Power Rangers: Battle for the Grid - gameplay z bijatyki na licencji serialu

Do sieci trafił gameplay z Power Rangers: Battle for the Grid - nowej bijatyki na licencji serialu od studia nWay.

Materdea @ 13:32 15.03.2019
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Kofeiniarz, kokainiarz, kodeiniarz.
pc, ps4, xbox one

Do sieci trafił kolejny gameplay z nadchodzącej bijatyki na licencji popularnego w latach dwutysięcznych serialu Power Rangers - Power Rangers: Battle for the Grid. Dzieło autorstwa studia nWay ukazać się ma wiosną tego roku na komputerach osobistych i konsolach Xbox One, PlayStation 4 oraz Nintendo Switch.

Power Rangers: Battle for the Grid zostało zapowiedziane na początku tego roku. Pierwsze krótkie trailery dostaliśmy już po jakimś czasie, jednak na pełnoprawny gameplay przyszło nam przeczekać do połowy marca. Na poniższym materiale możemy zobaczyć nie tylko poszczególnych zawodników, odpowiadających oczywiście serialowym pierwowzorom, ale również efektowne combosy i przede wszystkim system przyzywania Megazorda, jako jedna z ciekawszych mechanik napędzających ten tytuł.

Rozgrywka w Power Rangers: Battle for the Grid nie będzie odstawać od schematów wyznaczonych przez lata obecności bijatyk na rynku gier wideo. Oprócz trybu singleplayer, do dyspozycji graczy deweloperzy oddadzą też moduł sieciowy.


Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosfrycek88   @   14:26, 15.03.2019
Bijatyki to taki rodzaj gier, który ciężko dokumentnie spartaczyć. Ta wygląda poprawnie.
0 kudosMicMus123456789   @   15:01, 15.03.2019
Przynajmniej wojowników im nie zabraknie. Było tyle serii, że aż trudno to wszystko spamiętać.
0 kudosgeass   @   16:21, 15.03.2019
Oczywiście pamiętam jeszcze PR z TV. Wielkim fanem nie byłem nigdy, ale zdarzało mi się oglądać. Cóż, nie czekam z tego względu, że są o wiele ciekawsze tytuły niż to. Pewnie dla fanów bijatyk, będzie to fajna sprawa. Ja tego typu gry owszem lubię, ale nie jest to setting, który mnie jara. Dragon Ball, Mortal Kombat, Tekken to zupełnie inny kaliber tytułów, obok których ciężko jest przejść obojętnie. A Power Rangers to już całkiem inna historia.