Ekranizacja serii Monster Hunter zadebiutuje we wrześniu 2020 roku

Poznaliśmy datę premiery filmowej adaptacji najnowszego hitu firmy Capcom, czyli serii Monster Hunter.

LuKaS77PL @ 12:38 08.02.2019
Łukasz "LuKaS77PL" Konieczny
inne

Sony Pictures podało datę premiery filmowej adaptacji gry Monster Hunter. Film trafi na ekrany kin 4 września 2020 roku. W głównych rolach wystąpią Milla Jovovich (Resident Evil, Piąty Element), Ron Perlman (Synowie Anarchii, Drive) i Tony Jaa (Obrońca, Ong-bak). Na fotelu reżysera zasiądzie nie kto inny jak Paul W. S. Anderson, który ma na swoim koncie takie produkcje, jak wspomniana seria Resident Evil, Mortal Kombat, Ukryty wymiar, czy Obcy kontra Predator.

Fabuła produkcji opowie o grupie żołnierzy Narodów Zjednoczonych, którzy wpadają w tajemniczy portal, prowadzący do alternatywnego wymiaru. Zostają przeniesieni do świata opanowanego przez gigantyczne bestie i nie mogą dopuścić, aby dostały się one do portalu, gdyż mogłoby to spowodować spustoszenie całej Ziemi. W międzyczasie śmiałkowie szukają sposobu na zamknięcie przejścia i oczywiście, walczą o przetrwanie. 

Pierwsze zdjęcia z planu, jakie wyciekły jakiś czas temu spotkały się z krytyką wielu fanów produkcji Capcomu, głównie ze względu na elementy ubioru bohaterów, kontrastujące z wymyślnymi pancerzami, jakie występują w grze. Mimo tego, wstępny zarys opowieści wydaje się mieć sens, jeśli mowa o podstawowych założeniach gry - więc być może nie wszystko stracone. 


Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudospetrucci109   @   13:20, 08.02.2019
Będzie oscarowy film jak nic...
0 kudosTheCerbis   @   14:12, 08.02.2019
Chciałem napisać, że wyjdzie kolejna przeciętność, ale... Millę to ja zawsze z chęcią zobaczę.
0 kudosGuilder   @   15:15, 08.02.2019
Film wyjdzie pewnie przeciętny, choćby dlatego, że wzięto do adaptacji grę, w której fabuła jest na ostatnim miejscu. Choć jestem zaintrygowany Perlmanem - świetnym i jednym z najbardziej niedocenianych aktorów Hollywood.
Za kamerą mąż Jovovich, więc nie mogło jej zabraknąć. On sam ma zarówno wzloty (Mortal Kombat, Ukryty Wymiar, Resident Evil) jak i upadki (późniejsze Resident Evily, Trzej Muszkieterowie, Pompeje). Moim zdaniem miałoby to wszystko szansę na powodzenie, gdyby wzięli na warsztat coś lepszego.
0 kudosTheCerbis   @   15:50, 08.02.2019
A tak, Ron Perlman też według mnie jest nieco niedoceniany. Trochę dziwny jest przekrój produkcji, w których grywał - od bardzo dobrych do naprawdę słabych. Według mnie jest naprawdę dobry aktorsko, no i charakterystyczny. A dla nas zwłaszcza jego głos ze słynnymi słowami "War. War never changes.".