Ale opiniami takich gości to ja się nie przejmuję i myślę że większość ludzi tak robi.
0 kudosshuwar   @   13:39, 18.03.2019
Nie uważam, że to cenzura tylko próba "ucywilizowania" ocen. Rzeczywiście takie akcje jak ostatnio z Metrem nie mają nic wspólnego z oceną samej gry, przez co wartość takiej oceny staje się bardzo niska i bezwartościowa.
Dodaj Odpowiedź